MiastaPolskie miasta, z których śmiejemy się najczęściej

Polskie miasta, z których śmiejemy się najczęściej

Polskie miasta, z których śmiejemy się najczęściej
Źródło zdjęć: © whitelook - Fotolia.com

"Dresbląg", sołtys z Wąchocka czy "królowa Wejherowa" - kto z nas choć raz w życiu nie słyszał tych określeń, które jednoznacznie, w niezbyt pochlebny sposób opisują nasz stosunek do niektórych miast. Nie ma co kryć - są takie, z których śmieje się każdy. Wywołują wesołość, a czasem nawet nieuzasadnioną złośliwość. Żarty opowiadane na ich temat przeszły już do legendy i znalazły swoje miejsce w tekstach piosenek kabaretowych. Dlaczego kpimy z niektórych miast i ich mieszkańców? Czy wiemy chociaż gdzie one się znajdują i co mają do zaoferowania? Oto subiektywne zestawienie miejscowości, na których wiele osób nie zostawia suchej nitki.

"Dresbląg", sołtys z Wąchocka czy "królowa Wejherowa" - kto z nas choć raz w życiu nie słyszał tych określeń, które jednoznacznie, w niezbyt pochlebny sposób opisują nasz stosunek do niektórych miast. Nie ma co kryć - są takie, z których śmieje się każdy. Wywołują wesołość, a czasem nawet nieuzasadnioną złośliwość. Żarty opowiadane na ich temat przeszły już do legendy i znalazły swoje miejsce w tekstach piosenek kabaretowych. Dlaczego kpimy z niektórych miast i ich mieszkańców? Czy wiemy chociaż gdzie one się znajdują i co mają do zaoferowania? Oto subiektywne zestawienie miejscowości, na których wiele osób nie zostawia suchej nitki.

Wobec stolicy nie można pozostać obojętnym - wzbudza zarówno miłość, jak i niechęć. Psioczymy na _ kierowców z Warszawki , którzy za nic mają przepisy drogowe, denerwuje nas zadziorność mieszkańców stolicy, no i oczywiście warszawskie ceny. Najnowszym obiektem kpin są jednak słoiki _ - ludność napływowa, która znalazła się w Warszawie np. z powodu emigracji zarobkowej. Bezlitośnie wytykamy im ich adoptowaną "warszawskość" - to, że się puszą, że są z wielkiego miasta, zarabiają (nie)wielkie pieniądze, a de facto kiszą się w małych wynajmowanych mieszkaniach, byle tylko mówić o sobie, że "są z Warszawy". Wielu "słoików" uczyniło jednak z tej etykietki obronną tarczę i są dumni z tego, że wzbogacili folklor stolicy swoja obecnością. Powstało nawet Muzeum Słoików Świata mające oddać cześć tym, którzy z wielu, nie zawsze ekonomicznych powodów, przenieśli się do Warszawy.

at/udm

1 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Bydgoszcz

Obraz
© pryzmat - Shutterstock

_ Brzydgoszcz _ - tak mówi o tym mieście cała Polska, tyfusy - to szlachetne miano nadali Bydgoszczy torunianie. I chociaż od epidemii tyfusu w Toruniu, która przyszła z miasta nad Brdą, minęło dobre 700 lat, a brzydota powoli odchodzi do przeszłości, to wciąż pokutuje opinia, że Bydgoszcz to zło, żenada i rozczarowanie.Nic bardziej mylnego! W ciągu ostatnich lat Bydgoszcz przeszła zaskakującą metamorfozę. Szczególnie widać to nad Brdą, gdzie umocniono nabrzeża, zmodernizowano ścieżki dla rowerzystów czy urządzono place zabaw. Miasto zyskało też nowoczesną marinę - przystań dla żeglarzy, kajakarzy i wioślarzy. Na wielbicieli zabytków czeka z kolei urokliwe Stare Miasto, które jest najstarszą, średniowieczną częścią Bydgoszczy.

2 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Sosnowiec

Obraz
© CC-BY-SA-2.5,2.0,1.0 Napoleon.c, Wikimedia Commons

"Co jest najlepsze w Sosnowcu? Autobus do Katowic". Inne okrutne żarty na temat Sosnowca nie nadają się do cytowania w tym serwisie. Z miasta na Śląsku kpi cała Polska, bezlitośni są szczególnie mieszkańcy Katowic. Czym Sosnowiec zasłużył sobie na takie traktowanie? Zanieczyszczone powietrze jest faktem, jednak często żarty dotyczą samych mieszkańców - ich pochodzenia czy statusu społecznego. Czy jest jednak powód, by pojechać do Sosnowca? My polecamy wędrówkę po mieście w poszukiwaniu pięknych pałaców Dietla, Schona i Wilhelma oraz Zamek Sielecki. Tego miasta naprawdę nie warto spisywać na straty.

