Polak wypadł z czwartego piętra hotelu w Phuket. Sprawę bada policja
31-letni obywatel Polski trafił do szpitala w stanie krytycznym po upadku z czwartego piętra hotelu w dzielnicy Wichit w mieście Phuket na tajskiej wyspie o tej samej nazwie. Informację podała lokalna policja.
Funkcjonariusze z Wichit otrzymali zgłoszenie po tym, jak w hotelu przy Soi Bang Yai, za centrum handlowym Big C doszło do wypadku. Policjantów zaalarmował pracownik hotelu, który przekazał, że gość spadł z górnej kondygnacji i doznał poważnych obrażeń.
31-letni Polak przewieziony do szpitala
Ranny mężczyzna został zidentyfikowany jako Łukasz Wladyslaw S., lat 31. Na miejsce wysłano patrol, dochodzeniowców oraz ratowników. Poszkodowanemu udzielono pierwszej pomocy, a następnie przewieziono go do Bangkok Hospital Siriroj.
Policjanci zabezpieczyli teren na czwartym piętrze i wykonali dokumentację miejsca zdarzenia. Przesłuchali także dostępnych świadków. Według służb, działania mają ustalić okoliczności upadku oraz odpowiedzieć, czy mogło dojść do działania osób trzecich.
Tropikalny raj z bezpośrednimi lotami. "Jednych zachwyca, a innych przeraża"
Sprawę nadzoruje komendant jednostki w Wichit. Policja zaznaczyła w raporcie, że śledztwo jest w toku.
Nie ujawniono szczegółów zdarzenia
Do incydentu doszło późnym popołudniem w rejonie popularnym wśród turystów. Służby nie podały, ile osób było świadkami zdarzenia ani z którego dokładnie miejsca na czwartej kondygnacji doszło do upadku. Nie ujawniono też szczegółów dotyczących pokoju zajmowanego przez poszkodowanego.
Stan Polaka określany jest jako krytyczny. Władze lokalne podkreślają, że priorytetem jest ustalenie faktów i zapewnienie pomocy medycznej poszkodowanemu. Na tym etapie nie przedstawiono żadnych hipotez dotyczących przyczyn zdarzenia. Policja zapowiada dalsze przesłuchania i analizę materiału dowodowego.
Źródło: thephuketnews.com