Majorka wprowadza kolejny zakaz. Nowe przepisy mają chronić przyrodę wyspy
Na Majorce wprowadzono zakaz dokarmiania dzikich kóz w miejscach publicznych. Nowe tablice i kary mają chronić turystów, mieszkańców i same zwierzęta, a także zachować równowagę przyrodniczą wyspy.
Na Majorce władze postanowiły wziąć sprawy w swoje ręce i wprowadzić zakaz dokarmiania dzikich oraz zdziczałych kóz. Ograniczenie to dotyczy miejsc, gdzie ludzie spotykają zwierzęta najczęściej — punktów widokowych, parkingów, zatoczek i innych przestrzeni publicznych. Decyzja ta ma na celu nie tylko ochronę turystów i mieszkańców, ale też zapewnienie zwierzętom naturalnych warunków życia.
Nowa królowa Bałkanów. Krótki lot, niskie ceny i boskie widoki
Wyspiarski minister środowiska, Pedro Bestard, podkreśla, że karmienie kóz prowadzi do zakłócania ich naturalnych instynktów. Zwierzęta stają się zależne od pożywienia ludzi, co zwiększa ryzyko agresywnych zachowań i koncentracji zwierząt w miejscach publicznych. - Chcemy, aby ludzie i dzika przyroda mogli współistnieć bez zagrożeń dla siebie nawzajem — wyjaśnia Bestard.
Majorka wprowadza tablice informacyjne i kary
Aby ułatwić przestrzeganie zakazu, władze opublikowały wzór tablic informacyjnych w trzech językach: katalońskim, hiszpańskim i angielskim. Napis "Do not feed the goats / Prohibido alimentar a las cabras / Prohibit alimentar les cabres" można teraz spotkać w newralgicznych punktach wyspy. Tablice mają zwiększać świadomość społeczną i chronić dziką faunę przed niepożądanymi interakcjami z ludźmi.
Nieprzestrzeganie przepisów wiąże się z karami finansowymi, co jest zgodne z balearskim prawem o łowiectwie. Wyjątki dotyczą wyłącznie osób zarządzających obwodami łowieckimi w ramach autoryzowanych przepisów. Nowe regulacje mają również przeciwdziałać problemom związanym z kozami, które schodzą z gór w poszukiwaniu jedzenia w okolicach turystycznych i mieszkalnych, co w przeszłości prowadziło do konfliktów z ludźmi i zagrożeń na drogach.
Majorka stawia na edukację i ochronę przyrody
Inicjatywa spotkała się z aprobatą lokalnych organizacji, m.in. Fundacji Rotger Villalonga i zarządców rezerwatu Cala Murta. Współpraca ma na celu nie tylko przestrzeganie zakazu, ale też edukację społeczną oraz promowanie odpowiedzialnego współistnienia człowieka z dziką przyrodą. Majorka, stawiając na równowagę ekologiczną, pokazuje, że ochrona środowiska i bezpieczeństwo turystów mogą iść w parze.
Podsumowując, nowe przepisy na Majorce to wyraźny sygnał dla turystów: dokarmianie dzikich kóz jest nie tylko zabronione, ale może być również groźne dla zdrowia i życia zarówno ludzi, jak i zwierząt. Dzięki temu wyspa zachowa swoje naturalne piękno, a mieszkańcy i odwiedzający będą mogli cieszyć się bezpiecznym kontaktem z dziką przyrodą.