WAŻNE
TERAZ

Kobiety z Bieszczad są przerażone. Słowa Tuska mocno zabolały

Polak wydostał się z Dubaju. "Nie wiedziałem, co mnie czeka"

Wśród Polaków, którzy utknęli w Dubaju z powodu konfliktu zbrojnego, znalazł się m.in. Robert Klatt, muzyk, współtwórca zespołu disco polo Classic. W środę 4 marca udało mu się wrócić do domu. - Panika była duża, bardzo duża. Ja też się bałem, bo nie wiedziałem, co mnie czeka - mówi w rozmowie z WP.

Polak relacjonuje swój powrót z Dubaju do Polski Polak relacjonuje swój powrót z Dubaju do Polski
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Robert Klatt | Lu ShaoJi
Monika Sikorska

Pierwsze eksplozje w Dubaju pojawiły się w sobotę 28 lutego. W mieście było słychać wybuchy związane z przechwytywaniem rakiet i dronów przez obronę przeciwlotniczą, co wywołało panikę wśród mieszkańców i turystów. Część osób zaczęła rozważać wyjazd i szukać informacji o możliwościach opuszczenia kraju.

Na miejscu panika i chaos

Osoby przebywające w tym czasie w Dubaju otrzymały alerty od lokalnych służb. W komunikatach ostrzegano, aby unikać przebywania w pobliżu szyb oraz na otwartych przestrzeniach. Alerty zawierały także szczegółowe instrukcje dotyczące zasad bezpieczeństwa.

Musisz pamiętać przed podróżą. Ekspert mówi, jak zadbać o bezpieczeństwo

- Panika była duża, bardzo duża. Ja też się bałem, bo nie wiedziałem, co mnie czeka. Nie wiedziałem, co robić, bo jeżeli jest takie zagrożenie, to człowiek raczej myśli o tym, żeby uciec. Pytanie tylko: gdzie uciec, dokąd? Czy np. do Omanu, do Arabii Saudyjskiej czy gdzieś indziej? Znam ludzi, którzy np. pojechali do Omanu i tam złożyli się na busa, który zawiózł ich do Egiptu - mówi Robert Klatt w rozmowie z WP.

W niedzielę 1 marca pojawiły się pierwsze potwierdzone informacje o odłamkach przechwyconych pocisków i dronów, które spadły w różnych miejscach Dubaju. Spowodowały lokalne zniszczenia i obrażenia wśród pojedynczych cywilów.

Polak relacjonuje, że gdy w okolicy pojawiły się wybuchy, obsługa hotelu poinformowała gości o tym, że w pobliżu spadł fragment pocisku. Po kolejnym wybuchu zostali poinstruowani przez pracowników ochrony, aby zejść na dół budynku. Hotel zorganizował dla nich tymczasowe miejsce noclegowe w hali garażowej, gdzie spędzili noc ze względów bezpieczeństwa.

Polak przyznaje, że w jego odczuciu ani ambasada, ani Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie okazały w tamtym czasie realnego wsparcia obywatelom Polski.

- Tak naprawdę tej pomocy nie było żadnej. Do ambasady w ogóle nie można było się dodzwonić. Teraz, co prawda, można zadzwonić, ale włącza się tylko skrzynka, więc można zostawić wiadomość z prośbą, żeby oddzwonili - mówi nam. - Jeżeli chodzi o program Odyseusz, to poza tym, że ktoś jest tam zarejestrowany, to w praktyce też niewiele z tego wynika. Nie ma żadnego miejsca, gdzie można się zalogować i dostać konkretne informacje, więc tak naprawdę ludzie są pozostawieni sami sobie - dodaje Robert Klatt.

Na miejscu masa problemów i koszty. Polacy myślą, jak wrócić do domu

- Problem tak naprawdę polega na tym, że nikt nie jest w stanie powiedzieć, kiedy komu uda się stamtąd wydostać. Ludzie nie wiedzą, co dalej robić, a u wielu osób z pieniędzmi jest teraz krucho, zwłaszcza jeśli spędzali akurat w Dubaju wymarzone wakacje i muszą przekroczyć budżet. A życie w Dubaju nie jest tanie, nie ma co ukrywać - mówi nam Robert Klatt. - Ja sobie bez problemu przedłużyłem hotel i nawet dostałem jakąś tam zniżkę, ale są osoby, które np. były umówione na określoną kwotę wynegocjowaną przez biuro podróży na przedłużony pobyt, a ostatecznie musiały zapłacić cenę regularną, bo hotel w ostatniej chwili zmienił zdanie - twierdzi.

