Roślina kusi wyglądem. Coraz więcej krajów wprowadza zakazy
Jesień to czas, kiedy leśnicy i ogrodnicy dokonują podsumowań. W tym roku uwagę tych drugich zwróciła coraz bardziej popularna roślina, chętnie stosowana w parkach i ozdobnych ogrodach. Paulownia omszona szybko rośnie i efektownie kwitnie, lecz w wielu państwach uznano ją za gatunek inwazyjny. Kolejne kraje ograniczają jej uprawę ze względu na ryzyko dla ekosystemów.
Paulownia omszona pochodzi z Chin i w naturalnych warunkach dorasta do ok. 20 m. W naszym klimacie zwykle osiąga 10–15 m. Ceni się ją za błyskawiczne tempo wzrostu i widowiskowe, wiosenne kwitnienie. Młode drzewa potrafią przyrastać o dwa - trzy metry rocznie, co czyni je atrakcyjnymi dla ogrodników szukających szybkiego efektu.
Równie szybko zwiększa się obwód pnia. U dojrzałych egzemplarzy wzrost zwalnia, ale nadal wynosi ok. 40 cm rocznie na wysokości i szerokości korony. Dzięki dużym liściom drzewo intensywnie produkuje tlen i dobrze znosi słabsze gleby, co zachęca do nasadzeń w ogrodach prywatnych i parkach.
Wiele krajów zakazało sadzenia paulowni
W wielu krajach paulownia omszona jest jednak klasyfikowana jako gatunek inwazyjny. Szwajcaria w 2024 r. wpisała ją na listę roślin zakazanych do uprawy. W Ukrainie od 2023 r. nie wolno wykorzystywać jej do zalesień i rekultywacji. Zakazy obowiązują też w Austrii oraz w Stanach Zjednoczonych, a w Czechach i Niemczech prowadzi się monitoring.
Wideo z Gdańska. Niebo wyglądało jakby zaczęło płonąć
RDOŚ ostrzega przed tym gatunkiem
W Polsce gatunek można jeszcze sadzić, ale Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska ostrzega przed wprowadzaniem go do środowiska. Jak informuje Małopolska Izba Rolnicza, urzędnicy zwracają uwagę na tempo rozprzestrzeniania i trudność usuwania egzemplarzy, które już się zadomowiły poza uprawą.
Powód ostrożności jest praktyczny: drzewo szybko rośnie, agresywnie się rozmnaża i łatwo odrasta z korzeni. To ułatwia ekspansję kosztem rodzimych gatunków. RDOŚ wskazuje także na możliwe odwadnianie i degradację gleby, co komplikuje przywracanie równowagi na terenach dotkniętych ekspansją rośliny.
Choć paulownia nadal przyciąga ogrodników, lista ograniczeń rośnie. Z sygnałów płynących z administracji ochrony przyrody wynika, że zaostrzenie przepisów w Polsce może być kwestią czasu. Decyzję o posadzeniu jej warto więc poprzedzić analizą ryzyka i śledzeniem komunikatów instytucji środowiskowych.
Źródło: deccoria.pl