Prank dotarł do polskiego miasta. Człowiek-krzak straszy na ulicach
Do Trójmiasta dotarł popularny w różnych częściach świata prank, który zaskakuje przechodniów. Mieszkańcy Gdańska byli zaczepiani przez człowieka-krzaka.
Żart, który cieszy się popularnością na całym świecie, dotarł w końcu na polskie podwórko. Mieszkańcy i turyści reagują w różny sposób - jedni krzykiem i zaskoczeniem, inni śmiechem. Człowiek-krzak wtapia się w otoczenie, aby nieświadomie zaskoczyć przechodniów.
Człowiek-krzak zaczepiał mieszkańców Gdańska i turystów
Charakterystyczne dla tego pranku jest przebieranie się za rośliny i ukrywanie w miejscach publicznych. Gdy przechodnie mijają dane miejsce na ulicy człowiek-krzak, a właściwie osoba w liściastym przebraniu, nagle ożywa, co wywołuje różne reakcje spacerowiczów.
W Gdańsku prank nabrał świątecznej atmosfery. W czasie, kiedy na ulicach nie brakuje choinek, krzew idealnie pasował do okolic Bramy Zielonej i Zielonego Mostu. Niemal nikt nie zwracał na niego uwagi. Widok dodatkowego drzewka w doniczce nie wzbudzał niczyich podejrzeń. Do momentu aż to zaczęło się poruszać.
Wideo z Gdańska. Turyści byli w szoku
Reakcje mieszkańców
Spacerowicze, którzy zostali zaczepieni przez przebraną za drzewko osobę często reagowali śmiechem, ale nie brakowało także osób, które w pierwszym momencie szczególnie się denerwowały.
Mimo że podobne żarty nie są nowym zjawiskiem, nadal potrafią skutecznie rozbawić lub zaskoczyć. Akcja miała zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. "Na spacer chodzi się, żeby odreagować, a nie bardziej się denerwować", "Głupota jakich mało" - piszą internauci w komentarzach w mediach społecznościowych.
"Trochę zabawy nie zaszkodzi, starszych nie zaczepiał. Ludzie, trochę luzu", "Fajnie. Powinni częściej takie żarty robić, bo w ludziach to zero uśmiechu" - twierdzą jednak inni.
Źródło: trojmiasto.pl