Szalony plan szwajcarskiego architekta. Ogromne kontrowersje wokół projektu

Ten budynek miałby stanąć u podnóża góry. Ma mieć 65 pięter i widok na Matterhorn. W środku m.in. sklepy, sala koncertowa i parking na tysiąc aut, a na dachu tarasy. To wszystko w sercu Alp za pół miliarda franków. Czy tak będzie wyglądać alpejski kurort w Szwajcarii?

Znany architekt chce zbudować kontrowersyjny wieżowiec w sercuZnany architekt chce zbudować kontrowersyjny wieżowiec w sercu szwajcarskich Alp
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, heinzjulen.com

Heinz Julen, 61-letni architekt i biznesmen z Zermatt wsadził przysłowiowy kij w mrowisko. Zaprojektował już hotel na wysokości 4 tys. m z łóżkami i wanną ustawionymi na obrotowym talerzu i stworzył wiele innych, śmiałych wizji. Teraz chciałby zrobić coś naprawdę szalonego. Już mu się to częściowo udało, bo o jego planach zrobiło się głośno nawet poza Szwajcarią.

Pomysł wzbudził gwałtowną dyskusję

Wyobraźcie sobie podobny pomysł np. w Zakopanem. Ogromny wieżowiec u podnóża Giewontu - żeby każdy mógł go podziwiać z okna. Tak wymyślił sobie szwajcarski architekt - 62-piętrowy wieżowiec z widokiem na Matterhorn, alpejski szczyt o wysokości 4478 m n.p.m. Chciałby to zrealizować do 2034 r.

Projekt nazwany Lina Peak przypomina gigantyczną wieżę. Szwajcarzy poznali go w listopadzie, kiedy odbyła się jego oficjalna prezentacja. Pomysł od samego początku wzbudził ogromne kontrowersje.

Co zobaczyć w Szwajcarii? Te miasta cię zachwycą

Heinz Julen broni swojego pomysłu, podkreślając, że ten ogromny wieżowiec rozwiąże przede wszystkim problemy lokalowe regionu Valais i miejscowości Zermatt, a po drugie wszyscy na tym zarobią. I nie brakuje mu zwolenników.

Zermatt to niejako ikona zimowego wypoczynku w Szwajcarii. Ceny nieruchomości – zwłaszcza od czasów pandemii – osiągają tu zawrotne ceny. O działkę budowlaną jest niezmiernie trudno. Budową Lina Peak byliby szczególnie zainteresowani właściciele okolicznych hoteli i pensjonatów, którzy w sezonie nie są w stanie zapewnić zakwaterowania swoim pracownikom - często obcokrajowcom.

Architektura w miejscowości Zermatt jest raczej tradycyjna
Architektura w miejscowości Zermatt jest raczej tradycyjna © Adobe Stock | unknown

Im wyżej, tym bardziej luksusowo

Heinz Julen chciałby ten problem rozwiązać. Jak? Piętra od drugiego do 32. byłyby zarezerwowane dla miejscowej ludności, w tym właśnie setek pracowników sezonowych. Pozostałe piętra - od 33. do 62. - byłyby przeznaczone na luksusowe apartamenty z dużymi, panoramicznymi oknami. Cena? Z całą pewnością poza zasięgiem dla zwykłych śmiertelników. Apartamenty w tej okolicy są najdroższe w Szwajcarii, a ten kraj, jak wiadomo, do tanich nie należy.

Mieszkanie w Zermatt, o powierzchni 56 m kw. to koszt ponad 1,5 mln franków, czyli prawie 7 mln zł. Większe, np. 150 m kw. kosztuje dwa razy tyle.

Kontrowersyjny wieżowiec z ponad 500 apartamentami miałby stanąć na wysokości ok. 1500 m n.p.m. w dolnej części wioski, na czterech działkach. Mieszkańcy Zermatt mieliby do dyspozycji parking na tysiąc aut, salę koncertową na 2500 miejsc, restauracje, żłobek, ogólnodostępny basen, centrum sportowe, sklepy i taras na dachu z panoramą zapierającą dech w piersiach. Tym chce ich skusić projektant. Byłby to również najwyższy budynek w Szwajcarii, do którego również trzeba zaplanować nową drogę dojazdową.

Twórca tego projektu broni swojej koncepcji, twierdząc, że skupienie zabudowy miasteczka w jednym miejscu ograniczy zajmowanie kolejnych terenów pod zabudowę.

Mieszkańcy Zermatt są podzieleni. Pomysł 62 pięter w centrum Alp wielu oburza; wiele osób obawia się, że budowa Lina Peak spowoduje w przyszłości wysyp podobnych budowli w Alpach, zmieniając całkowicie tutejszy krajobraz.

Okolice wioski Zermatt urzekają krajobrazami
Okolice wioski Zermatt urzekają krajobrazami © Adobe Stock

Ponadto w Zermatt już teraz mówi się o zbyt dużej liczbie turystów. W ubiegłym roku po raz pierwszy przekroczono 900 tys. osób na szczycie Klein Matterhorn. I choć Szwajcaria inwestuje ogromne środki w promocję turystyczną, wielu ludzi zadaje sobie pytanie, czy warto nadal przyciągać kolejne tłumy. Skoro miejsce już teraz jest przepełnione, to nasuwa wątpliwości.

Są jednak również entuzjaści tego pomysłu.

Czy ten szalony plan się powiedzie? O tym zadecyduje głosowanie mieszkańców. Na razie pomysłodawca projektu musi zebrać kilkaset podpisów, żeby m.in. móc przekształcić działki rolne w budowlane. Realizacja projektu mogłaby zająć od pięciu do dziesięciu lat i kosztować około 500 mln franków szwajcarskich (620 milionów dolarów).

Wybrane dla Ciebie
Ważna decyzja władz Egiptu. Turyści mogą odetchnąć
Ważna decyzja władz Egiptu. Turyści mogą odetchnąć
Przedwojenny pałac znów na sprzedaż. Cena wywoławcza coraz niższa
Przedwojenny pałac znów na sprzedaż. Cena wywoławcza coraz niższa
Pytanie o Disneylandy. Uczestnik wykorzystał koło ratunkowe
Pytanie o Disneylandy. Uczestnik wykorzystał koło ratunkowe
MSZ przestrzega przed wyjazdami. "Zbyt blisko wojny"
MSZ przestrzega przed wyjazdami. "Zbyt blisko wojny"
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Jest gigantyczna. To duma mało znanego miasteczka
Jest gigantyczna. To duma mało znanego miasteczka
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Miasto-bajeczka. Magiczne miejsce, w którym łatwo się zakochać
Miasto-bajeczka. Magiczne miejsce, w którym łatwo się zakochać
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