Na Kaszubach przesadzili. "To, co się wyprawiało, woła o pomstę do nieba"
Największy na Kaszubach ośrodek narciarski, Koszałkowo Wieżyca, ma problem z turystami, którzy zjeżdżają na sankach z tras narciarskich. W sieci pojawił się apel o przestrzeganie zasad na terenie stacji. "Komunikaty obsługi wyciągów narciarskich nie są złośliwością z naszej strony, ale koniecznością dbania o bezpieczeństwo" - czytamy.
Zimowa aura, która na razie ma się utrzymywać, sprawiła, że prężnie działają nie tylko ośrodki w górach. Szusować od kilku tygodni można także na Kaszubach. Ośrodek narciarski Koszałkowo Wieżyca cieszy się ogromnym zainteresowaniem.
Problem na Kaszubach - saneczkarze na stoku
Poza stokami narciarskimi, oferuje on takie atrakcje jak snowtubbing czy karuzelę śnieżną. Pojawiają się tam więc nie tylko narciarze i snowbordziści, ale też rodziny z dziećmi, które nie planują jeździć na nartach. Często zabierają ze sobą jabłuszka czy sanki, chcąc w ten sposób korzystać z kaszubskich górek.
Ośrodek wystosował w swoich mediach społecznościowych ważny apel. "Osoby, które odwiedzają nas z sankami/jabłuszkami, mogą bezpłatnie korzystać z sąsiednich górek/stoków naśnieżnych naturalnie. Przypominamy, że zgodnie z kodeksem narciarskim oraz naszym regulaminem, na trasach zjazdowych przeznaczonych dla narciarzy/snowboardzistów, obowiązuje zakaz poruszania się/zjazdów przez osoby korzystające z sanek/jabłuszek oraz innego sprzętu rekreacyjnego" - czytamy.
Hit na Kaszubach. W weekendy zjeżdżają tłumy
Zaapelowano także bezpośrednio do rodziców. "Zadbajcie o bezpieczeństwo swoich pociech! Prosimy o korzystanie wyłącznie z miejsc do tego przeznaczonych!".
Ośrodek prosi o przestrzeganie obowiązujących zasad oraz respektowanie poleceń pracowników obsługi. "Komunikaty obsługi wyciągów narciarskich nie są złośliwością z naszej strony, ale koniecznością dbania o bezpieczeństwo" - podkreślono.
Czytaj także: Na Pomorzu prawdziwy szał. Telefony się urywają
Komentarze pod postem podkreślają, że skala problemu jest duża. "Przydałby się duży znak zakazu saneczkowego na górce przy orczyku, bo to, co wyprawiało się w weekend, woła o pomstę do nieba", "Bardzo mądry apel, bo bezmyślność rodziców jest porażająca" - czytamy.