Straż graniczna miała co robić. Cztery zatrzymania w czasie jednego dnia
Czwartek 11 grudnia na lotnisku w Katowicach obfitował w liczne zdarzenia, w czasie których interweniować musieli funkcjonariusze Straży Granicznej. W porcie lotniczym zatrzymane zostały cztery osoby - Polka, Ukrainiec i dwóch Gruzinów.
Funkcjonariusze Straży Granicznej stale dbają o bezpieczeństwo portów lotniczych. W czwartek 11 grudnia br. na lotnisku Katowice - Pyrzowice mieli wyjątkowo dużo pracy.
Zatrzymania na katowickim lotnisku
Jak czytamy w komunikacie, opublikowanym na stronie Komendy Głównej Straży Granicznej, dwojgu cudzoziemcom, którzy przylecieli z Kutaisi w Gruzji odmówiono wjazdu do Polski. 44-letni Gruzin nie był w stanie uzasadnić celu i warunków swojego pobytu.
Ostatecznie okazało się, że jeden z Gruzinów był poszukiwany listem gończym przez Sąd Rejonowy w Cieszynie oraz figurował już w bazach danych jako osoba niepożądana na terytorium naszego kraju. Z kolei drugi z obywateli Gruzji był poszukiwany w celu doprowadzenia do najbliższego Zakładu Karnego lub Aresztu Śledczego. Powodem było prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu.
Plaża i relaks to za mało. "Turyści oczekują unikalnych doświadczeń
To jednak nie koniec. Tego samego dnia mundurowi ujęli obywatela Ukrainy, który będzie musiał odbyć karę ośmiu miesięcy pozbawienia wolności za prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości.
Kłopoty Polki na granicy
Ponadto na katowickim lotnisku zatrzymano Polkę, której nie zezwolono na wyjazd z naszego kraju. Podczas kontroli granicznej kobieta, która planowała wybrać się na rajską Sri Lankę, okazała paszport wydany przez władze USA. Szybko pracownicy lotniska zorientowali się, że brakowało w nim stempla wjazdowego do strefy Schengen. "Funkcjonariusze ustalili, że podróżna posiada także polskie obywatelstwo, a zgodnie z obowiązującymi przepisami obywatel Polski nie może wobec władz swego kraju powoływać się ze skutkiem prawnym na posiadane równocześnie obywatelstwo innego państwa i na wynikające z niego prawa i obowiązki" - podano w komunikacie Straży Granicznej. Kobieta nie posiadała innego dokumentu uprawniającego do przekroczenia granicy, więc nie mogła wylecieć do innego kraju.
Źródło: strazgraniczna.pl