Toast za Tybetańczyków

Tybet jest promykiem nadziei na lepsze jutro, którego cywilizacja stanowi wyróżniający się element drogocennej światowej spuścizny, bez której ludzkość byłaby uboższa.

1 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Tybet jest promykiem nadziei na lepsze jutro, którego cywilizacja stanowi wyróżniający się element drogocennej światowej spuścizny, bez której ludzkość byłaby uboższa.

_ Młody mnich ćwicząc tradycyjną sztukę dysputy religijnej rytualnym gestem zdaje się wyrzucać pytanie do swoich kolegów, z których jeden udziela odpowiedzi. _

2 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Kręcąc modlitewnym młynkiem odmawia się mantrę, wygrawerowaną na jego powierzchni lub zapisaną na umieszczonym wewnątrz skrawku papieru.

3 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Zza chorągiewek, które powiewając na wietrze błogosławią okolicę, wyłania się Mount Everest.

4 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Przed chińską inwazją mnisi stanowili jedną czwartą populacji dorosłych mężczyzn.

5 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Na dziedzińcu świątyni Dżokhang pielgrzymi wykonują takie same gesty: podnoszą złączone dłonie, dotykają czubka głowy, czoła, ust i serca, następnie klękają i w końcu kładą się z wyciągniętymi rekami.

6 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Na prowincji życie toczy się jak przed wiekami, umorusane dzieci pod opieką matek spoglądają na nas z domostw-namiotów, ustawionych na himalajskich przełęczach.

7 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

O świcie w klasztorze Samje z mgieł i dymów kadzielnic wyłaniają się mnisi w szatach koloru czerwonego wina.

8 z 8Toast za Tybetańczyków

Obraz
© Tomasz Kawecki/Globtroter

Drogi Tybetu w większości nadal są nie utwardzone.

Wybrane dla Ciebie