Zachwyca tłumy turystów. "Decyzja to efekt wysiłków podejmowanych od wielu lat"
UNESCO wpisało kuchnię włoską na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego. Eksperci podkreślają, że to efekt wieloletnich wysiłków, a za triumfem stoi silny przemysł związany z tradycyjną sztuką gotowania. Jak oceniają włoscy naukowcy, decyzja otwiera nowe perspektywy dla ochrony kultury kulinarnej oraz jej komercyjnych aspektów.
Pewne jest, że entuzjazm po decyzji UNESCO nie minie szybko. Pochodzący z Rzymu profesor Fabio Parasecoli z New York University przypomina, że uznanie to rezultat długotrwałych działań na arenie międzynarodowej.
Włosi mają powód do dumy
- Decyzja UNESCO to efekt wysiłków podejmowanych od wielu lat. Tymczasem, zwłaszcza za granicą, tworzone są kopie włoskiej żywności, co przynosi szkody włoskiemu przemysłowi. Jest na przykład parmezan jako kopia sera Parmigiano Reggiano - mówi ekspert.
Naukowiec zwrócił też uwagę na powszechne na świecie zjawisko określane jako italian sounding, czyli strategię marketingową, polegającą na używaniu włosko brzmiących nazw, symboli i kolorów do promowania produktów, które udają włoskie, ale nie mają nic wspólnego z Italią i jej tradycją kulinarną. - Wobec takich zjawisk zrodził się impuls, by chronić włoską żywność. Faktycznie jednak to, co jest chronione i uznane przez UNESCO, to nie konkretne dania czy produkty, ale kultura gastronomiczna i kulinarna oraz to, jak Włosi podchodzą do jedzenia w codziennym życiu; jak utrzymywana jest tradycja, jak dzielą się jedzeniem i gromadzą się przy stole - podkreślił Fabio Paresecoli w czasie rozmowy w stacji Polskiej Akademii Nauk w Rzymie.
Najbardziej nawiedzone miasto w całej Europie. Na długo pozostaje w pamięci
Skutki wpisania włoskiej kuchnii na listę UNESCO
Według profesora decyzja UNESCO może mieć różnorodne skutki dla branży. Z jednej strony pojawia się większa świadomość ochrony regionalnych tradycji, jednak z drugiej - ryzyko jeszcze częstszego kopiowania nazw i symboli w marketingu.
Warto ponadto zaznaczyć, że uznano też lokalną, regionalną różnorodność włoskiej tradycji kulinarnej. - Nie istnieje jedna włoska kuchnia, ale seria połączeń i wymiany tradycji, która tworzy ją jako całość - zauważył. Obecnie interesująca jest kwestia, jak włoscy producenci i całe środowisko gastronomiczne będą interpretować tę decyzję ONZ.
Parasecoli zwraca uwagę na przypadek Francji, gdzie po wpisaniu "repas gastronomique des Français", czyli francuskiego posiłku gastronomicznego na listę, niektórzy producenci nakleili na etykietach słowa "UNESCO". Trzeba jednak pamiętać, że organizacja takich etykiet nie wydaje. - Jest zatem trudność w zrozumieniu dokładnego znaczenia i wartości tej decyzji o wpisaniu na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego ludzkości. Zobaczymy, jak to będzie działać - powiedział profesor. Naukowiec z Rzymu podkreśla, że rząd Giorgii Meloni kładzie nacisk na produkcję włoskiej żywności
Parasecoli dodaje, że jedzenie jest interdyscyplinarną nauką, łączącą historię, kulturę, ekonomię oraz politykę. - Teraz o jedzeniu mówi się dużo i to także moda; młodzi ludzie chcą zostać kucharzami, co przekłada się na prestiż zawodu i rosnące zainteresowanie kulinariami - podsumowuje.