Przerażające sceny w turystycznym kurorcie. Ludzie rzucili się na pomoc
Do wstrząsającego napadu i paniki wśród turystów doszło na południu największej kanaryjskiej wyspy, Teneryfy. Para przeprowadziła brutalny atak uliczny, grożąc ofiarom i przechodniom bronią.
Dramatyczna sytuacja zaczęła się 17 marca w licznie odwiedzanym przez turystów w kurorcie Adeje, krótko po północy. Jedna z ofiar została nagle chwycona od tyłu i zaczęła się szarpanina. Napastniczka wyrwała jej telefon komórkowy i zegarek, używając przy tym siły i agresji.
Przechodnie rzucili się na pomoc
Zdarzenie szybko przerodziło się w jeden wielki chaos, gdy okoliczni przechodnie rzucili się na pomoc i po krótkiej szamotaninie udało im się obezwładnić kobietę. Jednak chwilę później sytuacja przybrała o wiele bardziej dramatyczny obrót. Nagle pojawił się mężczyzna, wyciągnął pistolet i zaczął grozić wszystkim wokół, próbując uwolnić swoją wspólniczkę. Świadkowie byli oszołomieni i przerażeni, gdy bandyta dwukrotnie oddał strzał na ulicy. Chociaż później potwierdzono, że była to broń na sprężone powietrze, detonacje wywołały strach i panikę wśród obecnych. Na szczęście nikt nie został ranny.
Ku zaskoczeniu wszystkich zgromadzonych mężczyzna uciekł z miejsca zdarzenia, porzucając swoją 19-letnią partnerkę, która została szybko aresztowana przez policję narodową w związku z groźbami i atakiem na turystów.
Wybuchł wulkan. Zaobserwowano wyjątkowo rzadkie zjawisko. "Potężne, mistyczne"
Namierzyli podejrzanego
Szybkie śledztwo pozwoliło funkcjonariuszom namierzyć podejrzanego – 29-letniego mężczyznę i już kilka godzin później, gdy prowadził samochód, został zatrzymany.
W samochodzie policja odkryła niepokojącą kolekcję przedmiotów: dwie imitacje broni palnej, dwie kominiarki oraz sprzęt powiązany z ich działalnością przestępczą.
Dalsze przeszukania w kamperze pary ujawniły jeszcze więcej - w tym karabin zarejestrowany na podejrzanego i pistolet pneumatyczny, który prawdopodobnie został użyty w ataku na południu Teneryfy.
Obaj podejrzani, którzy mają już na koncie podobne przestępstwa, zostali postawieni przed sądem. Funkcjonariusze badają również, czy mogą być powiązani z innymi przestępstwami popełnionymi na południu wyspy.