Logo dostawcy Peru - przerażająca wrząca rzeka

WP | dodane 2016-02-22 (09:30) 5 miesięcy 5 dni 21 godzin i 13 minut temu | 3 opinie
 
Gotująca się rzeka Gotująca się rzeka (fot. George Burba - Shutterstock)
Legenda o rzece, której temperatura jest tak wysoka, że zabija, powtarzana jest w Peru od wieków. Opowiada o hiszpańskich konkwistadorach, którzy chcieli przemierzyć lasy deszczowe w poszukiwaniu złota. Wyprawę przetrwali nieliczni, którzy po powrocie opowiadali niewiarygodne historie, m.in. o "wrzącej rzece". Dziś wiemy, że istnienie niezwykłego tworu natury to nie wymysł, ale fakt.


W sercu puszczy tropikalnej, w dorzeczu Amazonki znajduje się największa rzeka termalna na świecie. Ma ponad 6 km długości i 25 metrów szerokości. Głębokość dochodzi do 5 metrów. Średnia temperatura wody wynosi 86 stopni Celsjusza, co jest prawdziwym fenomenem ze względu na dwa aspekty. Na całym świecie można znaleźć termalne źródła o ekstremalnych temperaturach, jednak nigdzie nie występują pod postacią rzeki o takiej długości. Po drugie najbliższy system wulkaniczny oddalony jest aż o 700 km, więc nie może mieć związku z nietypowym cudem natury.



O "wrzącej" rzece zrobiło się głośno dzięki Andrésowi Ruzo, peruwiańskiemu badaczowi, specjalizującemu się w dziedzinie nauk o Ziemi. Temat fascynował go od wczesnego dzieciństwa, gdy pierwszy raz usłyszał legendę o hiszpańskich konkwistadorach, którzy natrafili na przerażający ciek wodny. Jednak na poważnie sprawą zajął się dopiero podczas robienia doktoratu na temat energii geotermalnej w Peru. W rozwiązaniu zagadki pomogła mu rodzina. Matka Ruzo, gdy dowiedziała się o zainteresowaniach syna, nie tylko potwierdziła istnienie rzeki, ale także zdradziła, że ciotka doktoranta kąpała się w niej. Krewna zgodziła się pokazać drogę do cieku i tak rozpoczęły się jego 5-letnie już badania, finansowane częściowo przez National Geographic w ramach grantu dla młodych naukowców.



Okazało się, że rzeka zasilana jest przez gorące źródła, z których jedno ma temperaturę 100 stopni Celsjusza, a drugie odrobinę niższą. Wzdłuż rzeki można zobaczyć kilka wodospadów. Najbardziej imponujący może pochwalić się kaskadą o wysokości 6 metrów.



Andrés Ruzo wielokrotnie widział zwierzęta, które wpadły do rzeki i po prostu się ugotowały. - Najpierw gotują się oczy, które nabierają mlecznobiałego koloru. Zwierzęta próbują się ratować, ale nie mają żadnych szans z żywiołem. Tracą siły, a gdy woda wlewa im się do przełyku, gotują się od środka - mówi naukowiec. Ludzie kąpią się w rzece, ale tylko po deszczu, gdy temperatura spada. W wodzie z cieku można także z powodzeniem... zaparzyć herbatę.



Ruzo współpracował z biologami - Spencerem Wellsem i Jonathanem Eisenem, którzy badali mikroorganizmy żyjące w rzece i jej okolicy. Co ciekawe, odkryli zupełnie nowe gatunki, które są w stanie przetrwać w tak wysokich temperaturach.



Dla okolicznych mieszkańców rzeka jest miejscem świętym, które mogą odwiedzać jedynie szamani, żeby zgłębiać wiedzę na temat uzdrawiających mocy i na temat rytuałów ich poprzedników.

Andrés Ruzo kontynuuje badania i walczy o ochronę cennego terenu. Głównym problemem jest obecnie wylesianie, którego efektem może być zniknięcie niezwykłej rzeki. Naukowiec walczy, żeby stała się narodowym pomnikiem przyrody, a okolicę przeznaczono na centrum ekoturystyki.

ik/udm

Na podstawie: The Telegraph

Polub WP Turystyka na Facebooku

oceń
tak 8 100%
nie 0 0%

Opinie (3)

Pozostało znaków: 4000

REGULAMIN

0
0
~Noerii-chan 2016-04-02 (21:21) 3 miesiące 25 dni 9 godzin i 22 minuty temu

Nyan ;3 (sry za spam)

odpowiedz

1
0
~Pulser 2016-02-22 (13:57) 5 miesięcy 5 dni 16 godzin i 46 minut temu

Spoko

odpowiedz

5
1
~Clara Veritas 2016-02-22 (13:57) 5 miesięcy 5 dni 16 godzin i 46 minut temu

Taki mały Toruń...

odpowiedz

  • eurocamp
  • wycieczki
pokaż więcej