Nazywają ją "obwodnicą śmierci". Prezydent Egiptu zamknął najważniejszą trasę w kraju
Egipskie drogi nigdy nie należały do najbezpieczniejszych, ale to, co dzieje się w ostatnich tygodniach przekracza najbardziej katastroficzne scenariusze. Sytuacja jest na tyle dramatyczna, że prezydent tego kraju - specjalnym dekretem - zamknął jedną z najważniejszych arterii komunikacyjnych w Egipcie.
Droga regionalna nazywana "obwodnicą śmierci" ma 400 km. Łączy kilka największych prowincji w tym kraju. To po niej odbywa się 30 proc. transportu w Egipcie. Na tej trasie okalającej Kair zaledwie w ciągu tygodnia zginęło 27 osób, a 11 zostało ciężko rannych.
Przerażające dane o wypadkach
Według danych Centralnej Agencji Mobilizacji Społecznej i Statystyki Egiptu (CAPMAS), liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w Egipcie w ubiegłym roku osiągnęła 5 260 osób. Aby zobrazować skalę dramatu wystarczy porównać, że to tak, jakby co 10 dni na lotnisku w Kairze rozbijał się samolot pasażerski. Ponadto w ubiegłym roku liczba rannych w wypadkach na drogach osiągnęła poziom 76 362 osób!
Danych z tego roku jeszcze nie ma, ale z całą pewnością będą zatrważające.
Przy okazji zamknięcia "drogi śmierci" Ministerstwo Transportu przypomniało, iż w latach 2019–2023 na egipskich szosach zginęło 33 tys. osób, a rannych było 315 tys.! To tak, jakby z mapy Polski zniknęło miasto wielkości Nowego Targu, a w szpitalach leżeli wszyscy mieszkańcy Bydgoszczy, zajmując wszelkie dostępne w Polsce łóżka. I to po dwakroć.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Jak podróżują Polacy? Nie tylko wyjazdy w lipcu i sierpniu
Dlaczego tyle osób ginie na egipskich drogach?
Na papierze wszystko wygląda dobrze. W ubiegłym roku Egipt awansował o 100 miejsc w Indeksie Jakości Dróg, zajmując 18. pozycję w skali całego świata. Stało się tak dzięki Projektowi Dróg Krajowych, w ramach którego ukończono budowę 6,5 tys. km nowych jezdni i zmodernizowano 8,5 tys. km dróg. Wszystko kosztem trzech miliardów dolarów.
Niestety, wraz z poprawą jakości dróg nie nastąpił wzrost wyszkolenia egipskich kierowców. Nadal pokutuje zły stan pojazdów, brak świadomości zagrożeń w ruchu kołowym, lekceważenie przepisów drogowych, brawura, przemęczenie i używki.
Wg CAPMAS to czynnik ludzki odpowiada za 64 proc. przyczyn wypadków drogowych w Egipcie, następnie stan techniczny pojazdu (21,9 proc.) i dopiero stan dróg (2,4 proc.).
18 milionów wykroczeń drogowych
To wręcz nieprawdopodobne i trudne do ogarnięcia, ale jak podaje portal Al Jazeera, w ciągu pierwszych sześciu miesięcy tego roku liczba wykroczeń drogowych w Egipcie wyniosła ponad 18 milionów!
Wykroczenia związane z przekroczeniem prędkości przekroczyły 8,5 miliona.
Osoby prowadzące pojazdy pod wpływem narkotyków zostały złapane dwa tysiące dwieście razy - tylko dlatego, że nieliczne jednostki policji drogowej w Egipcie posiadają odpowiednie testery.
Znakomitym przykładem tego, co często dzieje się na egipskich drogach jest szokujący film rozpowszechniany od kilku dni w mediach społecznościowych przedstawiający wyścigi ciężarówek na autostradzie pod Kairem.
W niedzielę rano w okolicach Hurghady doszło do czołowego zderzenia autokaru z ciężarówką. W jego wyniku 20 osób zostało rannych. Tym razem autokarem turystycznym podróżowali wyłącznie obywatele Egiptu.