Warto przypomnieć, że władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich wprowadziły rozwiązania, które mają pomóc turystom zmuszonym do dłuższego pobytu z powodu odwołanych lotów. W praktyce oznacza to, że w niektórych przypadkach koszty dodatkowego noclegu mogą zostać pokryte przez władze region. - W Dubaju turyści, którzy musieli zostać dłużej z powodu odwołanego lotu, powinni zachować rachunki lub faktury za hotel. Następnie, po potwierdzeniu przez ambasadę, że w danym dniu mieli zaplanowany wylot, można złożyć wniosek o zwrot kosztów za dodatkowe dni pobytu. Zwrot ma dotyczyć właśnie tych noclegów, które wynikają z przymusowego przedłużenia pobytu - tłumaczy pan Robert.

Największy problem stanowi jednak sama organizacja powrotu do Polski. Osoby, które miały kupiony bilet na lot powrotny, a który został odwołany, mogą skorzystać z innego, zastępczego lotu, odbywającego się za pośrednictwem innej linii lotniczej.

  • Polak na kilka dni utknął w Dubaju
  • Polak na kilka dni utknął w Dubaju
[1/2] Polak na kilka dni utknął w Dubaju Źródło zdjęć: Robert Klatt |

- W przypadku zwykłych linii lotniczych, nie czarterowych, kiedy lot jest już zabukowany, zmiana połączenia zazwyczaj nie wiąże się z dodatkowymi kosztami. Gorzej jest wtedy, gdy trzeba szukać zupełnie nowego lotu. Ja sam na początku nie wiedziałem, co mam zrobić. Sprawdzałem różne połączenia i np. bilet do Polski przez Węgry kosztował ok. 9 tys. zł, więc to były już naprawdę chore pieniądze - mówi nam gwiazda disco polo. - Udało mi się jednak kupić bilet do Krakowa na piątek 6 marca, za ok. 1700 zł, więc koszt nie był aż tak powalający. Ostatecznie zwróciłem ten bilet, bo udało mi się znaleźć połączenie w ramach mojej wcześniejszej rezerwacji.

Do Warszawy Polak dotarł lotem łączonym. Z Dubaju do Amsterdamu liniami Emirates, a następnie z Amsterdamu do Warszawy na pokładzie PLL LOT.

Warto kilkukrotnie weryfikować przekazywane informacje

Pan Robert radzi osobom, które wciąż są uwięzione w Dubaju z powodu odwołanych lub niepewnych lotów, aby na bieżąco weryfikowały wszystkie informacje dotyczące połączeń. Jak podkreśla, w dynamicznej sytuacji nie zawsze można polegać wyłącznie na jednym komunikacie od linii lotniczej czy biura podróży.

- Jeżeli lot nie został oficjalnie odwołany przez linie lotnicze, to trzeba to samemu sprawdzać w różnych źródłach. Polecam Flightradar24. Ja np. nie dostałem informacji, że mój lot został odwołany, a jednocześnie nie mogłem dodzwonić się do Emirates w Dubaju, więc zadzwoniłem do biura w Polsce. Tam powiedziano mi, że tego lotu nie będzie. Taką samą informację przekazało mi też biuro podróży, przez które kupowałem połączenie - opowiada. - Tymczasem na Flightradar24 ten lot wciąż się pojawiał, więc był to dla mnie sygnał, że coś tu się nie zgadza. Mimo wszystko szukałem dalej potwierdzenia i sprawdziłem jeszcze stronę lotniska. W pewnym momencie pojawiła się tam informacja, że lot jest odwołany, a później, ok. godz. 22 z minutami, status znowu się zmienił i pokazano, że jednak się odbędzie - dodaje Robert Klatt.

Muzyk zwraca uwagę, że w przypadku odwołanego lotu pasażerowie często mogą wybrać między zwrotem pieniędzy a przebukowaniem biletu, dlatego warto samodzielnie sprawdzać dostępne połączenia, także te z przesiadkami w innych miastach. Jak radzi, kluczowe jest zachowanie czujności i regularne sprawdzanie komunikatów w kilku miejscach, ponieważ sytuacja zmienia się bardzo szybko.

Monika Sikorska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Pytanie o Disneylandy. Uczestnik wykorzystał koło ratunkowe
Pytanie o Disneylandy. Uczestnik wykorzystał koło ratunkowe
MSZ przestrzega przed wyjazdami. "Zbyt blisko wojny"
MSZ przestrzega przed wyjazdami. "Zbyt blisko wojny"
Polacy wśród najchętniej podróżujących Europejczyków. "Nie ma żadnych ograniczeń"
Polacy wśród najchętniej podróżujących Europejczyków. "Nie ma żadnych ograniczeń"
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Wielka palma stanęła na rynku. To duma tego mało znanego miasteczka
Wielka palma stanęła na rynku. To duma tego mało znanego miasteczka
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Gigantyczne, sztuczne jezioro powstanie w centrum Polski. Będzie głębsze niż Hańcza
Gigantyczne, sztuczne jezioro powstanie w centrum Polski. Będzie głębsze niż Hańcza
Burza po decyzji premiera Egiptu. "Zmniejszy atrakcyjność kierunku"
Burza po decyzji premiera Egiptu. "Zmniejszy atrakcyjność kierunku"
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