Ruszyła sama w podróż. "Często idąc ulicą, słyszałam gwizdy"

Kupują bilet, pakują plecak i ruszają w drogę... bez towarzystwa. Nie dlatego, że nie mają z kim podróżować, ale z wyboru. Łączy je odwaga, ciekawość świata i chęć poznawania samych siebie. Nie zawsze jest jednak łatwo. - Siedzenie solo w restauracji czy wieczorny spacer po mieście mogą być nie tyle niebezpieczne, co opacznie odebrane. Niestety nadal w wielu kulturach samotna kobieta to zaproszenie - powiedziała nam podróżniczka Paula Ostalska.

Kobiety coraz częściej podbijają świat solo Kobiety coraz częściej podbijają świat solo
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Natalia Gumińska

Podróżnicza odwaga czy przesadna brawura? Chwilowa zajawka czy plan na życie? Trudno jednoznacznie odpowiedzieć, ale pewne jest, że solo podróże kobiet przestają być niszowym zjawiskiem i coraz wyraźniej wpisują się w jeden z najciekawszych trendów współczesnej turystyki. W dużej mierze przyczyniły się do tego media społecznościowe, w których kobiety dzielą się doświadczeniami i wzajemnie wspierają.

Podróż dla siebie

Ciekawość świata, chęć odpoczynku, próbowanie nowych aktywności, poznawanie ludzi, miejsc i smaków - to tylko niektóre z czynników, które motywują nas do odwiedzania odległych miejsc. Wśród podróżujących solo kobiet pojawia się jeszcze jedna istotna kwestia - chęć poznania samej siebie.

- Podróżowanie solo jest dla mnie symbolem autonomii. To doświadczenie, które pozwala człowiekowi nie tylko poznawać świat, ale też zderzyć się z samym sobą. Kiedy ruszam w drogę sama, zostawiam w domu cały towarzyski szum, wszystkie oczekiwania i problemy - powiedziała w rozmowie z WP Sabina Lawrów, podróżniczka, fotografka i autorka bloga "Sama przez świat". - W podróży mogę być nową wersją siebie, patrzeć na miejsca i ludzi bez filtrów. Kiedy jestem sama, nic mi nie przeszkadza wejść głębiej w miejsce, w rozmowę, w emocje - dodała nasza rozmówczyni, która odwiedziła już 100 krajów świata.

Musisz pamiętać przed podróżą. Ekspert mówi, jak zadbać o bezpieczeństwo

Bezpieczeństwo w podróży

Choć idealnie byłoby ruszyć w podróż, pozwalającą zanurzyć się w swoim wnętrzu i odnaleźć życiowy balans, nie jest to możliwe w realu. Świat przepełniony zagrożeniami, w którym w mediach aż kipi od ostrzegających nagłówków, niewiele ma wspólnego z wyidealizowaną wizją. Dlatego temat bezpieczeństwa jest tym, który porusza się najczęściej, mówiąc o solowych podróżach kobiet.

- Bardzo dużo zależy od lokalizacji. Ostatnio odbyłam solo podróż po Ameryce Środkowej od Meksyku aż do Panamy, poruszając się wyłącznie drogą lądową. O ile w Kostaryce czy Panamie nie miałam większych problemów z byciem solo, tak w Nikaragui było z tym trochę gorzej. Często idąc ulicą, słyszałam gwizdy czy różne epitety rzucane w moją stronę, więc w tym konkretnym przypadku nie czułam się komfortowo. Jednak w podróży byłam ponad pięć miesięcy i w większości moje doświadczenia są bardzo pozytywne. Dużo podróżowałam także po Australii, gdzie osób podróżujących solo jest nawet zdecydowanie więcej niż tych w parze i wszyscy się wzajemnie wspierają. Są to osoby, które mają podobne nastawienie do życia i to według mnie je jednoczy - powiedziała nam Patrycja Galińska, podróżniczka, która aż osiem lat spędziła w Australii, a kamperem przemierzyła m.in. Nową Zelandię.

Patrycja odwiedziła m.in. Kostarykę, Gwatemalę, Malezję i Jordan
Patrycja odwiedziła m.in. Kostarykę, Gwatemalę, Malezję i Jordanię © Instagram @patrycja.galinska

- Czy podróżowanie solo jest niebezpieczne? Owszem, ale złe rzeczy mogą spotkać nas wszędzie, nawet w Warszawie czy Gdańsku - stwierdziła krótko Sabina Lawrów.

