Surfował na desce. Chwilę później walczył o życie
W australijskim Margaret River 61-letni surfer Andy McDonald przeżył starcie z żarłaczem białym. Mężczyzna został zaatakowany podczas surfowania. Do sieci trafiło nagranie ze zdarzenia.
Do niebezpiecznego incydentu doszło w poniedziałek na popularnym wśród surferów miejscu o nazwie Bombie, w pobliżu Margaret River w Australii. Andy McDonald, doświadczony 61-letni surfer, wybrał się tam z przyjacielem.
Surfer walczył o życie podczas spotkania z rekinem
Podczas surfowania mężczyzna został zaatakowany przez żarłacza białego. Rekin odgryzł fragment jego deski, a McDonald przez kilka dramatycznych sekund walczył o życie.
Cała sytuacja została uchwycona na nagraniu, które pokazuje moment, gdy McDonald spada ze swojej deski po tym, jak rekin wypchnął go z wody. Widać, jak woda wokół niego staje się spieniona i wzburzona.
Sanatorium dla milionerów.
- Coś wyłoniło się z wody i wyrzuciło mnie w powietrze. Spadłem na rekina i zacząłem go okładać pięściami - relacjonował McDonald, cytowany przez portal ABC News Australia.
Kiedy surfer wypłynął na powierzchnię, natychmiast zaczął wzywać pomoc. Przyjaciel, który był w pobliżu, szybko zareagował i pomógł mu bezpiecznie dotrzeć na brzeg. Na szczęście McDonald nie odniósł żadnych obrażeń, choć jego deska została poważnie uszkodzona przez rekina.
W 2025 r. rekiny zabiły pięć osób w Australii
McDonald relacjonuje, że przeżycie było niezwykle emocjonujące i przyznaje, że jeszcze przez kilka dni będzie miał problemy z zasypianiem. - Mam się dobrze. Żyję, by móc opowiadać tę historię. Myślę, że nie uda mi się zasnąć w tym tygodniu - mówił.
Incydenty z rekinami nie są rzadkością w Australii. W tym roku odnotowano cztery śmiertelne ataki, co wskazuje na wzrost aktywności w porównaniu do lat poprzednich. W 2020 r. takich zdarzeń było aż siedem.
Czytaj także: Tłumy zjadą do Warszawy. Ten termin jest oblegany
Chociaż spotkania z rekinami często bywają groźne, prawdopodobieństwo ataku jest niewielkie, zwłaszcza że doświadczeni surferzy wiedzą, jak prawidłowo reagować. Kluczowa jest też szybka pomoc.
Źródło: TVN24