Niedoceniane miasto w Polsce. Przeszło metamorfozę i zaskakuje atrakcjami
Kiedyś kojarzyło się głównie z przemysłem, zanieczyszczonym powietrzem i szarością. Podobnie wygląda obraz miasta w najnowszej produkcji Netfliksa "Ołowiane dzieci", która dzieje się w latach 70. XX w. Jednak Katowice już dawno przeszły metamorfozę i obecnie to atrakcyjny ośrodek na turystycznej mapie Polski. Zabytkowe osiedle Nikiszowiec, nowoczesne Muzeum Śląskie czy kultowy Spodek to dopiero początek.
Na imponujący rozwój Katowic zwrócili ostatnio uwagę nasi południowi sąsiedzi. W materiale w Czeskiej Telewizji (Česká televize - publiczny czeski nadawca) porównano śląską stolicę z Ostrawą. Oba miasta leżą blisko granicy, mają podobną liczbę mieszkańców i przemysłowe korzenie.
Katowice wzorem dla Czechów
Katowice przedstawiono jako przykład miasta, które korzysta z ambitnych konkursów architektonicznych i projektów infrastrukturalnych, co przełożyło się na widoczną zmianę wizerunku miasta w ostatnich dekadach. Na liście katowickich inwestycji wskazano m.in. Spodek, Międzynarodowe Centrum Kongresowe, Muzeum Śląskie w dawnej kopalni i salę koncertową NOSPR. Podkreślono, że ruch na lotnisku w Katowicach jest dziesięciokrotnie wyższy niż w porcie lotniczym w Ostrawie.
Choć stereotyp Katowic jako miasta słynącego głównie z przemysłu wciąż jest częściowo żywy, coraz więcej Polaków odkrywa nowe oblicze śląskiej metropolii. Metamorfoza dotyczy także oferty turystycznej miasta, która rozrosła się w minionych latach w imponujący sposób.
Tłumy chcą wejść do środka. Atrakcja hitem zimy
- Katowice dynamicznie rozwijają się jako destynacja turystyczna - mówi w rozmowie z WP Dariusz Czapla z Wydziału Komunikacji Społecznej Urzędu Miasta Katowice. - Od lat mamy ugruntowaną pozycję jako lider turystyki biznesowej. - Wielu gości odwiedza nas w związku z konferencjami, kongresami i innymi wydarzeniami, często rangi międzynarodowej, organizowanymi w Międzynarodowym Centrum Kongresowym, ale też w wielu innych, mniejszych obiektach konferencyjnych - podkreśla.
Dodaje, że do odwiedzania Katowic zachęcają liczne wydarzenia sportowe w Spodku, koncerty gwiazd i duże festiwale muzyczne, a także koncerty muzyki klasycznej czy jazzu. - NOSPR to przecież jedna z najlepszych orkiestr symfonicznych Europy, a jej sala koncertowa, położona w najczęściej odwiedzanym przez turystów obszarze – tzw. Strefie Kultury – należy do światowej czołówki sal koncertowych - podkreśla Dariusz Czapla.
Katowice - kierunek na city break
Przyznaje, że nowością ostatnich kilku lat jest szybki wzrost liczby przyjazdów w celach stricte turystycznych. - Wiąże się to z jednej strony z rozwojem naszej oferty turystycznej – powstają nowe szlaki tematyczne, muzea, a także inne atrakcje, z drugiej strony z ogólnoeuropejskim trendem coraz większego zainteresowania alternatywnymi destynacjami na tzw. city break – turyści, którzy zwiedzili już Paryż, Wenecję czy Pragę, a na naszym polskim gruncie Kraków, Gdańsk czy Wrocław, szukają mniej oczywistych kierunków, nieraz mniejszych, ale wyróżniających się oryginalnym charakterem - tłumaczy Czapla. - W przypadku Katowic dużą rolę odgrywają pozytywne wrażenia gości, którzy przyjechali tu w celach zawodowych czy na jakieś wydarzenie kulturalne bądź sportowe, a następnie, w efekcie pozytywnych wrażeń z pierwszego pobytu, wracają już na dłużej, często z rodziną lub znajomymi po to, by dokładniej zwiedzić miasto i okolicę.
Fakt, że Katowice coraz częściej wybierane są na krótkie, dwu-, trzydniowe wyjazdy, potwierdzają także dane Nocowanie.pl. - To efekt połączenia dobrej komunikacji, rozbudowanej bazy hotelowej i wyraźnie zarysowanej tożsamości miasta - mówi Katarzyna Włodarczyk z Nocowanie.pl. - Turystyka biznesowa nadal odgrywa istotną rolę, ale rośnie znaczenie przyjazdów weekendowych i kulturalnych – szczególnie w okresach festiwalowych i przy dużych wydarzeniach w Strefie Kultury. Katowice pokazują, że postindustrialne dziedzictwo może stać się fundamentem nowoczesnej, atrakcyjnej turystycznie metropolii - dodaje.
