Nagranie z policyjnego pościgu za... kozłem. "Nikt w to nie uwierzy"
W hrabstwie Wiltshire w Anglii policja ścigała kozła, który uciekł właścicielowi. Jak podają brytyjskie media, zwierzę było agresywne, więc funkcjonariusze użyli tarcz i prowizorycznego lassa. Nagranie z kamer mundurowych trafiło do sieci.
Policja z okolic Chippenham interweniowała po zgłoszeniu o koźle, który wyrwał się właścicielowi. Świadkowie mówili, że zwierzę goniło kobietę i zjadało pomarańcze ze świątecznego wieńca na jednej z posesji. Mundurowi szybko namierzyli uciekiniera i rozpoczęli nietypowy pościg.
Pościg za kozłem w Wielkiej Brytanii
Zwierzę zachowywało się agresywnie, dlatego patrol sięgnął po sprzęt, którego zwykle używa się przy zamieszkach. Funkcjonariusze mieli tarcze i improwizowane lasso z liny holowniczej. W internecie udostępniono materiał z kamer, który pokazuje trudne warunki interwencji.
- Trzymamy go na linie, mamy tarcze, ponieważ kozioł chce uderzyć mnie w głowę - mówił jeden z policjantów w trakcie akcji. W pewnym momencie zwierzę wyślizgnęło się z liny, co zmusiło załogę do kolejnej próby obezwładnienia.
Nietypowa szopka bożonarodzeniowa w Gdańsku. "Nieco przerażająca"
Po kilkunastu minutach kozła ponownie schwytano. - Nikt w to nie uwierzy, co za dzień - relacjonował na nagraniu funkcjonariusz biorący udział w działaniach. Po zakończeniu interwencji zwierzę wróciło do właściciela.
Brytyjskie media, w tym "The Guardian", przypominają podobny incydent z października. W hrabstwie Kumbria inny kozioł utknął u podnóża mostu Longtown w Carlisle. Na miejsce skierowano straż pożarną, ponieważ osoby próbujące pomóc, wpadły do wody.
Nagranie z Wiltshire stało się popularne w mediach społecznościowych. Sprawa budzi zainteresowanie także ze względu na rodzaj sprzętu użytego przez policjantów i nietypowe metody, które zastosowano, żeby złapać zwierzę.
Źródło: TVN24, "The Guardian"