Sprawdziła ceny na jarmarku w Zakopanem. Jest zaskoczenie
W sercu zimowej stolicy Tatr, na Placu Niepodległości, co roku powstaje wyjątkowa przestrzeń pełna świątecznego ciepła i góralskiej tradycji. Jarmark bożonarodzeniowy przyciąga zapachem grzanego wina, regionalnych potraw i dźwiękami kolęd, tworząc niepowtarzalną atmosferę. Sprawdziliśmy, jak w tym roku kształtują się ceny.
Jarmark, który wystartował w piątek 12 grudnia to miejsce spotkań tłumów mieszkańców i turystów, gdzie podhalańska kultura splata się z magią świąt Bożego Narodzenia. Czy tę wyjątkową magię mogą popsuć paragony grozy?
Ceny na zakopiańskim jarmarku
Choć jarmark w Zakopanem jest znacznie mniejszy niż te najpopularniejsze np. w Gdańsku, Warszawie, Wrocławiu czy Krakowie, także może pochwalić się atmosferą. Znajdziemy tam wszystko czego dusza zapragnie, na czele z rękodziełem i różnorodnymi przysmakami. Te, mimo że Zakopane nie uchodzi za tanie miejsce, a o paragonach grozy grzmi się przez niemalże cały rok, są nieco niższe niż w innych miastach.
- Ceny nie są wygórowane. W Gdańsku czy Warszawie z pewnością jest drożej - stwierdziła nasza dziennikarka Iwona Kołczańska, która odwiedziła jarmark w pierwszy weekend jego funkcjonowania.
Mały, ale piękny. Jarmark pod Tatrami przyciąga tłumy
Spójrzmy dokładnie na ceny jedzenia. Za karczek z dodatkami, golonkę, porcję bigosu czy szaszłyka zapłacimy po 30 zł, z kolei za kiełbasę czy barszcz z krokietem po 25 zł. Pajda chleba ze smalcem to wydatek rzędu 15 zł. Dla porównania na katowickim jarmarku, na mięsne dania np. żeberko, wydać trzeba 45 zł. Z kolei w Warszawie za szaszłyka zapłacimy aż 60 zł, kiełbasę - 40 zł, golonkę - 50 zł.
W Zakopanem warto skusić się także na pierogi. Do wyboru są np. ruskie, z mięsem, kapustą i grzybami, szpinakiem, czy pstrągiem lub bryndzą. Sześć sztuk kosztuje 25 zł.
Pierogi obok grzańca i pajdy ze smalcem są tym, po co ustawiają się największe kolejki. - Skusiłam się i były przepyszne! - rekomenduje dziennikarka WP Turystyka. - Nie trafiłam za to z cynamonką. Byłam głodna więc wzięłam, ale była prawie niejadalna - dodała.
Nie brakuje także szerokiego wyboru napojów. Za grzane wino zapłacimy od 20 do 30 zł, w zależności od pojemności. Zimowa herbata kosztuje 20 zł, a zwykła z cytryną - 10 zł. Z kolei miód pitny czy wiśniowa nalewka to wydatek rzędu 25 zł.
Jedna z wielu atrakcji Zakopanego
Zakopane to niekwestionowany hit okresu świąteczno-noworocznego, więc w tym czasie miasto wypełnione jest turystami po brzegi. Według danych portalu Booking.com, na przyszły weekend, czyli 20-21 grudnia, zajętych jest już 96 proc. miejsc noclegowych. Jarmark to dodatkowa atrakcja, którą turyści powinni uwzględnić w swoim planie wyjazdu. - Na terenie jarmarku jest sporo iluminacji, przy których ludzie robią sobie zdjęcia. Nie jest to jednak jarmark, dla którego trzeba specjalnie przyjeżdżać do Zakopanego, ale jeśli już jesteśmy na miejscu, z pewnością warto tam zajrzeć - podsumowała Iwona Kołczańska.
Przypomnijmy, że jarmark na zakopiańskim placu rozpoczął się w piątek 12 grudnia i potrwa aż do 11 stycznia 2026 r.