Wulkan znów daje o sobie znać. "Teneryfa jest lepiej przygotowana niż kiedykolwiek"
W lutym 2026 r. pod wulkanem Teide na Teneryfie pojawiły się kolejne niepokojące roje sejsmiczne. Sieć monitoringu na tym archipelagu zarejestrowała w ostatnim czasie ponad 3 tys. zdarzeń o bardzo niskiej amplitudzie. Jest to ósma seria tego typu wykryta na Teneryfie od 2 października 2016 r.
Narodowy Instytut Geograficzny (IGN) poinformował, że pierwszy ze wstrząsów miał miejsce 7 lutego 2026 r. Zarejestrowano wówczas rój 260 trzęsień ziemi w południowo-zachodnim sektorze Las Cañadas. Między 12 a 13 lutego 2026 r. było około 900 mikrosejsmów. Z kolei między 16 a 17 lutego to około 1400; a ostatni (prawie 1000 zdarzeń) rozpoczął się 18 lutego i trwał do 19 lutego.
Łącznie te kilka epizodów wygenerowało ponad 3000 mikrowstrząsów na głębokości od 7 do 12 kilometrów. Ponadto 10 lutego zarejestrowano stały, niespotykany dotąd puls sejsmiczny, który trwał około godziny i spowodował wibracje we wnętrzu wulkanu. Wstrząsy miały maksymalną magnitudę 0,8 w skali Richtera, a ich sygnały były tak słabe, że trudno je było zidentyfikować i nie były odczuwalne dla ludzi. Wskaźniki wskazują na wzrost emisji rozproszonego CO₂ w kraterze Teide i nieznaczne odkształcenie terenu w północno-wschodniej części wulkanu.
Wideo z Japonii. Mały makak podbija internet
Aktywność wulkanu Teide weszła w nową fazę
Jednak w tej sytuacji wielu mieszkańców i turystów zadaje sobie pytanie, kiedy wulkan na Teneryfie ponownie wybuchnie. Rząd Wysp Kanaryjskich zwołał dwa razy w tym tygodniu pilne posiedzenia Planu Awaryjnego na Wypadek Ryzyka Wulkanicznego Wysp Kanaryjskich (Pevolca), z udziałem władz, Komitetu Naukowego, w tym badaczy z Narodowego Instytutu Geograficznego (IGN) oraz Kanaryjskiego Instytutu Wulkanologicznego (Involcan). Według naukowców ta niepokojąca aktywność mieści się w normalnym zachowaniu wulkanicznego systemu Teneryfy, ale dodali także że weszło to w nową fazę.
- To powszechne zjawisko w innych aktywnych wulkanach na świecie. W wulkanach Ameryki Południowej bardzo często występują tego typu sygnały, mniej lub bardziej ciągłe, i mogą tak trwać latami, aż w końcu dojdzie do erupcji – uważa Itahiza Domínguez, dyrektor IGN na Wyspach Kanaryjskich.
Rosa Dávila podkreśliła, że Teide jest "najdokładniej monitorowanym wulkanem na świecie", wspieranym przez rozległą sieć pomiarową (ponad 100 czujników), które przez całą dobę śledzą aktywność podziemną w czasie rzeczywistym. Należą do nich nowo pozyskane grawimetry kwantowe obsługiwane przez Instituto Volcanológico de Canarias (Involcan), zdolne do wykrywania intruzji magmy w razie ich wystąpienia. Te nowoczesne urządzenia zapewniają niezwykłą dokładność, przewyższającą klasyczne grawimetry sprężynowe. Są kluczowe w geodezji, monitorowaniu zmian grawitacyjnych (np. po trzęsieniach ziemi) oraz badaniach geofizycznych.
- Teneryfa jest bardziej przygotowana niż kiedykolwiek na ewentualną erupcję Teide - mówi przewodnicząca Rady Wyspy (Cabildo de Tenerife), Rosa Dávila. Podkreśliła ona, że stały monitoring i wzmocniona koordynacja z lokalnymi władzami zapewniają wyspie bezprecedensową gotowość.
Dávila wyjaśnia, że najbardziej prawdopodobną przyczyną ostatniego wzrostu aktywności sejsmicznej jest proces zwiększania ciśnienia w systemie hydrotermalnym, wywołany wtryskiem gazu, a nie ruchem magmy. To zachowanie w głębi wulkanu Teide różni się od wzorców obserwowanych przed erupcjami na El Hierro (pomiędzy 2011 a 2012 r. doszło tu do kilku podwodnych erupcji wulkanu) i La Palmie (Cumbre Vieja w 2021 r.).
Władze i naukowcy zapewniają, że póki co nie ma powodów do niepokoju
Jak zauważyła szefowa Rady Wyspy Teneryfa, najwyższy szczyt Hiszpanii Teide (3718 m.n.p.m.) od czasu pierwszej fali wstrząsów sejsmicznych, czyli od 2 października 2016 r. odnotowano osiem podobnych epizodów: w 2019, 2022, 2024, 2025 i w lutym 2026 r.
Przewodnicząca Rady Wyspy potwierdziła, że trwają spotkania z radami lokalnymi w celu aktualizacji gminnych planów awaryjnych i samoobrony. Spotkaniami objęto już siedemnaście gmin, a kolejne zaplanowano w Guía de Isora i Santiago del Teide. Obie gminy planują przeprowadzenie kolejnych ćwiczeń symulujących erupcję wulkanu między październikiem a listopadem tego roku. W przeciwieństwie do masowych ćwiczeń przeprowadzonych w Garachico we wrześniu ubiegłego roku, te ćwiczenia będą koncentrować się na podnoszeniu świadomości społecznej, ćwiczeniach ewakuacyjnych, środkach samoobrony oraz wskazywaniu mieszkańcom wyznaczonych miejsc zbiórki.
- Celem jest utrzymanie wyspy w jak najlepszym stanie. Obecnie jest ona lepiej przygotowana niż kiedykolwiek – powiedziała Dávila, dodając, że dostępne instrumenty pozwalają władzom szybko wykryć każdy ruch podziemny. Na koniec wezwała mieszkańców i turystów, aby polegali na oficjalnych informacjach i unikali rozpowszechniania plotek, zapewniając, że instytucje naukowe i rządowe będą nadal komunikować się "rygorystycznie i przejrzyście".
Naukowcy zgadzają się, że ostatnie "zmiany w zachowaniu sejsmicznym" nie wskazują na erupcję w perspektywie krótkoterminowej ani średnioterminowej. Dodają, że na razie nie ma powodu do niepokoju, ale system wulkaniczny Teneryfy pozostaje wciąż aktywny i znajduje się pod ścisłą całodobową obserwacją. Ostatnia erupcja wulkanu na tej kanaryjskiej wyspie była w 1909 r.