Trwa ładowanie...
d2ac2ea

Festiwalowy must have

Lato w pełni. Długie dni, szalone noce, urlopy, odpoczynek, ale i festiwale muzyczne, które na dobre wpisały się już w wakacyjny kalendarz dziesiątek tysięcy Polaków. Jak się do nich przygotować, żeby bawić się zarówno beztrosko, jak i bezpiecznie?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Festiwalowy must have
(Shutterstock.com)
d2ac2ea

Bilety wyprzedają się jak świeże bułeczki, noclegi bukowane są z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem, a stylizacje planowane z wypiekami na twarzy. Festiwale muzyczne uznawane są już niemal za pokoleniowe i kultowe przeżycie. To przede wszystkim święto muzyki. Okazja, by w jednym miejscu, w ciągu kilku dni zobaczyć i usłyszeć na żywo estradowych idoli. Jednak na tym wyjątkowość festiwali się nie kończy.

Liczy się także możliwość spotkania i poznania ludzi, którzy dzielą pasję i miłość do muzyki. Ważna jest świadomość współuczestnictwa w wyjątkowym wydarzeniu, o którym wiele osób marzy. Wreszcie – szczególnie w ostatnich latach – istotna jest także możliwość pochwalenia się w social mediach zdjęciami i filmami doskonałej zabawy oraz bajecznymi stylizacjami. Może nam się to podobać bądź nie, ale to kolejny znak naszych czasów, z którym nie specjalnie mamy jak polemizować. Część naszego życia przeniosła się do świata wirtualnego. I to nie tylko życia towarzyskiego, ale do tego dojdziemy w odpowiednim czasie.

Istnieje uniwersalny festiwalowy must have? Jak się przygotować, żeby mieć niezbędne rzeczy, niczym się nie martwić a jednocześnie nie być przeładowanym do granic możliwości? Czy jest jakaś lista rzeczy zakazanych? O kilku kwestiach niewątpliwie trzeba pamiętać.

d2ac2ea

Odpowiednie ubranie

Zaczniemy może nieco banalnie, jednak poza dobrą festiwalową stylówką, świetnie prezentującą się na zdjęciach, powinniśmy pamiętać też, że pogoda bywa nieprzewidywalna i zdarza jej się zaskoczyć najlepszych synoptyków. Nawet jeżeli dzień jest upalny (w takim przypadku koniecznie trzeba mieć coś na głowę, by chronić ją przed wielogodzinną ekspozycją na słońce), zabezpieczmy się jakimś okryciem wierzchnim – po zmierzchu temperatura, nawet podgrzewana przez znakomite występy, może dać się we znaki. Ponadto warto zaopatrzyć się w najprostszy płaszcz przeciwdeszczowy. Złożenie go w kosteczkę i wrzucenie do plecaka nic nie kosztuje, a w razie deszczu łatwiej bawić się w płaszczu, niż z parasolką w dłoni.

Ważne – na większość imprez masowych, jak festiwale właśnie, ze względów bezpieczeństwa nie wniesiemy dużych parasoli z metalowymi lub drewnianymi, ostrymi zakończeniami. Dozwolone są tylko małe składane parasolki. Podobnie zresztą sprawa ma się przy butach z metalowymi wykończeniami. Jeżeli nie chcemy nadprogramowych odwiedzin w depozycie, weźmy to zawczasu pod uwagę.

Centrum zarządzania

Przedmiotem z gatunku must have, bez którego nasze pokolenie nie wyobraża sobie zresztą choćby jednego dnia, jest niewątpliwie smartfon. I to z wielu względów. Jakich?

Shutterstock.com
Podziel się

Musimy czymś zrobić zdjęcia i nagrać filmy! Jak głosi regulamin jednego z największych festiwali muzycznych w naszym kraju, który nie jest zresztą wyjątkiem w tej kwestii: zabrania się wnoszenia i posiadania w trakcie imprezy kamer, sprzętu nagrywającego audio i video oraz sprzętu fotograficznego mogącego mieć profesjonalne zastosowanie, w tym aparatów z wymienną optyką oraz aparatów z zoomem optycznym powyżej 6x.

d2ac2ea

Wyjątkiem są telefony komórkowe. Trzeba jednak wiedzieć, że zdjęcia i nagrania muszą być robione do celów wyłącznie prywatnych. Dodatkowo niedozwolone jest wnoszenie na festiwal selfiesticków i statywów.

Poza tym musimy czymś płacić chociażby za jedzenie i picie (których swoją drogą też nie można wnosić). Obecnie na terenie większości festiwali obowiązuje bezgotówkowy system płatności. Organizatorzy dokładają wszelkich starań, żeby wydarzenia te były zarówno bezpieczne, jak i wygodne dla wszystkich uczestników. Likwidując obieg gotówki, zadbali o wszystkie wymienione kwestie.

Po pierwsze telefon czy smartwatch, które nieustannie mamy przecież przy sobie, mogą pełnić teraz z powodzeniem rolę portfeli. Wystarczy dodać kartę np. Visa do wirtualnego portfela i cieszyć się płatnościami we wszystkich terminalach, które obsługują płatności zbliżeniowe.

Po drugie – bez gotówki oszczędzamy czas przy każdej płatności. W ten sposób unika się odliczania kwot, wydawania reszty itp., co za tym idzie – każda transakcja i kolejka zmniejszana jest o cenny na takim wydarzeniu czas, który można spożytkować w okolicach sceny.

d2ac2ea

Po trzecie i najważniejsze – jesteśmy bezpieczni. Co jak co – na festiwalu muzycznym nietrudno się zapomnieć i stracić ostrożność. Transakcje telefonem są jednak zabezpieczone na wielu poziomach – począwszy od zabezpieczeń samego telefonu, jak np. potwierdzenie płatności odciskiem palca lub biometrią twarzy po technologie tj. Visa Token Service. Polega to na tym, że nawet po dodaniu karty do wirtualnego portfela w naszym telefonie nie są przechowywane jej dane. Dzięki technologii tokenizacji Visa, ważne dla nas informacje (jak chociażby numer naszej karty) zamieniane są na tak zwany token, czyli losowo wygenerowany numer, który służy do obsługi płatności. W przypadku utraty naszego urządzenia wystarczy dezaktywować token, na przykład dzwoniąc do banku– nie trzeba nawet zastrzegać karty!

Coś jeszcze?

Prawda jest taka, że poza wymienionymi wyżej elementami, możemy spakować jeszcze tylko powerbanka, żeby móc w każdej chwili podładować telefon. Ponadto przyda się nam dobry humor i najlepsze towarzystwo. Tak wyposażeni, nie potrzebujemy niczego więcej, by w pełni korzystać z dobrodziejstw festiwalu. No, chyba że wybieramy się na pole namiotowe, ale to już rozrywka dla najbardziej zapalonych festiwalowiczów i rozprawka na inną okazję.

Partnerem artykułu jest Visa.

d2ac2ea

Podziel się opinią

Share

d2ac2ea

d2ac2ea