3 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Wąchock

Obraz
© wikipedia.org by Singdrossel, licencja CC BY-SA 3.0

To kultowe miasto zagościło w polskich żartach na stałe. _ Suchary _ w stylu "Dlaczego ostatnio w całym Wąchocku nie ma szyb w oknach? Bo sołtys buduje szybowiec." wciąż śmieszą, a z kawałów o mieście można by złożyć niejedną książkę. To świętokrzyskie miasto uczyniło z dowcipów swoją broń i znak rozpoznawczy, stając się atrakcją turystyczną. W Wąchocku, mimo że od dawna rządzi burmistrz, odbywa się doroczny Zjazd Sołtysów, a nawet stanął pomnik tego słynnego z kawałów. Na turystów czekają liczne zabytki - klasztor i inne zabudowania sakralne, żydowski cmentarz, a przede wszystkim urokliwa, XVIII i XIX-wieczna architektura.

4 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Radom

Obraz
© PAP/Michał Walczak

"Z kosmosu widać dwie rzeczy - Mur Chiński i paski nad Radomiem" czy "chytra baba z Radomia" to już kultowe wyrażenia na temat miejsca, które od czasów PRL-u zyskało niepochlebną opinię zapyziałego, prowincjonalnego, opanowanego przez "dresów" miasta. Jest to smutna opinia, szczególnie że niegdyś *Radom *był perłą w koronie Piastów i Jagiellonów. W 1481 r. zamieszkał tu królewicz Kazimierz Jagiellończyk. Kamienice Gąski i Esterki przypominają czasy Kazimierza Wielkiego, fundatora kościoła św. Jana Chrzciciela. Jedną z najstarszych świątyń miasta jest gotycki kościół św. Wacława oraz zespół klasztorny Bernardynów z kościołem św. Katarzyny, w którym zachował się oryginalny gotycki krucyfiks. Może jednak warto tu przyjechać i dać miastu szansę?

5 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Suwałki

Obraz
© Przemyslaw Wasilewski/Shutterstock.com

Najzimniejszy region Polski, ściana wschodnia, za którą jest już tylko Rosja - a dla niektórych wciąż - Związek Radziecki. Wśród wielu mieszkańców naszego kraju tym właśnie są Suwałki - Polska "B", mróz i _ ruskie komary _ - czyli wyjątkowo wielkie, złośliwe owady, najprawdopodobniej radioaktywne. Czy jednak samo miasto zasługuje na to, by z niego kpić? Fakt, Suwałki nie należą do miejsc, które są turystycznym hitem, ale właśnie dlatego jest tu kameralnie, panuje spokojna, melancholijna atmosfera, a do tego jest to doskonała baza wypadowa do poznania oszałamiających walorów Suwalszczyzny. Warto chociażby wiedzieć, że miasto nad Czarną Hańczą opanowały bez reszty krasnoludki, bo przecież właśnie tu urodziła się Maria Konopnicka.

6 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Elbląg

Obraz
© iratafotolia - Fotolia.com

_ Dresbląg _ albo wioska olimpijska. Z Elbląga kpi Gdańsk i Olsztyn, dla reszty Polski miasto jest symbolem smutku i obciachu. Według kawałów w mieście królują kluby fitness i MMA. To prawda - Elbląg nie jest elitą gospodarczą Polski, bezrobocie sięgnęło 30 proc., a większość rodowitych mieszkańców wybrała emigrację. Przez wiele lat miasto wyglądało, jakby się w nim jeszcze nie skończyła II wojna światowa, bo ciągle rozkopane ulice i niekończące się budowy zatruwały wszystkim życie. Depresyjne nastawienie mieszkańców nie zmienia jednak faktu, że elbląska Starówka z roku na rok jest coraz piękniejsza, mimo że i ona jest obiektem kpin. Bo podobno to najnowsze Stare Miasto w Europie.

7 / 7

Z nich kpimy najczęściej - Wejherowo

Obraz
© Riven, domena publiczna

Wejherowo - stolica Kaszub i część _ Małego Trójmiasta Kaszubskiego _ też regularnie trafia na języki, i to nie tylko co bardziej złośliwych mieszkańców pobliskiego "dużego" Trójmiasta. Szydzi się ze stylu ubierania tutejszych dziewczyn, gustu muzycznego, rozrywek czy nawet stanu umysłu mieszkańców. Najczęściej robią to jednak osoby, które tu nigdy w życiu nie były. Dla osób dojeżdżających do Wejherowa jest to "koniec świata" i kara boska. Jednak wszystkich zafascynowanych folklorem Kaszub stanowią nie lada okazję, by bliżej zapoznać się z tym niewątpliwie egzotycznym regionem Polski. W ostatnim czasie niesamowitą karierę zrobiło nagranie z odpustu w Kalwarii Wejherowskiej, na którym widać niezwykłytaniec z feretronami. Robi niesamowite wrażenie!

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (5)