To są najbardziej zanieczyszczone miejsca w hotelach
Kiedy myślisz o hotelu, widzisz lśniące czystością pokoje i eleganckie lobby. Ale czy wiesz, że niektóre miejsca, których dotykasz, to prawdziwe siedliska bakterii? Odkryj, gdzie w hotelu czai się najwięcej zarazków i jak się przed nimi chronić.
Hotel to dla wielu osób synonim odpoczynku i komfortu, ale niewiele osób zdaje sobie sprawę, że za eleganckimi wnętrzami kryją się także miejsca, w których aż roi się od zarazków. Eksperci zwracają uwagę, że są takie powierzchnie, których lepiej unikać albo zawsze dezynfekować ręce po kontakcie z nimi. Sprawdź, które miejsca w hotelu są najbardziej zanieczyszczone i jak skutecznie się chronić.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Najpiękniejsze plaże w Polsce są puste? Świnoujście z lotu ptaka
Najbardziej zanieczyszczone miejsca w hotelu – na co uważać w lobby?
Pierwsze kroki po przyjeździe do hotelu kierujemy zwykle do recepcji. Myślimy wtedy o zameldowaniu, pokoju i planie dnia, a nie o tym, że już od wejścia mamy kontakt z powierzchniami, które dotykały setki osób przed nami. Eksperci porównują hotelowe lobby do poczekalni w przychodni – intensywny ruch gości sprzyja szybkiemu rozprzestrzenianiu się bakterii i wirusów.
Na szczycie listy znajdują się przyciski w windzie. Każdy gość musi ich użyć, dlatego mikrobiolodzy traktują je jako najbardziej ryzykowne punkty kontaktu. Zaraz za nimi są lady recepcyjne – miejsca, gdzie wszyscy kładą dokumenty, telefony, a nawet jedzenie czy napoje w trakcie meldunku. Równie dużym skupiskiem drobnoustrojów mogą być stoły w lobby oraz bufety śniadaniowe, gdzie nieustannie krążą goście i obsługa.
Nie można też zapominać o klamkach drzwi wejściowych. Badania wykazały, że wirus umieszczony na jednej klamce może w ciągu kilku godzin znaleźć się na połowie pozostałych powierzchni w obiekcie. To pokazuje, jak łatwo i szybko zarazki przenoszą się w hotelowym środowisku.
Jakie zagrożenia czyhają w hotelach?
Nie chodzi tylko o zwykły kurz czy brud. W hotelach spotkać można zarówno wirusy odpowiedzialne za przeziębienia i grypę, jak i groźniejsze patogeny. W windach i recepcji często obecne są wirusy oddechowe, takie jak koronawirus czy wirus grypy. W przestrzeniach związanych z jedzeniem – na przykład w bufetach – mogą pojawić się bakterie powodujące zatrucia pokarmowe, jak salmonella czy E. coli.
W łazienkach szczególnie niebezpieczny jest norowirus, potocznie zwany "grypą żołądkową". Rozprzestrzenia się błyskawicznie i wystarczy naprawdę niewielka ilość wirusa, aby wywołać przykre objawy.
Jak się chronić w hotelu?
Nie trzeba unikać hoteli, aby czuć się bezpiecznie. Wystarczy pamiętać o kilku prostych zasadach higieny. Najważniejsza to regularna dezynfekcja rąk – najlepiej żelem zawierającym od 62 do 70 proc. alkoholu. Aby była skuteczna, dłonie muszą pozostać mokre przez około 20 sekund. Jeśli masz dostęp do umywalki, myj ręce wodą z mydłem przez minimum 15 sekund, zwracając uwagę na przestrzenie między palcami i opuszki.
Dobrym nawykiem jest także nawilżanie skóry rąk. Dzięki temu chronisz naskórek przed pękaniem i podrażnieniami, które ułatwiają drobnoustrojom wnikanie do organizmu.
Warto również unikać dotykania twarzy – szczególnie oczu, ust i nosa – zanim umyjesz ręce. A jeśli masz ze sobą chusteczki dezynfekujące, możesz przetrzeć nimi klamkę, pilot do telewizora czy stolik w pokoju.
Źródło: huffpost.com