Polscy turyści pokochali ten kraj. Orientalne miasta i wielkie pola bawełny
Ten kraj stał się bardzo popularny wśród polskich turystów, którzy szukają nietuzinkowych miejsc na świecie. Na pewno wpływ miały na to PLL LOT, uruchamiając w 2024 r. połączenie z Warszawy do Taszkentu. Teraz kolejna linia planuje konkurencyjne połączenie, co może wpłynąć na obniżenie cen lotów do Uzbekistanu.
Połączenie lotnicze z Warszawy do Taszkentu, uruchomione przez LOT w 2024 r., sprawiło, że Uzbekistan zyskał dużą popularność wśród polskich turystów. Kraj ten przyciąga malowniczymi miejscami znajdującymi się na Jedwabnym Szlaku, takimi jak Samarkanda, Chiwa czy Buchara, niekończącymi się polami bawełny, dzikimi stepami oraz księżycowym krajobrazem po wyschniętym Morzu Aralskim.
Tajemnicza zapowiedź uzbeckich linii lotniczych
Linie lotnicze Uzbekistan Airways, widząc rosnącą popularność Uzbekistanu wśród polskich turystów, rozważają wprowadzenie własnych lotów na trasie Taszkent - Warszawa. Mogłyby one stanowić konkurencję dla istniejących rejsów. Obecnie uzbecki przewoźnik lata do miast takich jak Rzym, Frankfurt, Monachium i Londyn, co oznacza, że Warszawa mogłaby się stać potencjalnym punktem strategicznym w Europie Środkowej.
To nie Antarktyda. Tak wygląda Łaba
Na chwilę obecną szczegóły dotyczące nowego połączenia nie zostały podane, ale Uzbekistan Airways zaprezentował w swoich mediach społecznościowych krótki film z panoramą Warszawy z hasłem "new destination coming soon” (tłum. "nowy kierunek już wkrótce"), co wzbudziło duże zainteresowanie wśród podróżnych.
Pod postem pojawia się pytanie: "Czy domyślacie się na podst. filmiku, w jakim mieście wkrótce wylądują nasze samoloty?". Na filmie wyraźnie widać charakterystyczne budynki stolicy Polski.
Przed uzbeckim przewoźnikiem stoją jednak pewne wyzwania, związane z uzyskaniem zgód od Urzędu Lotnictwa Cywilnego oraz odpowiednich slotów. Te przeszkody spowolniły proces uruchomienia nowej trasy, jednak linia wyraża ciągłe zainteresowanie rynkiem polskim.
- Potencjalne uruchomienie nowych połączeń lotniczych to zawsze dobra informacja w kontekście dostępności kierunku dla osób planujących wyjazdy turystyczne - mówi nam Agata Chmeil, ekspert ruchu turystycznego z Wakacje.pl. - Już dziś w ofertach biur podróży dostępne są zarówno wycieczki objazdowe, jak i opcje zakwaterowania w hotelach w Uzbekistanie, umożliwiające zwiedzanie we własnym tempie. Ewentualne nowe połączenia mogłyby dodatkowo ułatwić planowanie takich podróży.
Ile kosztuje lot do Uzbekistanu?
Aktualnie PLL LOT oferują trzy loty tygodniowo do Taszkentu, a latem liczba połączeń wzrośnie do pięciu. Rywalizacja z Uzbekistan Airways mogłaby wpłynąć na ceny biletów oraz dostępność miejsc, co jest dobrą wiadomością dla podróżujących.
Obecnie lot na trasie Warszawa - Taszkent w jedną stronę kosztuje ok. 1800 zł, choć kupując z dużym wyprzedzeniem, można upolować tańsze bilety. Podróż trwa sześć godzin. Po przylocie do Uzbekistanu zegarki trzeba przesunąć zimą o cztery godziny do przodu, a latem o trzy godziny.
Co zachwyca polskich turystów w Uzbekistanie
Uzbekistan zachwyca turystów spektakularną architekturą miast leżących na dawnym Jedwabnym Szlaku (Samarkanda, Buchara, Chiwa), błękitnymi kopułami meczetów i pałaców, fantastycznymi mozaikami, a także fascynującą historią i kulturą, niezwykłą gościnnością i niepowtarzalną, aromatyczną kuchnią.
Przybysze z Europy mają tu możliwość odkrycia autentycznego życia Azji Środkowej, z dala od turystycznego zgiełku. Uzbekistan oferuje też tradycyjne rzemiosło - dywany, ceramikę, wyroby z jedwabiu... Goście chętnie odwiedzają tutejsze targowiska.
Centrum i pulsującą życiem stolicą jest Taszkent, łączący tradycję z nowoczesnością. Samarkanda i Buchara jeśli chodzi o liczbę i oryginalność zabytków przewyższają jednak stolicę. Są znacznie ciekawsze dla gości poszukujących zabytków architektury dawnych czasów. Prawdziwą perłą tego kraju jest jednak malutka Chiwa.
Zachwycające są też różnorodne krajobrazy - od niekończących się pól bawełny, poprzez dzikie stepy, tryskające zielenią doliny rzek Amu-Daria i Syr-Daria, aż po potężne góry Czatkalskie i Hisarskie ze szczytami po 4,5 tys. m n.p.m.
Amatorów turystyki katastroficznej przyciągają także okolice wyschniętego Morza Aralskiego. Wiele osób chce na własne oczy zobaczyć, jak ludzka chciwość mogła doprowadzić do jednej z największych katastrof ekologicznych na świecie. Za 200-300 dolarów miejscowi przewodnicy pokazują miejsca, gdzie kilkadziesiąt lat temu wypoczywano nad brzegiem morza, a kutry rybackie codziennie wracały z obfitych połowów.
Tu, gdzie kiedyś tętniło życie, przy brzegu morza straszą dziś pozostałości po ówczesnych kawiarniach, restauracjach czy dyskotekach. Szczególnie przygnębiająco wyglądają dawne kutry czy statki, które pozostały na dnie wyschniętego akwenu. Aż po horyzont rozciąga się olbrzymia pustynia – pozostałość po czwartym kiedyś największym jeziorze na świecie.
Źródło: WP, IG, fly4free.pl