Trwa ładowanie...
d137ljw

Noc na dziko na Murze Chińskim. Niewygody wynagrodzą widoki

Wielki Mur to jedna z największych atrakcji turystycznych na całym świecie. Pojechać do Chin i nie zobaczyć tego miejsca? Nie wypada. Nawet jeśli pogłoski o tym, że widać go z kosmosu nie są prawdziwe. To w końcu wciąż największa budowla wzniesiona przez człowieka. Czy da się to jednak zrobić tak, żeby uniknąć tłumów i rozczarowań? A do tego przywieźć ładne zdjęcia? Jest na to pewien sposób – teoretycznie nie do końca legalny i wymaga trochę więcej czasu. Gwarantujemy, że warto spróbować!
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Noc na dziko na Murze Chińskim. Niewygody wynagrodzą widoki
(sledznas.pl)
d137ljw

Zacznijmy od tego, że wbrew popularnym opiniom Wielki Mur nie jest jedną, ciągłą konstrukcją, ale składa się z różnych odcinków rozsianych na przestrzeni wielu kilometrów. Najbardziej znany z nich w okolicach Pekinu znajduje się w Badaling – to właśnie tam trafia większość turystów. Poza sekcjami otwartymi dla zwiedzających istnieją też „dzikie” fragmenty muru. Są nieodrestaurowane i wyraźnie nadgryzione zębem czasu. Jednym z nich jest Jiankou. Podobno to właśnie tutaj powstaje większość pięknych fotografii Wielkiego Muru, które inspirują tysiące podróżnych. Aby się tam dostać należy pojechać z Pekinu do Hairou a następnie do małej miejscowości Xizhazi. Łączna odległość to ok. 80 km i można skorzystać z tanich, lokalnych autobusów.

   sledznas.pl
(sledznas.pl)

W Xizhazi warto zaopatrzyć się w zapasy przed wyruszeniem w trasę. Trzeba koniecznie zabrać ze sobą wodę i coś do jedzenia. Chwilę zajmuje znalezienie właściwej drogi prowadzącej do Wielkiego Muru. Jego fragmenty widać już z daleka – trzeba tylko w odpowiednim momencie skręcić w las. Podążamy naszą leśną ścieżką wijącą się to w dół, to w górę i po godzinie docieramy do celu.

Choć mur jest w tym miejscu zaniedbany i brakuje w nim wielu fragmentów, robi spektakularne wrażenie. Można podziwiać, jak wije się wzdłuż porośniętych zielenią zboczy gór. Trasa nie jest łatwa, szczególnie z ciężkimi plecakami. Momentami jest naprawdę stromo, luźne kamienie usuwają się spod stóp.

   sledznas.pl
(sledznas.pl)

Nocować najlepiej na opuszczonych basztach pod rozświetlonym gwiazdami niebem. Są w dużej mierze zniszczone i brakuje im wielu fragmentów, ale można znaleźć miejsce idealnie skrojone pod namiot. Warto wstać wcześnie rano na wschód słońca, a następnie podążyć w kierunku odnowionej części Muru – Mutianyu. Tam już można spotkać zwiedzających, ale wciąż nie są to takie tłumy jak w sekcjach położonych bliżej Pekinu.
Jeśli wybieracie się do Chin, polecamy spędzić noc na dziko na Chińskim Murze. Na długo zapadnie Wam to w pamięci.

d137ljw

Podziel się opinią

Share
d137ljw
d137ljw