Tysiące szarańczy nad wyspami w Europie. "Następne dni są kluczowe"
Służby ochrony środowiska na kanaryjskiej wyspie Lanzarote są w stanie najwyższej gotowości po przybyciu na wyspę tysięcy afrykańskich szarańczy pustynnych, przenoszonych przez chmury pyłu znad Sahary. Nagrania opublikowane w sieci przerażają.
Już 23 lutego br. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ostrzegła przed znaczącym przemieszczaniem się szarańczy między Mauretanią a Marokiem. FAO opisuje szarańczę pustynną jako "najbardziej niszczycielskiego szkodnika wędrownego na świecie".
Szarańcza nad Kanarami
W ostatnich dniach duże roje odnotowano również w niektórych częściach Sahary Zachodniej i południowego Maroka, m.in. w El Aaiún, Dachli, Bojad. Teraz dotarły też nad Kanary.
Odległość z Teguise (Lanzarote) do najbliższego punktu w Maroku (wybrzeże Afryki) wynosi ok. 120 – 130 km. Właśnie tyle pokonał rój szarańczy, aby przybyć na Wyspy Kanaryjskie wraz z silnymi wiatrami związanymi z obecnością kalimy, która pokryła archipelag drobnym pyłem znad Sahary.
Zaskakujący widok w Izraelu. Olbrzym wyrzucony na brzeg
Duże okazy szarańczy zauważono w stolicy wyspy – Arrecife oraz na drodze między Caleta de Famara i Playa de San Juan w znanej turystycznej gminie Teguise.
Ostatnie zimowe deszcze sprawiły, że krajobrazy Lanzarote stały się niezwykle zielone, tworząc idealne warunki do żerowania dla owadów. Jeśli ich liczba w najbliższym czasie wzrośnie, to istnieje obawa, że mogą one stanowić poważne zagrożenie dla upraw, zwłaszcza winnic.
Francisco Fabelo, szef ds. środowiska w Cabildo de Lanzarote, powiedział, że nadchodzące dni będą decydujące: "Następne dni są kluczowe. Jeśli to będą wyczerpane osobniki dorosłe, umrą i to będzie koniec. Ale jeśli zaobserwujemy zachowania godowe, będzie to oznaczać, że się rozmnażają".
Najważniejszą obawą jest perspektywa rozmnażania, gdyż młode osobniki szarańczy są najbardziej żarłoczne i mogłyby wyrządzić znaczne szkody, gdyby przedostały się w głąb lądu.
Lanzarote doświadczyła podobnej inwazji w listopadzie 2004 r., kiedy to na wyspę dotarły aż 2 mln szarańczy afrykańskiej, atakując głównie Yaizę i Haríę. Choć były bardzo widoczne i uciążliwe, zniknęły po kilku dniach, nie powodując poważnych szkód w rolnictwie.
Czy szarańcza jest niebezpieczna dla ludzi?
Choć roje szarańczy wyglądają przerażająco (jeden osobnik może osiągać nawet 8 cm), to nie stanowią bezpośredniego zagrożenia dla ludzi. Aparat gębowy tego owada jest przystosowany do jedzenia roślin. Choć w skrajnych przypadkach duży rój może omyłkowo uszczypnąć żuwaczkami, ale nie jest to zachowanie agresywne wobec człowieka.