WAŻNE
TERAZ

Idzie uderzenie w Glapińskiego? Oto plan ukarania go za SAFE 0 proc.

33 lata po katastrofie. Wyjątkowe wydarzenie w gdańskim muzeum

Z 13 na 14 stycznia 1993 r. doszło do jednej z największych tragedii w historii polskiej żeglugi cywilnej. Podczas sztormu na Bałtyku zatonął prom Jan Heweliusz. W katastrofie zginęło 56 osób. W dniu 33 rocznicy tego dramatycznego zdarzenia Narodowe Muzeum Morskie w Gdańsku organizuje wyjątkowe spotkanie.

 „Zatonięcie promu JAN HEWELIUSZ” - Grzegorz NawrockiObraz Grzegorza Nawrockiego "Jan Heweliusz" znajduje się w zbiorach muzeum
Źródło zdjęć: © Archiwum NMM
Magda Bukowska

O wydarzeniu, a także niezwykłej historii zgromadzonych w muzeum artefaktów związanych z promem Jan Heweliusz, w tym modelu promu, który zagrał w serialu "Heweliusz" opowiada dr Marcin Westphal, zastępca dyrektora ds. merytorycznych NMM.

Magda Bukowska: Kilka dni temu w waszych mediach społecznościowych pojawiło się zaproszenie na wyjątkowe spotkanie organizowane w budynku muzeum na Ołowiance z okazji 33. rocznicy katastrofy Jana Heweliusza. Możemy zdradzić, dlaczego to wydarzenie będzie takie szczególne?

Marcin Westphal: Przede wszystkim ze względu na wyjątkowych gości, którzy poprowadzą rozmowę i którzy mają wyjątkową wiedzę na temat tej tragedii. Słynny dziennikarz, Roman Czejarek, od lat tropi i bada wątki związane z katastrofą Heweliusza i cały czas dociera do nowych informacji na ten temat. Efektem jego pracy jest fantastyczny podcast o tym jak zatonął Jan Heweliusz.

Wiatr przekracza 80 km/h. Nad Bałtyk nadciągnął sztorm

Naszym drugim gościem jest doświadczony pilot, kpt. Robert Zawada, który brał udział w akcji ratunkowej w 1993 r. Rozmowa tych dwóch osób pomoże nam opowiedzieć historię "Heweliusza" z innej perspektywy i naświetlić nowe wątki, które wciąż pojawiają się w tej sprawie.

Oczywiście będzie można zadawać pytania naszym gościom i co moim zdaniem bardzo ważne, na wiele z nich uzyskać naprawdę rzetelne odpowiedzi. Dlatego serdecznie zapraszam na to spotkanie, 14 stycznia o godz. 17 w NMM na Ołowiance. Wstęp jest bezpłatny.

Czy przy okazji spotkania będzie można zobaczyć artefakty związane z "Heweliuszem", które macie na wystawie stałej?

W czasie spotkania akurat nie, gdyż odbędzie się ono już po zamknięciu ekspozycji, ale w czasie pracy muzeum zawsze można je zobaczyć. To niewielka kolekcja, ale opowiada niezwykłą historię. Wśród eksponatów mamy podniesione przez duński śmigłowiec koło ratunkowe i rzeczy osobiste przekazane nam przez jednego z ocalałych członków załogi Grzegorza Sudwoja.

Historia tych pozornie zwykłych przedmiotów, jak zegarek, notes, medalik, przybory do szycia czy dokument, jest niezwykła. Pan Grzegorz miał je przy sobie w takiej saszetce, którą zgubił, dostając się do tratwy ratunkowej. Saszetkę wyłowili niemieccy nurkowie i dostarczyli mu do szpitala, w którym przebywał po katastrofie. Dokumenty, mimo przebywania w wodzie, zachowały się w bardzo dobrym stanie. Atrament przetrwał i można odczytać napisy. W środku saszetki, gdy ją otrzymaliśmy, wciąż znajdował się piasek z dna Bałtyku.

Pan Grzegorz przekazał nam także skafander, który 33 lata temu ocalił mu życie, ale nie mamy warunków, by odpowiednio go eksponować na wystawie stałej. Można go u nas oglądać podczas specjalnych wydarzeń, takich jak prezentacja, którą zorganizowaliśmy w listopadzie ub.r.

  • Grzegorz Sudwoj na tle modelu promu M/F „Jan Heweliusz”. Model "zagrał" w serialu "Heweliusz"
  • Saszetka i zegarek ocalonego z katastrofy Grzegorza Sudwoja
  • Dyplom i legitymacja ubezpieczeniowa członka załogi promu
  • Modlitewnik i brelok ze św. Krzysztofem Grzegorza Sudwoja
  • Koło ratunkowe z promu przekazane NMM w darze przez  Duńskie Królewskie Muzeum Morskie w Kopenhadze w 1995 r
[1/5] Grzegorz Sudwoj na tle modelu promu M/F Jan Heweliusz. Model "zagrał" w serialu "Heweliusz" Źródło zdjęć: Ze zbiorów NMM w Gdańsku | Łukasz Grygiel

Ta wystawa pojawiła się w czasie, gdy na ekrany wszedł cieszący się ogromną popularnością serial "Heweliusz". Czy serial przełożył się na większe zainteresowanie wystawą i generalnie tematem tej katastrofy?

Na pewno tak. Ale my w naszych działaniach i w najbliższym spotkaniu raczej się do niego nie odnosimy. Wiadomo, że produkcja filmowa skupia się na trochę innych wątkach i aspektach niż muzeum, które jest powiernikiem historii i przez cały czas dba o to, by pamięć o tym wydarzeniu została zachowana.

