Tanie linie kłamią? Raport ujawnia, że ceny z reklam nie istnieją
Cena biletu w tanich liniach lotniczych to tylko część ceny końcowej. Pasażerowie muszą bowiem uwzględnić koszty wyboru miejsca, opłaty za szybkie wejście na pokład i, co najbardziej rażące, wysokie opłaty za bagaż.
Trzech tanich przewoźników — Ryanair, easyJet i Wizz Air — pozwala pasażerom na zabranie na pokład bezpłatnie tylko małego bagażu podręcznego. Za większy bagaż, taki jak bagaż podręczny umieszczany w schowku bagażowym nad siedzeniem, należy zapłacić osobno. Opłaty są bardzo zróżnicowane — od 30 zł do ponad 240 zł za pasażera za lot.
Nowe badanie przeprowadzone przez organizację konsumencką Which? wskazuje, że najniższe reklamowane stawki za bagaż podręczny w tych liniach są rzadko dostępne lub w praktyce nieistniejące.
W analizie obejmującej niemal 1500 opłat za bagaż podręczny na trasach do popularnych europejskich destynacji najczęściej wykrywano ceny wyższe niż te reklamowane jako najniższe.
Najbardziej nawiedzone miasto w całej Europie. Na długo pozostaje w pamięci
EasyJet - największa brytyjska tania linia - informuje o opłatach za bagaż podręczny rozpoczynających się od 30 zł. Jednak Which? potwierdziło, że wśród 520 badanych lotów najniższa znaleziona opłata wyniosła 113 zł. Przedstawiciele easyJet wskazują, że ich system cenowy jest przejrzysty i umożliwia klientom płacenie jedynie za wybrane usługi.
Sprawdzili stawki za bagaże podręczne
W przypadku Ryanaira, czyli największej taniej linii w Europie, w 634 lotach najniższa opłata za opcję Priority i dwa bagaże podręczne, wynosząca 57 zł, została znaleziona tylko dwukrotnie, co stanowi 0,3 proc. przypadków. Średnia opłata wynosiła 20,50 zł. Ryanair ocenił badanie jako nieistotne i oparte na zbyt małej próbce danych, podkreślając, że opłaty za bagaż są opcjonalne.
Wizz Air reklamuje usługę Priority z bagażem podręcznym od 42 zł, lecz w 338 zbadanych lotach najniższa opłata wyniosła 63 zł. Linia uznała badanie za nieodzwierciedlające rzeczywistości, podkreślając zmienność cen zależną od trasy, sezonu i popytu oraz deklarując przejrzystość cen.
Przychody z dodatkowych opłat stanowią istotne źródło dochodów tych przewoźników. W roku finansowym do września easyJet wygenerował 12,5 mld zł z opłat dodatkowych, co oznacza wzrost o 6 proc. rok do roku. Ryanair osiągnął 20 mld zł w roku do marca, z 10 proc. wzrostem w tym obszarze. Wizz Air uzyskał prawie 10 mld zł, co stanowi niemal połowę całkowitych przychodów i wzrost o 3,6 proc.
Aktualne regulacje tanich linii pozwalają na bezpłatne zabranie jedynie niewielkiej torby mieszczącej się pod siedzeniem. Tymczasem Parlament Europejski rozważa wprowadzenie przepisów umożliwiających pasażerom bezpłatne zabranie na pokład bagażu o wadze do 7 kg - oprócz małej torby pod siedzenie.
Ustawodawstwo miałoby objąć loty do i z Unii Europejskiej, z prawdopodobnym zastosowaniem do lotów krajowych w Wielkiej Brytanii.
Ponadto ujawniono, że personel lotniskowy otrzymuje premie za wykrywanie pasażerów przewożących ponadgabarytowe bagaże, co potwierdza presję na ograniczanie bezpłatnego bagażu podręcznego. Swissport, który obsługuje bramki na lotnisku w Zurychu, płacił swoim agentom ok. 5 zł za każdym razem, gdy dostrzegli większy bagaż. Ryanair podniósł tę premię dwukrotnie za wykryty większy bagaż.
Co robić gdy masz za duży bagaż?
W przypadku otrzymania dodatkowej opłaty przy bramce, Which? zaleca zrobienie zdjęcia bagażu w urządzeniu do mierzenia, a następnie sfotografowanie go razem z miarką krawiecką i przesłanie dowodu do linii lotniczej.
Eksperci doradzają też, by planując podróż, sprawdzać ceny bagażu zarówno podręcznego, jak i rejestrowanego oraz dokonywać zakupu z wyprzedzeniem, gdyż ceny rosną wraz z upływem czasu przed odlotem.