To miasteczko istnieje naprawdę. Znasz je z filmów i gier
To miasto wygląda jak żywcem wyjęte z filmu Disneya. Kolorowe, szachulcowe domki, brukowane uliczki i średniowieczne mury sprawiają, że spacer po nim to podróż wprost do świata bajek.
Kiedy myślisz o miejscach, które wyglądają jak żywcem wyjęte z animacji Disneya, na pewno nie pomyślałbyś od razu o Bawarii. A jednak Rothenburg ob der Tauber to jedno z tych miasteczek, które sprawiają wrażenie, jakby czas się w nich zatrzymał, a jego uliczki i kolorowe, szachulcowe domki czekały, by wcielić się w rolę scenografii bajki.
To właśnie tutaj Walt Disney znalazł inspirację do stworzenia "Pinokia" w 1940 r. Spacer po wąskich, brukowanych uliczkach Rothenburga przypomina podróż w świat filmowej fantazji, gdzie każdy zakręt kryje kolejny pocztówkowy widok.
Wyspa zachwyca po sezonie. Na ulicach słychać język polski
Plönlein i bajkowy klimat Rothenburga
Sercem Rothenburga jest Plönlein, czyli mały placyk przy studni, który stał się najbardziej rozpoznawalnym symbolem miasta. To tu, pomiędzy dwiema wieżami średniowiecznych murów obronnych wyrasta urokliwy żółty dom z szachulcowym murem – miejsce tak charakterystyczne, że wielu turystów uważa je za kwintesencję starej Europy.
Plönlein nie tylko inspirowało animatorów Disneya, ale także pojawiało się w grach wideo, takich jak Tekken czy w japońskim anime "Little Snow Fairy Sugar". Miasto oficjalnie podkreśla, że jego architektura od dziesięcioleci inspiruje artystów i projektantów, którzy pragną uchwycić atmosferę średniowiecznej Europy w swoich dziełach.
Spacerując po Plönlein, można niemal poczuć, że filmowy świat animacji ożywa – od kolorowych fasad po misternie zdobione okna i kręte uliczki, które prowadzą do kolejnych tajemniczych zaułków. Rothenburg zachwyca nie tylko pod względem wizualnym, ale także historycznym, oferując autentyczną lekcję średniowiecznej architektury, zachowaną w niemal nienaruszonym stanie.
Jak dotrzeć do Rothenburga z Polski i co zobaczyć?
Dojazd do Rothenburga z Polski jest łatwy i wygodny. Najbliższe lotnisko to Norymberga – z wielu polskich miast, np. Warszawy, Wrocławia czy Krakowa, można znaleźć bezpośrednie loty, które trwają około 1,5–2 godzin. Z Norymbergi do Rothenburga jest już tylko około godziny jazdy samochodem. Alternatywnie, można podróżować pociągiem lub autobusem z miast południowej Polski, choć wtedy czas przejazdu wydłuża się do kilku godzin, ale widoki na bawarskie krajobrazy wynagradzają wysiłek.
Na miejscu warto zacząć od Plönlein, ale Rothenburg oferuje znacznie więcej atrakcji. Ratusz z wieżą widokową pozwala spojrzeć na miasto z góry, Brama Klingentor zachwyca średniowiecznym wdziękiem, a zamek i ogrody (Castle Garden) tworzą prawdziwie bajkową scenerię.
Miłośnicy historii powinni odwiedzić Muzeum Zbrodni w Średniowieczu, natomiast w okresie zimowym Rothenburg zamienia się w świąteczną krainę dzięki jarmarkowi Reiterlesmarkt, najstarszemu w regionie, gdzie można kupić tradycyjne upominki i poczuć magię świąt w niemieckim stylu. Nie można też przegapić Niemieckiego Muzeum Bożego Narodzenia, które całkowicie oddaje klimat świątecznej baśni.
Rothenburg to miejsce, gdzie historia i bajkowa estetyka idą w parze. Każdy zakręt, każdy zaułek i każdy domek przypominają scenografię z klasycznej animacji, a spacery po mieście potrafią oczarować nawet najbardziej wybrednych podróżników. To miasto, które naprawdę wygląda jak z filmów Disneya – i warto je odwiedzić, by poczuć magię średniowiecznej Bawarii na własnej skórze.
Źródło: Express