Polski kurort bije rekordy popularności. "Oni nie mogą się mylić"
Muszyna to jedno z miejsc w polskich górach, które rozkwita w ostatnich latach. W kurorcie pojawiają się regularnie nowe atrakcje, które przyciągają coraz więcej turystów. Już dawno nie jest wyłącznie uzdrowiskiem, ale przede wszystkim miejscem, które przyciąga całe rodziny. Widać to w najnowszych statystykach - w 2025 r. miejscowe ogrody tematyczne - jedną z flagowych atrakcji miasta - odwiedziło 350 tys. osób, co jest historycznym rekordem. Jan Golba, burmistrz Muszyny, zapowiada, że w 2026 r. na turystów czekają kolejne nowości.
Muszyna wyrasta na mocną alternatywę dla zatłoczonej Krynicy-Zdroju. Uzdrowisko stawia na wypoczynek blisko natury i ofertę dla rodzin. W ostatnich latach kurort poszerzył listę atrakcji, a kluczowym magnesem stały się ogrody tematyczne. W 2025 r. przyciągnęły one 350 tys. odwiedzających
Muszyna na fali
Gmina podkreśla, że nie ogranicza się już do oferty dla kuracjuszy. Pojawiają się propozycje dla różnych grup wiekowych, a ogrody tematyczne zyskały ogólnopolski rozgłos. W poprzednim roku uruchomiono kolejne części założenia, w tym ogród grecki i chiński, co poszerzyło trasę zwiedzania i czas pobytu gości.
Zagraniczni turyści pokochali polskie góry. "Znaleźliśmy przez przypadek na Instagramie"
Włodarz miasta akcentuje ciągłość inwestycji. "W 2025 r. aż 350 tys. osób odwiedziło nasze muszyńskie ogrody zaświadczając swoją obecnością, że w tym miejscu jest wyjątkowo pięknie. Oni nie mogą się mylić. Przyjeżdżajcie do Muszyny. Już w tym roku nowe atrakcje nie tylko w ogrodach, ale w całej gminie" - napisał Jan Golba, burmistrz Muszyny.
Podkreślił całoroczny charakter oferty dla dorosłych, młodzieży i dzieci. Według danych poza Polakami, ważna grupę stanowią turyści ze Słowacji.
Poza ogrodami warto zobaczyć rynek z ratuszem i lochami oraz częściowo zrekonstruowany zamek. Dla szukających emocji gmina oferuje rafting, który w ostatnim czasie zyskuje na popularności. Latem działają także baseny pod chmurką, co uatrakcyjnia pobyt w gorące dni i sprzyja dłuższym wizytom.
Źródło: "Gazeta Krakowska"