W 14. rocznicę katastrofy, przed siedzibą NMM stanął pomnik, poświęcony "Tym, którzy nie powrócili z morza", w tym ofiarom Heweliusza. W środę, jak zawsze 14 stycznia, o 9 rano spotkamy się przed nim i zapalimy znicze.

Ale wracając jeszcze do wątku serialu, to mogę powiedzieć, że nasze muzeum miało swój malutki udział w tej produkcji. Jest taka scena w pokoju dyrektora, gdzie ludzie oglądają model promu. To model z naszego muzeum, który wypożyczyliśmy twórcom serialu "Heweliusz".

Środowe spotkanie to nie pierwsza taka inicjatywa NMM, prawda?

To prawda. W ubiegłym roku naszym gościem był Adam Zadworny, autor książki "Heweliusz. Tajemnica katastrofy na Bałtyku". Podobnie jak dzisiaj serial, tak w zeszłym roku ta publikacja też odświeżyła pamięć o katastrofie i spowodowała wzrost zainteresowania tragedią "Heweliusza". Samo spotkanie było bardzo ciekawe i wywołało interesującą dyskusję.

Generalnie wszystkie wydarzenia, czy to wystawy, czy spotkania, które organizujemy, dla mnie mają tę bezcenną wartość, że zawsze wiążą się z kolejnymi odkryciami. Bardzo często przychodzą na nie osoby w jakiś sposób związane z promem, np. członkowie załogi, którzy wcześniej pływali na Heweliuszu i opowiadają niezwykłą i bardzo pechową historię tej jednostki, która zanim zatonęła, uczestniczyła w około 30 różnych nieszczęśliwych zdarzeniach.

  • Dr Marcin Westphal podczas prezentacji eksponatów z "Heweliusza"
  • Dr Marcin Westphal podczas prezentacji eksponatów z "Heweliusza"
  • Pomnik poświęcony “Tym, którzy nie powrócili z morza”
  • Pomnik poświęcony “Tym, którzy nie powrócili z morza”
[1/4] Dr Marcin Westphal podczas prezentacji eksponatów z Heweliusza Źródło zdjęć: Zbiory NMM w Gdańsku | Paweł Jóźwiak

Bohaterem środowego spotkania będzie "Heweliusz" i jego historia. Ale takie wydarzenie, to też okazja do bliższego poznania samego NMM, zwłaszcza dla osób, które jeszcze w nim nie były. Co takiego można, co szczególnie warto zobaczyć w Narodowym Muzeum Morskim w Gdańsku?

Każdy z naszych dziewięciu, a w przyszłym roku już dziesięciu oddziałów, bo otwieramy nowy w Łebie, prezentuje niezwykle ciekawe rzeczy. Bardzo interesujące są dwa oddziały w Tczewie – pierwszy poświęcony rzece Wiśle, drugi to nasze centrum konserwacji, gdzie można na żywo obejrzeć, jak pracują konserwatorzy oraz zobaczyć kolekcję ważnych dla polskiej żeglugi łodzi.

W Gdańsku oczywiście Żuraw, Sołdek - pierwszy statek zbudowany w Polsce po II wojnie światowej, ale też nasza siedziba w zabytkowych spichlerzach, gdzie opowiadamy historię Polski związaną z morzem od VIII w. do współczesności i gdzie, o czym mało osób wie, mamy ogromną i naprawdę wspaniałą kolekcję malarstwa marynistycznego.

Młode osoby z kolei najbardziej lubią odwiedzać naszą interaktywną wystawę w Ośrodku Kultury Morskiej, gdzie mamy też bardzo ciekawą kolekcję tradycyjnych łodzi różnych ludów świata, które w większości trafiły do Polski przywiezione przez kapitanów naszych statków, a zostały znalezione dryfujące gdzieś na morzu, czy kupione za grosze w różnych zakątkach świata.

Są też bardzo ciekawe oddziały w Helu i czasowo zamknięty w Kątach Rybackich, który w sezonie będzie można już odwiedzać. Myślę, że siłą naszej placówki jest archeologia podwodna, badania, które prowadzimy pod powierzchnią Bałtyku, a których efekty można zobaczyć w różnych naszych oddziałach. Niezwykłym miejscem jest podwodny skansen wraków na wysokości Sopotu. Przenosimy tam różne zatopione w zatoce szczątki statków i nie tylko, i w sezonie będzie można wśród nich nurkować. Oferta NMM jak widać jest bardzo szeroka. Serdecznie zapraszam do jej odkrywania.

Wybrane dla Ciebie
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Wielka palma stanęła na rynku. "Pasja i energia tworzą coś wyjątkowego!"
Wielka palma stanęła na rynku. "Pasja i energia tworzą coś wyjątkowego!"
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Polskie miasto szykuje się na najazd. Bilety podrożały siedmiokrotnie
Gigantyczne, sztuczne jezioro powstanie w centrum Polski. Będzie głębsze niż Hańcza
Gigantyczne, sztuczne jezioro powstanie w centrum Polski. Będzie głębsze niż Hańcza
Burza po decyzji premiera Egiptu. "Zmniejszy atrakcyjność kierunku"
Burza po decyzji premiera Egiptu. "Zmniejszy atrakcyjność kierunku"
Nowe egzotyczne hity Polaków. Oto najlepsze alternatywy dla Dubaju
Nowe egzotyczne hity Polaków. Oto najlepsze alternatywy dla Dubaju
Jechały na rzeź. Postanowiły uciec z transportu i wrócić do domu
Jechały na rzeź. Postanowiły uciec z transportu i wrócić do domu
Nowy kawałek Polski. Przyciąga tłumy i budzi emocje wśród turystów
Nowy kawałek Polski. Przyciąga tłumy i budzi emocje wśród turystów
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