Istne oblężenie polskiego miasta. "Jak mrówki"
Listopadowy weekend nie rozpieszcza pogodą, ale turystów w polskich kurortach zdecydowanie nie brakuje. Świetnym przykładem jest Sopot. Na zdjęciach i wideo z ostatnich dni na Monciaku czy molo jest wręcz czarno od tłumów.
Na facebookowym profilu Dzień Dobry Sopot - esopot.pl pojawiło się wideo, które pokazuje tłumy w długi weekend w kurorcie. "Weekendowe oblężenie w Sopocie. Tłumy turystów w kurorcie - miejscami robi się bardzo ciasno. Pochmurna pogoda nie odstraszyła spacerowiczów" - napisano.
Weekendowe tłumy w Sopocie
Na wideo widać, że na molo czy na Monciaku jest wręcz czarno od ludzi. W Trójmieście jest mgliście, więc turyści trzymają się blisko centrum. W kurorcie od rana wypełnione są restauracje i kawiarnie.
Polacy korzystają z urlopów. Rzeka ludzi w nadbałtyckim mieście
Post Dzień Dobry Sopot spotkał się z szerokim odzewem internautów. Ma aż 2,5 tys. reakcji i niema 500 komentarzy. "Czy to można nazwać wypoczynkiem?", "Ludzie to jednak trochę głupiutkie, stadne zwierzęta (nie obrażając zwierząt), co długi weekend pchają się wszyscy dokładnie w te same miejsca - połowa do Zakopca, połowa do Trójmiasta. Nie ogarniam", "Współczuję", "Jak mrówki. Nie lubię tłumów, ale w Sopocie to norma. Jak w takim tłumie można się relaksować?" - czytamy opinie.
Zakopane pełne turystów
Dziś informowaliśmy, że sytuacja w Zakopanem wygląda podobnie. Z powodu niesprzyjającej aury wielu turystów czas, zamiast na szlakach, spędza na Krupówkach. Absolutnym hitem jest Gubałówka, gdzie stoi gigantyczna kolejka, szczególnie popołudniami, gdy można na niej podziwiać Krainę Światła.
W restauracjach miejscami trzeba czekać na stolik nawet kilkadziesiąt minut. Kierowcy zmagają się z długimi korkami na głównych ulicach Zakopanego, np. Nowotarskiej czy Al. 3 Maja.