MiastaPanie na wulkanie

Panie na wulkanie

Panie na wulkanie

Marek Kamiński, propagując od lat ideę odbywania wędrówek po świecie, proponuje w swojej Fundacji podróżowanie w kobiecych grupach. – Nie każdy wyjazd musi być samotny i ekstremalny – wyjaśnia polarnik. Dotychczas panie bawiły się w Robinsona na Mauritiusie, w tym roku Fundacja zabiera je na czynne wulkany Europy.

Znany polarnik i podróżnik Marek Kamiński, propagując od lat ideę odbywania wędrówek po świecie, proponuje w swojej Fundacji podróżowanie w kobiecych grupach. – Nie każdy wyjazd musi być samotny i ekstremalny – wyjaśnia polarnik. Dotychczas panie bawiły się w Robinsona na Mauritiusie, w tym roku Fundacja zabiera je na czynne wulkany Europy.

1 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
2 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
3 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
4 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
5 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
6 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
7 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
8 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
9 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka
10 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Fundacja od lat organizuje wyjazdy dla kameralnych oraz aktywnych grup w różne regiony świata - Osoby poszukujące organizatora wyprawy często pytały właśnie o wyjazdy dla samych kobiet oraz prowadzonych przez kobiety – mówi Tatiana Chylińska, dyrektor Fundacji. Stąd pomysł organizowania damskich wyjazdów z odpowiednim programem. - Ważne jest nie tylko to, aby mieć parę w autobusie, towarzystwo przy posiłkach i... nie dopłacać do „jedynki” – przekonuje dyrektor Fundacji.

11 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Wyprawa na Mauritius pt „Robinson Crusoe była kobietą” była pierwszą tego typu, przygotowaną specjanie dla pań. Jej celem było praktyczne spełnienie kobiecych marzeń i tęsknot o egzotycznej podróży. Uczestniczyło w niej 16 pań, które poznały się przy okazji wyjazdu. Wiek, ani zawód nie miały znaczenia. Liczyło się za to poczucie humoru, nastawienie na wspólne przeżywanie przygody i chęć działania w grupie.

12 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Istotny był specjalnie przygotowany program, który zawierał aktywne formy spędzania czasu. - W kobiecym gronie podziwiałyśmy rajskie krajobrazy, zdobywałyśmy szczyty, pływałyśmy z delfinami i żeglowałyśmy po oceanie – wspomina Ewa Cichocka, przewodniczka wyprawy.

13 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Poza tym, program obfitował w spotkania z kolonialną tradycją, hinduską i kreolską kulturą. – Uczyłyśmy się na plaży bezludnej wysepki pływania z maską i fajką oraz segi - tańca dawnych niewolników. Uczestniczyłyśmy w uroczystościach w hinduskiej świątyni, a nasze ciała oprócz opalenizny ozdobiły hinduskie znaki tilaka i mehendi czyli zmywalne tatuaże – dodaje przewodniczka.

14 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Kilkanaście dni wspólnie spędzonego czasu wystarczyło, aby nawiązały się sympatyczne przyjaźnie. - Spędzałyśmy ze sobą cały aktywny dzień, ale atrakcją były także wspólne kolacje i długie rozmowy pod gwiazdami – wspomina Chylińska. Każda z pań mogła znaleźć coś dla siebie. Dla chętnych były poranne ćwiczenia, wędrówki brzegiem morza o wschodzie słońca czy szalone, orientalne zakupy lub zabiegi w SPA.

15 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Marek Kamiński, który najczęściej podróżował samotnie, podkreśla, że wspólne wyprawy zbliżają ludzi. - Grupa uczestników nastawiona na aktywny wyjazd stanowi dla siebie wspaniałe towarzystwo i daje poczucie bezpieczeństwa – mówi polarnik.

16 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Wspomnienia i przeżycia z wyjazdu „zmaterializowały się” podczas „poobozowego” spotkania w Sopocie. - Oglądałyśmy zdjęcia i filmy w świetojańską noc i znów przeżywałyśmy wspólnie spędzone dni – dodaje dyrektor Fundacji.

17 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Powodzenie pierwszej wyprawy i zainteresowanie kolejnych uczestniczek spowodowało, że wyprawa „Robinson Crusoe była kobietą” weszła na stałe do kalendarza wypraw, organizowanych przez Fundację (terminy jesienno-zimowe oraz wiosenne). Planowane są także kolejne wyjazdy tylko dla kobiet. - Było nam ze sobą tak dobrze, że zaplanowałyśmy kolejną wyprawę – zapowiada Magda.

18 / 18

Panie na wulkanie

Obraz
© Ewa Cichocka

Kameralna grupa (ok. 10 osób) wybiera się w czerwcu na Sycylię i Wyspy Liparyjskie. - Tym razem panie zdobędą trzy czynne wulkany Europy. Rozpoczną od największej Etny na Sycylii, potem zdobędą nocą tryskający lawą i dymem Stromboli i zakończą na pełnym siarkowych wyziewów Volcano – mówi przewodniczka.

europafundacjawyprawa

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)