Nie tylko mikołajki w Mikołajkach
Mikołajki nazywają się Mikołajkami nieprzypadkowo. Na patrona swojej osady świętego wybrali mieszkający tu w XII wieku Krzyżacy, a biskup warmiński, zgadzając się na ich prośbę, ufundował kaplicę pod wezwaniem świętego Mikołaja. Skąd pomysł, żeby to Mikołaj patronował osadzie nad dwoma jeziorami? Mało kto wie, że słynący w dobroczynności święty jest też patronem marynarzy i rybaków. Co można robić zimą w Mikołajkach i na Mazurach? Nie tylko marynarze i rybacy znajdą dla siebie coś ciekawego. Zobaczcie naszą galerię.
Wędkarstwo podlodowe
Przede wszystkim zimą na Mazurach nadal można łowić ryby. To jeden z najzimniejszych regionów w Polsce, lód na jeziorach pojawia się już w pierwszej połowie grudnia i szybko staje się odpowiednio gruby. Spod lodu „biorą” między innymi okoń, szczupak, sandacz, leszcze czy płocie. Wędkarzy można spotkać choćby na* jeziorze Roś w Piszu* czy na jeziorze Nidzkim w okolicy słynnej leśniczówki Pranie. Sprzęt do zimowego łowienia można wypożyczyć też w części obiektów noclegowych, np.: w hotelu Jabłoń położonym nad jeziorem Brzozolasek. Łowienie ryb zimą może być wspaniałą przygodą, ale przede wszystkim trzeba pamiętać o bezpieczeństwie. Lód, na którym można łowić, musi mieć przynajmniej 10 cm grubości! Wszystkie ważne zasady można znaleźć na stronach Polskiego Związku Wędkarskiego.
Bojery i snowkiting
Zima to dla żeglarzy czas odpoczynku? Nic podobnego – przecież są bojery. Lodowe ślizgacze wsparte na dwóch płozach są napędzane podobnie jak łodzie żaglowe siłą wiatru. Żeby ślizgać się na bojerach trzeba przejść odpowiedni kurs i koniecznie zabrać ze sobą na wyjazd kombinezon narciarski. Na Szkoły żeglarstwa lodowego powstają jak grzyby pod deszczu, ośrodki można znaleźć m.in. w Giżycku i w Rydzewie. Dla stęsknionych za kitem też znajdzie się coś ciekawego. W zimowej odmianie tego sportu żagiel napędza narciarza lub snowbordzistę, który mknie po tafli jeziora. Znów warto przypomnieć – w przypadku wszelkich aktywności na lodzie najważniejsze jest bezpieczeństwo. Warto zaufać doświadczonemu instruktorowi.
Zimowy nordic walking
Spacery mogą być równie przyjemne, gdy na dworze mróz, a szybki marsz z kijkami na pewno doda energii na cały dzień. Zimą nie trzeba rezygnować z nordic walking, a nordic walking na Mazurach to świetny pomysł na zimowy urlop. Tras nie trzeba długo szukać – nadadzą się wszystkie letnie szlaki spacerowe. Korzyści płynące z marszu z kijkami to rozluźnione mięśnie i usprawniony układ sercowo-naczyniowy, zimą – dodatkowe spalone kalorie. Żeby zacząć spacerować, nie trzeba mieć żadnego specjalistycznego przeszkolenia, wystarczy np.: obejrzeć filmik instruktażowy w internecie. Sprzęt nie jest drogi, ale można go też wypożyczyć m.in. w hotelach Conrad w Piszu i Anek w Mrągowie.
Biegówki i zjazdówki
Biegówki to pomysł dla tych, którzy chętnie zwiedzą Mazury na własnych nogach, ale nordic walking im nie wystarcza i chcą spróbować czegoś innego. Bajkowa zimowa sceneria Mazur z zasypanymi śniegiem lasami i pokrytymi białym puchem duktami na pewno będzie nagrodą za podjęty wysiłek. Pobiegać na nartach można w gminie Pisz, gdzie jest sześć tras narciarskich o zróżnicowanym poziomie trudności (niemal 80 km tras narciarskich do kroku klasycznego). Trasy różnym stopniu trudności i łącznej długości ok. 35 kilometrów można również znaleźć w okolicy Rucianego-Nidy. Co ciekawe Mazury wcale nie są takie płaskie i można tu pojeździć również na nartach zjazdowych. Stoki znajdziemy m.in.: w Rusi koło Olsztyna, na Górze Czterech Wiatrów koło Mrągowa czy w Gołdapi.
Zimowy spływ kajakowy
Zimą nie trzeba też rezygnować z kajaków, chociaż to już atrakcja z gatunku ekstremalnych. Na mazurskich rzekach rzadko pojawia się lód, więc spokojnie można urządzić spływ w grudniu czy styczniu. Amatorzy takich przygód przekonują, że nie trzeba się do nich przygotowywać w żaden szczególny sposób. Obowiązkowe i oczywiste są ciepłe, nieprzemakalne ubranie oraz termos z ciepłą herbatą. Kajaki można wypożyczyć w wypożyczalni, ale warto się upewnić, że nie działa sezonowo i uprzedzić o przyjeździe. Dlatego zachęcamy na wybieranie dużych wypożyczalni sprzętu i sprawdzonych szlaków kajakowych np.: rzeka Pisą czy Nidką.
Na bezśnieżną zimę
Jak słusznie zauważa Agnieszka Majewska z Mazurskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej, wiele z zimowych mazurskich atrakcji uzależnionych jest od pogody. Ostatnie zimy nie były ani śnieżne, ani mroźne. Ze wstępnych prognoz wynika, że w tym roku może być inaczej. Na wszelki wypadek warto jednak zaplanować pakiet atrakcji niezależnych od aury. Agnieszka Majewska poleca m.in. sztuczne lodowisko w Olsztynie. – Jest położone nad jeziorem, więc piękny widok jest gwarantowany. I można się poślizgać bez względu na pogodę – mówi Majewska i przypomina o zimowych imprezach, które na pewno umilą zimowy pobyt. Wśród nich są m.in.: Międzynarodowe Spotkania Artystyczne w Elblągu czy Jarmark Warmiński w Olsztynie.