Bez paszportu i z marihuaną. Cudzoziemiec wpadł na polskim lotnisku
Na lotnisku Warszawa-Modlin zatrzymano 45-letniego obywatela Wietnamu, który przyleciał z Barcelony. Mężczyzna nie posiadał własnego paszportu, ale to jeszcze nie wszystko. To, co znaleziono w jego bagażu zaskoczyło funkcjonariuszy Straży Granicznej. Sprawa trafiła do prokuratury.
Do zdarzenia doszło na terenie Mazowieckiego Portu Lotniczego Warszawa-Modlin. Po przylocie samolotu z Hiszpanii funkcjonariusze przeprowadzili standardową kontrolę legalności pobytu wobec pasażerów przylatujących z Barcelony. Jednym z kontrolowanych był 45-letni obywatel Wietnamu, który okazał ważną kartę pobytu wydaną przez Wojewodę Mazowieckiego, ale nie posiadał przy sobie paszportu ani innego dokumentu podróży.
Zamieszanie z dokumentami
Podczas rozmowy z pracownikami lotniska mężczyzna stwierdził, że podróżował z żoną, która rzekomo odebrała jego paszport, lecz nie była obecna na lotnisku i nie można się z nią skontaktować. Szybka weryfikacja wykazała, że pasażer przyleciał samotnie i na lotnisku nie było nikogo z jego dokumentem.
Po ok. kwadransie do kontroli zgłosił się znajomy cudzoziemca, który dostarczył jego paszport. W dalszych czynnościach mężczyzna przyznał, że próbował wprowadzić funkcjonariuszy w błąd. Wyjaśnił, że wylatując do Hiszpanii zapomniał zabrać własny paszport, w związku z czym odprawy biletowo‑bagażowej dokonał na dokument podróży należący do kolegi.
Turyści w Tatrach popełniają błąd. "Każdy podejmuje ryzyko"
Wpadł na warszawskim lotnisku
To jednak nie koniec historii 45-latka. Podczas przeszukania bagażu podręcznego funkcjonariusze znaleźli ponad 16 gramów suszu roślinnego. Początkowo mężczyzna zaprzeczał, że wie, czym jest zabezpieczona substancja, tłumacząc, że otrzymał ją od znajomego. Następnie przyznał, że to marihuana przeznaczona do palenia. Dodatkowo w bagażu znajdował się paszport wystawiony na dane innej osoby.
W związku z naruszeniem art. 49a § 1 Kodeksu wykroczeń dotyczącym przekroczenia granicy RP wbrew przepisom, cudzoziemiec został ukarany mandatem w wysokości 500 zł. Jednocześnie postawiono mu zarzuty: wewnątrzwspólnotowego nabycia środków odurzających na terytorium Hiszpanii i przewiezienia ich do Polski - zgodnie z art. 55 ust. 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, oraz ukrywania w bagażu dokumentu paszportowego należącego do innej osoby - art. 276 kodeksu karnego.
Mężczyzna nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i odmówił złożenia wyjaśnień. Sprawa trafiła do Prokuratury Rejonowej w Nowym Dworze Mazowieckim.
Źródło: Nadwiślański Oddział Straży Granicznej