Wybuchł wulkan. Zaobserwowano wyjątkowo rzadkie zjawisko. "Potężne, mistyczne"
Na wyspie Reunion, będącej terytorium zamorskim Francji na Oceanie Indyjskim, doszło do erupcji wulkanu Piton de la Fournaise. Erupcja rozpoczęła się 13 lutego br., a dwa potoki lawy z aktywnego wulkanu przecięły drogę na wyspie, przez co odcięte zostało bezpośrednie połączenie między południem a wschodem. Początkowo lawa spływała po zboczach krateru, a po kilku tygodniach dotarła do linii brzegowej. Tam, na stromym klifie, ognisty strumień runął 16 marca prosto do wód Oceanu Indyjskiego, tworząc widowisko, które przyciągnęło wielu turystów i mieszkańców. - To niecodzienne, że erupcja trwa tak długo - powiedział Zacharie Duputel, zastępca dyrektora Obserwatorium Wulkanologicznego Piton de la Fournaise.
Piton de la Fournaise to jedna z największych atrakcji turystycznych Reunionu. Wulkan ten, wznoszący się na wysokość 2632 m, regularnie przypomina o swojej potędze, wyrzucając strumienie lawy i tworząc spektakularne erupcje. To, co wydarzyło się w ostatnich dniach, to coś więcej niż erupcja. Doszło do wyjątkowego zjawiska, bo lawa po raz pierwszy od 19 lat spłynęła bezpośrednio do oceanu.
Rzadki widok
Zjawisko, które było ostatnio widziane w 2007 r., przykuło uwagę osób obecnych na wyspie i mediów. - To coś wyjątkowego, choćby ze względu na widowiskowość. To niecodzienne, że erupcja trwa tak długo. Mieliśmy już erupcje, które trwały dłużej, ale w porównaniu z ostatnimi, ta jest dość znacząca. - w końcu lawa dotarła do oceanu - skomentował Zacharie Duputel.
- Lawa rozbija się o ocean, pieści go, a my widzimy, jak te dwie materie naprawdę się łączą. Widzimy bulgotanie na naszych oczach i unoszącą się parę - to potężne, mistyczne, fantastyczne - zachwyca się mieszkaniec wyspy, Pierre Dubois.
Jeden z najaktywniejszych wulkanów
Reunion to niewielka wyspa na Oceanie Indyjskim, ok. 700 km na wschód od Madagaskaru i 200 km na południowy zachód od Mauritiusa. Piton de la Fournaise należy do najaktywniejszych wulkanów na świecie. Częste erupcje sprawiają, że lokalne służby wulkanologiczne stale monitorują jego aktywność i publikują nagrania z obserwacji.
Czytaj też: Poszedł zwiedzać wulkan. Skończyło się tragedią
Źródło: PAP/AFP