Odwiedziłam region omijany przez Polaków. Cierpi na absolutną schizofrenię krajobrazową i kulturową, ale trudno się nie zakochać
Piaszczysta plaża z egzotyczną roślinnością pod słowackimi skałami, zjazd na linie z 70-metrowej skały, na której stoi zamek, wybitna gościnność rybaków i orientalny pałac wciśnięty w zalesioną dolinę Karpat. Považie, nieoczywisty pas ziemi ciągnący się wzdłuż rzeki Wag, drwi z utartych przewodników turystycznych. To region pełen szalonych kontrastów, dzikiej przyrody, genialnej kuchni i ludzi, którzy po kwadransie traktują cię jak najbliższą rodzinę.
A. Kaszuba