Ekspertka podkreśla, że dodatkowym atutem Katowic jest cena: w lutym średnia stawka noclegu to ok. 75 zł za osobę za dobę, co na tle innych dużych miast w Polsce czyni Katowice konkurencyjną opcją na city break.
- Co roku jeździmy zimą w góry i zawsze robimy przystanek w Katowicach z noclegiem, żeby z małymi dziećmi nie jechać tylu kilometrów naraz - przyznaje w rozmowie z WP Agnieszka ze Słupska. - Katowice to bardzo piękne miasto, a ceny też są stosunkowo niskie jak na obecne czasy. Miasto oferuje bardzo ciekawe atrakcje, także stworzone z myślą o dzieciach. Na Rynku zawsze odwiedzamy lodowisko, diabelski młyn czy inne karuzele. Punkt obowiązkowy to oczywiście kopalnia. Bardzo nam się podoba, że można dopasować zwiedzenie do wieku dzieci. Ze starszakami można zjechać pod ziemię, a dla mniejszych przygotowano inne atrakcje - wyżej - opowiada.
Atrakcje Katowic
Symbolem miasta jest oczywiście Spodek, hala sportowo-widowiskowa, którą otwarto w 1971 roku. Ikonę polskiego modernizmu można obejrzeć od środka po wcześniejszej rezerwacji w dniach, kiedy nie odbywają się żadne wydarzenia.
Miłośnicy historii i niepowtarzalnej architektury koniecznie powinni natomiast odwiedzić Nikiszowiec, czyli zabytkowe osiedle powstałe w latach 1908-1919 dla górników ówczesnej kopalni Giesche. - Cieszy się już od kilku lat niesłabnącą popularnością - przyznaje Dariusz Czapla. - Przechadzając się jego ulicami, można poczuć klimat dawnego, przemysłowego Śląska. Można tu posilić się w dobrych restauracjach, kosztując śląskie specjały, zwiedzić galerię sztuki czy zakupić lokalne rękodzieło - dodaje.
Najczęściej odwiedzanym przez turystów obiektem we wspomnianej wyżej Strefie Kultury jest z kolei Muzeum Śląskie, pozwalające zapoznać się z historią regionu. -Unikalnymi wystawami i zbiorami może się poszczycić także Muzeum Historii Katowic, które w ostatnich latach poszerzyło swoją ofertę o nowe oddziały i oprowadzania połączone z prelekcjami - dodaje Czapla.
Podkreśla, że w ostatnich latach Katowice stworzyły kilka szlaków tematycznych. Do istniejącego już od kilkunastu lat Szlaku Moderny z zabytkową architekturą z lat 30. uznawaną, obok gdyńskiej, za najciekawszą w Polsce, dołączyły: Szlak Murali, Szlak Śląskiego Bluesa i Szlak Neonów.
- Ten ostatni to prawdziwy unikat. W kilkunastu ekspozytorach w przestrzeni miejskiej umieszczono zrekonstruowane miniatury dawnych neonów z epoki PRL, z których Katowice niegdyś słynęły - z niemal tysiącem reklam świetlnych byliśmy jednym z najbardziej rozświetlonych polskich miast - wyjaśnia.
Katowice - co dalej?
To jeszcze nie koniec. Obecnie w mieście trwa budowa dwóch unikatowych obiektów kulturalnych. - Centrum Himalaizmu im. Jerzego Kukuczki, którego otwarcie jest planowane na 2027 r., to wyjątkowa inwestycja miasta Katowice, które jest nierozerwalnie związane z postacią jednego z najwybitniejszych himalaistów światowego formatu - mówi Dariusz Czapla. Powstaje ono w dzielnicy Bogucice, tuż obok kamienicy z mieszkaniem, w którym wychowywał się Jerzy Kukuczka. Zostanie ono włączone do Centrum Himalaizmu i udostępnione zwiedzającym.
- Ma potencjał, by stać się rozpoznawalnym punktem na mapie kulturalnej i turystycznej Polski, oferując specjalistyczne i niszowe treści związane z himalaizmem, co może przyciągnąć zarówno krajowych, jak i międzynarodowych entuzjastów gór oraz turystów. Liczymy, że otwarcie tak nietypowej placówki kulturalnej poszerzy atrakcyjność turystyczną Katowic o nowy obszar, a bliskość Strefy Kultury sprawi, że Centrum Himalaizmu ma szansę przyciągnąć nie tylko miłośników wspinaczki - podkreśla.
Drugim z obiektów jest Katowickie Centrum Edukacji Muzycznej "Dom Kilara", które zostanie otwarte w tym roku. Będzie ono hołdem dla tego światowej sławy kompozytora, który przez większą część życia był związany z Katowicami.