Przerażające nagranie. W Chinach runął most
W Chinach, w południowo-zachodniej prowincji Syczuan zawalił się niedawno wybudowany most. Władze zamknęły go dzień przed katastrofą z powodu wykrytych pęknięć. W mediach społecznościowych opublikowano przerażające nagrania.
Część nowoczesnego mostu w prowincji Syczuan w Chinach nie wytrzymała próby czasu. Fragment runą zaledwie 10 miesięcy po otwarciu. Konstrukcja zawaliła się we wtorek, 11 listopada ok. godziny 16 czasu lokalnego, co potwierdziły władze. Szczęśliwie, nie zgłoszono żadnych informacji o ofiarach śmiertelnych.
Katastrofa w Chinach
Most Hongqi, o długości 758 m, był kluczowym połączeniem centralnej część kraju z Tybetem. Obiekt, zlokalizowany przy elektrowni Shuangjiangkou, był częścią popularnej trasy G317. Zamknięto go dzień przed wypadkiem, z powodu wykrycia pęknięcia na nawierzchni. Gdyby tego nie zrobiono, mogłoby zginąć wiele osób.
Jak donoszą lokalne media, to osuwiska na zboczu doprowadziły do zawalenia się fragmentu konstrukcji.
"Halo Polacy". Cała prawda o Chińczykach. "Nie da się tego do niczego porównać"
Przerażające sceny
Nagrania z momentu zawalenia mostu błyskawicznie obiegły media społecznościowe. Widać na nich, jak betonowe filary upadają pod naporem spadających skał. Następnie pojawiają się już jedynie gigantyczne chmury kurzu i dymu.
Od razu po zdarzeniu władze miasta Maerkang wprowadziły stan podwyższonej gotowości i ewakuowały okolicznych mieszkańców. Na miejsce szybko skierowano zespoły ratunkowe oraz geologów. Rozpoczęto ocenę szkód oraz analizy dokładnych przyczyn zawalenia się nowego mostu.
Wokół sprawy wciąż jest wiele pytań. Lokalne media zwracają uwagę na liczne komentarze, które pojawiły się pod krążącymi w mediach społecznościowych nagraniami. "Jak to możliwe, że tak wielki most mógł się tak łatwo zawalić?", "Czy to była wina niedbałej budowy?", "Katastrofa chwilę po otwarciu? Jak to tego doszło?" - to tylko niektóre z przytaczanych komentarzy.
Źródło: The New York Times/ABCNews