Serbia - kraj pełen energii
Już od momentu wylądowania na lotnisku im. Nikola Tesli w Belgradzie czujemy, że trafiliśmy do kraju pełnego wielokulturowej energii. To jedno z najmłodszych państw europejskich należy jednocześnie do najtańszych kierunków turystycznych. Szczególnie jesienią warto odkryć najciekawsze zakątki tego często niedocenianego przez turystów kraju.
Już od momentu wylądowania na lotnisku im. Nikola Tesli w Belgradzie czujemy, że trafiliśmy do kraju pełnego wielokulturowej energii. To jedno z najmłodszych państw europejskich należy jednocześnie do najtańszych kierunków turystycznych. Szczególnie jesienią warto odkryć najciekawsze zakątki tego często niedocenianego przez turystów kraju.
Kraj, który wydal na świat jednego z największych wynalazców wszech czasów - Nikola Teslę jest godnym spadkobiercą tego wielbiciela elektryczności. Serbia pulsuje świeżo uzyskaną niepodległością i non stop się rozwija. Co trzeba tu zobaczyć, na co zwrócić uwagę i gdzie zatrzymać się na dłużej? Oto nasze propozycje.
at/if
7000 lat historii
Leżący u ujścia rzeki Sawy do Dunaju Belgrad liczy sobie ponad 7000 lat i da się to zauważyć, jeśli zatrzymamy się tutaj na dłużej. Za dnia można go zwiedzać najsłynniejszym szlakiem turystycznym, który wiedzie przez stare i nowe dzielnice - Muzeum Narodowe, Muzeum Nikola Tesli, twierdzę Kalemegdan wraz z 30-hektarowym parkiem, przepiękne cerkwie oraz deptaki z urokliwymi restauracjami. Na koniec koniecznie trzeba się wdrapać na 200-metrową Avala TV Tower, z której roztacza się imponujący widok na całe miasto. Wieczorem ta dość grzeczna metropolia zamienia się w wielką imprezownię. Nad Sawą w tzw. _ splavovi _ - barkach przycumowanych do nabrzeża - kwitnie życie towarzyskie do białego rana. Na każdej z nich znajduje się pub, restauracja czy nocny klub. Znajdziemy tu niewielkie kameralne łodzie, a także takie, na których odbywają się duże koncerty i dyskoteki. Nic dziwnego, że w 2009 roku Lonely Planet uznało Belgrad za jedno z 10 najbardziej imprezowych miast świata.
Muzyczny Nowy Sad
Znajdujący się na północy kraju Nowy Sad to miasto wielokulturowe - mieszkają tu Rusini i Węgrzy, roi się od studentów, a od 10 lat regularnie wzmaga się ruch turystyczny. Mieszkańcy są dumni z przepięknej architektury Nowego Sadu - zabytkowa starówka z imponującym ratuszem na Placu Wolności oraz górująca nad miastem forteca Petrovaradin są obiektami, które po prostu trzeba zobaczyć. Dużą popularnością cieszy się także pobliski Park Narodowy Fruška Gora oraz naddunajskie plaże. Na wielbicieli muzyki każdego roku w lipcu czeka nie lada gratka - w Nowym Sadzie odbywa się Festiwal EXIT, jedna z największych tego typu imprez w Europie.
Diabelskie miasto
W południowej części kraju znajduje się formacja skalna, która działa na wyobraźnię niejednego podróżnika. To Đavolja Varoš - Miasto Diabła. Składa się ono z 202 kolumn i iglic o jaskrawopomarańczowym kolorze, a najwyższe ze stożków mają nawet po 15 metrów wysokości. U podnóża skał biją dwa źródła - Đavolja voda, czyli Diabelska Woda o wysokiej zawartości minerałów oraz Crveno vrelo, czyli Czerwona Studnia. Ten przepiękny obiekt był nominowany w kampanii Siedmiu Nowych Cudów Świata.
Wodospady i najkrótsza rzeka Europy
W całej Serbii znajdziemy urokliwe rzeki i wodospady, jednak najciekawszą z nich jest płynąca w zachodniej części kraju Vrelo - prawdopodobnie najkrótsza rzeka świata. Ma tylko 365 m długości, dlatego nazywa się ją Rzeką Roku. Kończy się ok. 10-metrowym wodospadem i uchodzi do zielonej rzeki Drina. W tym samym regionie warto również wybrać się do Zlatiboru w Alpach Dynarskich, gdzie największą atrakcją turystyczną jest wodospad Gostilje. Natomiast w południowo-zachodniej Serbii znajdują się spektakularne wodospady na rzece Sopotnica, uznawane za najwyższe w kraju. Różnica poziomów wynosi tu niemal 300 metrów, a niezatarte wrażenie robią kaskady zwane Veliki vodopad, czyli Wielki Wodospad. W okolicy znajduje się kilka gospodarstw agroturystycznych, które oferują turystom kwatery oraz lokalne specjały.
Jak na Zawiszy
W północno-wschodniej części kraju znajdziemy miejsce, które nierozerwalnie związane jest z polską historią. To leżąca nad samym brzegiem Dunaju gigantyczna twierdza Gołubac (Gołąbiec), miejsce śmierci rycerza Zawiszy Czarnego. Nie tylko forteca, ale także Park Narodowy Đerdap i tutejsze przystanie żeglarskie przyciągają tu każdego roku rzesze turystów. Z kolei pobliski Park Narodowy Żelazna Brama to popularny cel amatorów łowiectwa.
Tak tanio?
Dla polskiego turysty ceny w Serbii są wyjątkowo korzystne - wszystko jest o ok. 20-30 proc. tańsze niż w naszym kraju. Na wymianę warto wziąć ze sobą euro lub dolary.
Obiad w Belgradzie zjemy już za ok. 800-1000 dinarów serbskich (ok. 50 zł), napoje to wydatek rzędu 4-6 zł, a drink w pubie to ok. 10 zł. Bilet na komunikację miejską w stolicy to koszt ok. 1,5 zł. Za nocleg w pensjonatach B&B zapłacimy już ok. 30-40 zł.
Z Warszawy do Belgradu dolecimy w październiku już za ok. 320 zł
at/if