Magia na końcu drogi. Polska perełka urzeka od pierwszego wejrzenia
Na końcu Polski, tuż przed słowacką granicą, leży gmina, o której rzadko mówi się w kontekście "must see". A szkoda. Bo Jeleśnia to miejsce, w którym góry zaczynają się zaraz za domami, nie potrzeba biletów wstępu do wodospadu, a nocą gwiazdy widać bez filtra. Przyjechałam tu i zrozumiałam, że czasem najciekawsze miejsca są właśnie na końcu drogi.