Dolina tysięcy ogni
Największa erupcja wulkanu w XX wieku miała miejsce w 1912 roku. Rekord należy do wulkanu Novarupta w Parku Narodowym i Rezerwacie Katmai na Alasce. Wybuch z 1912 roku zmienił krajobraz całej lokalnej prowincji. Ogromne ilości gorących popiołów, pyłów i pumeksu poszybowały w górę z krateru. Niebo zostało pokryte pyłami, a nieopodal, na wyspie Kodiak ludzie nie mogli ujrzeć przez 2 dni latarki, którą trzymali we własnych dłoniach.
Największa erupcja wulkanu w XX wieku miała miejsce w 1912 roku. Rekord należy do wulkanu Novarupta w Parku Narodowym i Rezerwacie Katmai na Alasce. Wybuch z 1912 roku zmienił krajobraz całej lokalnej prowincji. Ogromne ilości gorących pyłów i pumeksu poszybowały w górę z krateru. Niebo zostało pokryte pyłami, a nieopodal, na wyspie Kodiak ludzie nie mogli ujrzeć przez 2 dni latarki, którą trzymali we własnych dłoniach.
sc/if
Uwaga! Rozpoczynamy plebiscyt na NAJWIĘKSZY ABSURD TURYSTYCZNY. Czekamy na wasze zdjęcia z podróży, pokazujące dziwne miejsca, rzeczy bądź wydarzenia. Zdjęcia przesyłajcie na adres miasta@serwis.wp.pl
Dolina tysięcy ogni
Przez ponad dwie doby wydobyło się około 35 km sześciennych materiału skalnego i około 15 km sześciennych magmy. Gdy blokujący światło słoneczne pył w końcu opadł, mieszkańcom wyspy ukazał się obraz zniszczeń. Dachy ich domów zapadły się pod kilkudziesięciocentymetrową warstwą popiołu, część budynków została pogrzebana pod błotnymi lawinami, które zeszły z pobliskich wzgórz.
Na zdjęciu: Dom na wyspie Kodiak po wybuchu wulkanu w 1912 roku.
Uwaga! Rozpoczynamy plebiscyt na NAJWIĘKSZY ABSURD TURYSTYCZNY. Czekamy na wasze zdjęcia z podróży, pokazujące dziwne miejsca, rzeczy bądź wydarzenia. Zdjęcia przesyłajcie na adres miasta@serwis.wp.pl
Dolina tysięcy ogni
Straty w przyrodzie były również olbrzymie. Zniszczone lasy, oślepione pyłem i padłe z głodu zwierzęta - tak wyglądał półwysep Alaska i położone w jego pobliżu wyspy.
Uwaga! Rozpoczynamy plebiscyt na NAJWIĘKSZY ABSURD TURYSTYCZNY. Czekamy na wasze zdjęcia z podróży, pokazujące dziwne miejsca, rzeczy bądź wydarzenia. Zdjęcia przesyłajcie na adres miasta@serwis.wp.pl
Dolina tysięcy ogni
Wulkaniczna lawa wytworzyła ogromne koryto, wyglądające jak pęknięcie Ziemi (na zdjęciu).
Gdyby wybuch o tej sile nastąpił w Nowym Jorku, nikt w tym mieście by nie przeżył - pisze U.S. Geological Survey.
Uwaga! Rozpoczynamy plebiscyt na NAJWIĘKSZY ABSURD TURYSTYCZNY. Czekamy na wasze zdjęcia z podróży, pokazujące dziwne miejsca, rzeczy bądź wydarzenia. Zdjęcia przesyłajcie na adres miasta@serwis.wp.pl
Dolina tysięcy ogni
Jak powstała Dolina Dziesięciu Tysięcy Dymów?
Na całym obszarze było pełno strumieni i źródeł wody, a wyrzucony przez wulkan materiał był niezwykle gorący. Wówczas cała woda zaczęła gwałtownie wrzeć, a w powietrze zaczęły unosić się olbrzymie ilości pary, która początkowo wydobywała się z ziemi w sposób całkiem gwałtowny.
Uwaga! Rozpoczynamy plebiscyt na NAJWIĘKSZY ABSURD TURYSTYCZNY. Czekamy na wasze zdjęcia z podróży, pokazujące dziwne miejsca, rzeczy bądź wydarzenia. Zdjęcia przesyłajcie na adres miasta@serwis.wp.pl
Dolina tysięcy ogni
Cztery lata później w 1916 r. krater po wybuchu zbadali uczestnicy wyprawy zorganizowanej przez National Geografic Society, której przewodniczył Robert Griggs. Jak opisywał w swojej pracy podczas i po wybuchu "cała dolina, jak okiem sięgnąć, była pełna dymów, których setki, nie - tysiące, dosłownie dziesiątki tysięcy wydobywały się ze spękanego podłoża". Stąd właśnie ten liczący ok. 120 km. kw. teren nazwano Doliną Dziesięciu Tysięcy Dymów lub Doliną Tysięcy Ogni.
sc/if
Uwaga! Rozpoczynamy plebiscyt na NAJWIĘKSZY ABSURD TURYSTYCZNY. Czekamy na wasze zdjęcia z podróży, pokazujące dziwne miejsca, rzeczy bądź wydarzenia. Zdjęcia przesyłajcie na adres miasta@serwis.wp.pl