Sprawdź od razu po zameldowaniu. Mówi, co się dzieje w hotelach
Jedno niepozorne doświadczenie podczas hotelowego pobytu sprawiło, że dziennikarka Amy Jones zmieniła swoje nawyki w podróży. Dziś - jako doświadczona podróżniczka - zawsze sprawdza ten element pokoju tuż po zameldowaniu.
Pobyt w hotelu zwykle oznacza komfort i poczucie czystości, ale nie zawsze rzeczywistość spełnia te oczekiwania. Osoby pracujące w branży hotelarskiej działają pod ogromną presją czasu i często muszą przygotować dziesiątki pokoi przed godziną zameldowania. To właśnie w takich warunkach, jak przyznaje dziennikarka podróżnicza, najłatwiej o przeoczenia. Autorka, mająca za sobą wiele noclegów w różnych krajach, postanowiła opisać, co zwróciło jej szczególną uwagę.
Zaskakujące znaleziska w hotelowych pokojach
Dziennikarka podróżnicza przyznaje, że nie zawsze wszystko w pokoju wygląda tak, jak powinno. Często zdarzają się sytuacje, które mogą mocno zaskoczyć gości. Właśnie tak było w jej przypadku. "Znalazłam spodnie na podłodze, pół butelki wody w lodówce, brudny szlafrok i zakrwawione prześcieradło, po zameldowaniu się w moich rzekomo czystych pokojach w różnych hotelach" - czytamy na express.co.uk.
Takie sytuacje sprawiły, że podróżniczka zaczęła dokładniej przyglądać się hotelowym standardom. Choć większość tych problemów widać od razu, jeden element często umyka uwadze. Z czasem okazało się, że to właśnie on budzi największe wątpliwości pod względem higieny.
Dawid Woliński przy wyborze wakacji kieruje się luksusem! Co myśli o wakacjach all inclusive? Lepiej usiądźcie...
Na co zwrócić uwagę w pokoju hotelowym?
Dziennikarka Amy Jones ujawniła, że chodzi o hotelowe kubki i szklanki, które zwykle stoją obok czajnika lub na umywalce. Jak się okazuje, nie we wszystkich hotelach są one dokładnie myte. Bywało, że widziała, jak naczynia były jedynie przepłukiwane wodą w łazience i przecierane ściereczką, zamiast trafić do zmywarki. Choć Amy Jones zaznacza, że nie jest to regułą we wszystkich obiektach, dziś zawsze dmucha na zimne.
"Od tamtej pory przy każdym zameldowaniu w hotelu zawsze sprawdzam kubki i szklanki, zagotowuję wodę w czajniku, żeby je przepłukać gorącą wodą, a czasem używam też odrobiny mydła do rąk. W końcu nie chcę być tym gościem, który żąda świeżego kubka i szklanki tylko na wszelki wypadek: wystarczy prosta sterylizacja we własnym pokoju, żeby poczuć się spokojnie" - przyznaje.
Problem potwierdziło również "śledztwo" ABC News, które wykazało, że w 11 z 15 sprawdzonych hoteli szkło nie było wymieniane przed zameldowaniem nowych gości, a jedynie płukane w zlewie. Aby uniknąć problemów, część hoteli decyduje się dziś na jednorazowe, pakowane kubki, inne zapewniają o przestrzeganiu procedur sanitarnych.
Źródło: express.co.uk