Wystartował najpiękniejszy jarmark w Polsce. Sprawdziliśmy ceny
W piątek 21 listopada wystartował jarmark bożonarodzeniowy w Gdańsku, który w zeszłym roku został uznany za najpiękniejszy w całej Europie. Już pierwszego dnia przyciągnął tłumy, a na ulicach polskiego miasta słychać było języki z różnych zakątków świata. Ile trzeba zapłacić za grzane wino, a ile za langosza, pierogi czy bigos?
W Gdańsku rozpoczął się jarmark, który jak co roku odbywa się na Targu Węglowym, ulicach Bogusławskiego i Tkackiej, a także w Wielkiej Zbrojowni. Ze względu na ogromne zainteresowanie w tym roku go powiększono.
Jarmark w Gdańsku jeszcze większy
Objął całą ulicę Bogusławskiego, także część w pobliżu Teatru Szekspirowskiego. Pojawiły się tam jarmarkowe kontenery gastronomiczne, a także nowy Zakątek Szekspirowski z balkonem Romea i Julii. Tam też znajduje się tradycyjna Brama Adwentowa, a nową przestrzeń znalazł Zakątek Świętego Mikołaja.
Część nowej przestrzeni jarmarkowej zdobi również świetlny dach. Na całym jarmarku są już takie cztery. Po raz pierwszy iluminacje ustawiono także w parku przy ul. Zbytki. Jarmark Bożonarodzeniowy wrócił po dwóch latach na dziedziniec Forum Gdańsk. Tam także znalazła się świąteczna infrastruktura.
Kiedyś działał tu słynny ośrodek z czasów PRL. Oto, co zostało z kultowego klubu
W tym roku w Gdańsku stanęły 222 stoiska, z czego niemal 40 proc. to wystawcy z miasta. Kupimy tam rękodzieło, świąteczne ozdoby, wełniane rękawiczki i szale czy drewniane zabawki. Na jarmarku można też spróbować dań z aż 22 kuchni świata – od tradycyjnej polskiej, przez egzotyczną kuchnię Sri Lanki, aż po kanapki ze stekiem Wagyu.
Czytaj także: Zaczyna się szaleństwo. Polskie miasta czeka oblężenie
Ceny na jarmarku w Gdańsku 2025
Na jakie ceny należy się przygotować? Za klasyczne grzane wino na gdańskim jarmarku zapłacimy tyle, co w zeszłym roku - 20 zł. Droższe są różne wariacje, np. grzaniec rumowy czy wiśniowy - za 22 zł. Gorąca czekolada to koszt ok. 18 zł.
Ważną tegoroczną zmianą jest wprowadzenie systemu kaucyjnego ze specjalnymi kubeczkami regionalnymi z Lubiany. Kaucja za kubek wynosi 30 zł. Kubek można zwrócić w dwóch specjalnych kontenerach.
Dwa najpopularniejsze słodkie przysmaki mają podobną cenę - za kołacza (w wersji podstawowej z cynamonem) zapłacimy 24 zł, a za churrosy (6 sztuk) 25 zł. Rok temu było taniej - obie przekąski kosztowały 22 zł.
Na jarmarku znajdziemy także stoisko z ruchankami, czyli "kaszubskimi pączkami" z ciasta drożdżowego. Za opcję z cukrem pudrem zapłacimy 9 zł za sztukę. Najdroższa jest opcja z nutellą oraz ruchanki z fjutem, czyli z melasą z buraka - za 14 zł.
W tym roku na jarmarku jest także stoisko z pieczonymi kasztanami - porcja kosztuje 25 zł.
Jeśli złapie nas głód, za 20 zł możemy kupić pajdę chleba ze smalcem, ale uwaga, bez ogórka. Za ten dodatek trzeba dopłacić 3 zł. Za szaszłyka w zestawie zapłacimy 55 zł, podobnie za golonkę, z kolei kiełbasa w zestawie to koszt 35 zł - ceny nie zmieniły się od 2024 r.
Uwielbiany przez Polaków węgierski langosz kosztuje od 20 zł (za wersję z samym czosnkiem). 25 zł zapłacimy za opcję ze śmietaną i serem żółtym, a 32 zł za langosza z szynką, śmietaną, serem żółtym i czosnkiem. Czamburek, tradycyjna potrawa Tatarów Krymskich, niezależnie od dodatków, kosztuje 35 zł za sztukę.
Jarmark w Gdańsku potrwa do 23 grudnia. Od niedzieli do czwartku otwarty jest w godz. 12-20, z kolei w piątki i soboty od godz. 12 do 21.