Delfin nową atrakcją Wenecji. Turyści narażają go na stres i niebezpieczeństwo
Delfin butlonosy, Mimmo, stał się nową atrakcją turystyczną Wenecji, przyciągając tłumy odwiedzających. Biolodzy alarmują jednak o zagrożeniach, jakie niesie za sobą jego obecność w Lagunie Weneckiej.
Delfin butlonosy o imieniu Mimmo od końca czerwca stał się stałym bywalcem Laguny Weneckiej. Jego obecność szybko przyciągnęła zainteresowanie turystów, którzy chętnie organizują rejsy w celu spotkania z tym niezwykłym mieszkańcem Wenecji. Jednak popularność Mimma budzi niepokój ekspertów.
Turyści są zbyt blisko delfina
Biolog morski, Luca Mizzan z Muzeum Historii Naturalnej w Wenecji, zauważa, że Mimmo unika najbardziej ruchliwych obszarów weneckiej laguny. Odwiedzający próbują robić sobie z delfinem zdjęcia, co może być niebezpieczne dla zwierzęcia. Mizzan podkreśla, że zarówno osobiste zbliżenia, jak i próby karmienia delfina są niewskazane.
Powrót do przeszłości. Pokazali dawną polską tradycję
- Należy zachować dystans od delfina - wyjaśnia Luca Mizzan. Eksperci obawiają się, że Mimmo może być narażony na zranienie przez śruby łodzi, które przypływają zbyt blisko. Zdaniem biologa, hałas i zamieszanie mogą stresować delfina i wpływać negatywnie na jego naturalne zachowania.
Ekolodzy apelują, aby zostawić delfina w spokoju
Ekolodzy wzywają do rozsądku i apelują o pozostawienie Mimmo w spokoju. W sobotę aktywiści zorganizowali pikietę przy Placu świętego Marka, zwracając uwagę na konieczność ochrony delfina. Ich transparenty niosły przesłanie: "Zostawcie Mimmo w spokoju".
Mizzan zwraca uwagę, że zbliżająca się zima może sprawić, iż Laguna Wenecka stanie się dla Mimma mniej atrakcyjna z powodu zmniejszonej ilości ryb. Może to skłonić delfina do opuszczenia tej okolicy i powrotu na otwarte wody.
Butlonos zwyczajny, do którego należy Mimmo, pojawiał się wcześniej w Lagunie Weneckiej w czasie pandemii w 2021 r., kiedy ruch w mieście był znacznie ograniczony. Obecne działania turystów mogą jednak zagrozić jego bezpieczeństwu.
Źródło: TVN24