Aż kilkadziesiąt lotów z Polski w tygodniu. Prawdziwe szaleństwo
Flydubai w szczycie tegorocznego sezonu letniego chce realizować 38 połączeń tygodniowo z Krakowa, Warszawy i Poznania do Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Nie jest to jedyny przewoźnik, który łączy Polskę z miastem na południowym wybrzeżu Zatoki Perskiej, więc lotów jest dużo więcej. Skąd taki popyt?
Kilka lat temu wdarł się przebojem do polskich biur podróży, a z czasem jego popularność rośnie. Gwarantowana pogoda (obecnie powyżej 35 st. C i pełne słońce), krótki lot (ok. 5 godzin) w porównaniu do innych egzotycznych kierunków oraz długa lista atrakcji powodują, że Dubaj to prawdziwy turystyczny hit.
Coraz więcej lotów między Polską a Dubajem
O popularności kierunku wśród Polaków świadczy liczba lotów, które są odpowiedzią na popyt. Przykładowo linia lotnicza Flydubai podczas wakacji 2024 wykonywała 21 rejsów tygodniowo z Krakowa do Dubaju, z Warszawy było ich siedem w tygodniu.
W tym sezonie linia zwiększa liczbę połączeń - będzie ich w sumie 38 w tygodniu. Najwięcej rejsów zaplanowano z Krakowa - od 11 lipca do 25 sierpnia trzy dziennie. Również trzy loty realizowane będą z Poznania, a dwa - z Warszawy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Już nie tylko loty z Warszawy. "Zainteresowanie jest wysokie"
Z danych OAG wynika, że Flydubai odpowiada za ponad 41 proc. całego ruchu lotniczego między Polską a krajami Rady Współpracy Zatoki Perskiej.
- Według różnych źródeł w szczycie sezonu wakacyjnego, czyli między lipcem a sierpniem, tygodniowo realizowanych będzie od 70 do 85 połączeń lotniczych między Polską a Dubajem - drugim co do wielkości lotniskiem przesiadkowym na świecie - mówi Eugeniusz Triasun z eSky.pl. - Rzeczywiście największy udział na tej trasie ma Flydubai, czyli niskokosztowa linia lotnicza z siedzibą właśnie w Dubaju, która - choć nie należy do żadnego sojuszu lotniczego - ściśle współpracuje z Emirates, co pozwala pasażerom na wygodne przesiadki i wspólne rezerwacje - wyjaśnia.
Dubaj hitem wśród Polaków
Warto dodać, że Dubaj w 2024 r. - trzeci raz z rzędu - został uznany najlepszym kierunkiem na świecie w prestiżowym rankingu Tripadvisora. Tworząc zestawienie brano pod uwagę jakość i liczbę opinii konsumentów na temat hoteli, restauracji i atrakcji.
- Dubaj to kierunek zyskujący na popularności, więc nie dziwi zwiększająca się liczba połączeń lotniczych z polskich portów - mówi Agata Chmiel z Wakacje.pl. - Klienci biur podróży chętnie wypoczywają tam w sezonie zimowym, czyli od listopada do marca, ale coraz częściej decydują się na wyjazd również w innych miesiącach, o czym świadczy obecność Zjednoczonych Emiratów Arabskich w pierwszej dziesiątce krajów na lato 2025 - dodaje.
Jak podkreśla, Dubaj jest miastem, w którym turyści znajdą moc atrakcji przez cały rok. To nie tylko piękne plaże nad ciepłymi wodami Zatoki Perskiej, wysokiej klasy hotele, ale także intrygujące połączenie nowoczesności z arabską kulturą i tradycją.
- Do najpopularniejszych atrakcji należą wieża Burdż Chalifa, sztuczna wyspa w kształcie palmy, Muzeum Przyszłości, dubajskie akwarium, no i oczywiście zakupy w największym centrum handlowym na świecie, czyli Dubai Mall. Nie brakuje też atrakcji dla dzieci – całą rodziną warto wybrać się do Aquaventure - największego parku wodnego na świecie, czy KidZanii - interaktywnego miasteczka, gdzie najmłodsi mogą poznać różne zawody, wcielając się między innymi w strażaka, weterynarza czy kucharza - wymienia Agata Chmiel.
Tygodniowe wczasy w Dubaju kosztują min. 1800 zł - w cenie przeloty, transfery i pobyt w trzygwiazdkowym hotelu ze śniadaniami. All inclusive jest dużo droższe, bo rozpoczyna się od 3400 zł.
Polska na celowniku arabskich turystów
Większa liczba połączeń między Dubajem a Polską wynika jednak nie tylko z większego popytu ze strony polskich turystów. Działa to w dwie strony. Nie da się ukryć, że od kilku lat jeteśmy bardzo modnym kierunkiem wśród turystów z krajów arabskich - początkowo widać to było na ulicach południowej Polski, obecnie gości z ZEA można spotkać w całym kraju.
- Upatrzyli sobie Polskę na turystycznej mapie świata - mówił w rozmowie z WP Deniz Rymkiewicz, rzecznik prasowy eSKy.pl. - Choć wcześniej już podróżowali do naszego kraju, ze szczególnym naciskiem na południe i miasta takie jak Zakopane czy Kraków, to obecnie ofertę dla odwiedzających nas turystów z ZEA i innych krajów arabskich mogą rozwijać również samorządy i podmioty w innych częściach Polski. Już teraz widać, że zyskują na tym miasta Pomorza czy Warszawa. Uważam więc, że to duża szansa dla pozostałych regionów, ponieważ turysta z krajów arabskich chętnie wydaje – i często dość sporo – na nowe doświadczenia, a gdy już wraca do domu pełen wrażeń, to zachwala tę podróż, zachęcając jednocześnie kolejne osoby ze swojego otoczenia do wizyty w kraju nad Wisłą - dodał ekspert.