- Wolę skupiać się nie na strachu, tylko na przygotowaniu. Najczęstsze zagrożenia dziś są proste: wyrwanie telefonu albo drobna kradzież. A ponieważ w telefonie mamy wszystko: dokumenty, boarding passy, bank, komunikator z rodziną, to warto mieć drugi, stary telefon i z nim chodzić po mieście, a nowy zostawiać w hotelu. W razie czego można zablokować karty i aplikacje. Zawsze radzę też mieć trochę gotówki. Serio, 100 dolarów potrafi uratować życie, kiedy terminal nie działa albo ktoś ukradnie portfel. Przede wszystkim nie skupiam się na czarnych scenariuszach. Zamiast tego wolę mówić o intuicji. Kobiety mają ją świetnie rozwiniętą - dodała.

Sabina zwróciła także uwagę na sytuacje losowe, stwarzające potencjalne niebezpieczeństwo. - Na Islandii złapała mnie jedna z najsilniejszych wichur w historii. Samochód dosłownie zdmuchnęło mi z drogi do głębokiego rowu. Na szczęście przejeżdżali farmerzy, którzy akurat jechali sprawdzić sytuację u owiec. Wyciągnęli mnie, zabrali do siebie i nie pozwolili ruszać dalej, dopóki pogoda się nie uspokoi. Zostałam u nich kilka dni. Wzięli mnie nawet na jesienne zaganianie owiec, taki lokalny rytuał. To doświadczenie było piękne i symboliczne. Pokazało mi, że świat jest o wiele bardziej życzliwy, niż myślimy. I że czasem wystarczy odpowiedzieć "tak" na czyjąś pomoc - powiedziała Sabina.

Sabina to podróżniczka, fotografka, blogerka i aktywistka
Sabina to podróżniczka, fotografka, blogerka i aktywistka © Archiwum prywatne

Z kolei Katarzyna Pielucha, solowa podróżniczka, mieszkająca na Bali, przewrotnie podchodzi do tematu bezpieczeństwa. - Nie wiem, czy określiłabym jakiekolwiek sytuacje jako niebezpieczne - stwierdziła.

- Kiedyś miałam wrażenie, że dwóch chłopaków na wyspie Gili chce mnie porwać, więc zagroziłam im, że jeśli mi się coś stanie, to poniosą poważne konsekwencje. Zadziałało. Raz w Meksyku podeszła do mnie policja z wycelowaną we mnie bronią, a ja potraktowałam ich swoją charyzmą. W Kuala Lumpur pewien mężczyzna oferował mi seks za pieniądze, ale po prostu nie zareagowałam. Innym razem leżałam nieprzytomna na drodze po wypadku na skuterze na Bali, ze złamanymi żebrami - relacjonuje, dodając, że jej zdaniem definicja niebezpieczeństwa zależy od osoby. - Są tacy, którzy nawet chodzenie boso uważają za ryzykowne. Osobiście traktuję wszystkie zwroty akcji jako koszt przeżywania swojego życia - powiedziała Katarzyna.

Katarzyna Pielucha zakochała się w Bali od pierwszego wejrzenia
Katarzyna Pielucha zakochała się w Bali od pierwszego wejrzenia i mieszka tam od lat © Instagram

Mamy trudniej niż mężczyźni?

Ciekawe, że znacznie więcej mówi się w przestrzeni publicznej o podróżujących solo kobietach niż mężczyznach. Dlaczego? Otóż stereotypowo delikatna kobieta jest bardziej narażona na wszelkie zła tego świata niż postawny mężczyzna. Czy tak jest w rzeczywistości? Odpowiedź jest krótka, ale zdecydowanie nieprecyzyjna - "to zależy".

- Z mojego doświadczenia wiem, że to my, kobiety, dmuchamy na zimne i szybciej wyczuwamy sytuacje, z których trzeba wiać - stwierdziła Sabina.

Kobiety dobrze czują się we własnym towarzystwie
Kobiety dobrze czują się we własnym towarzystwie © Adobe Stock

- Nie wiem, czy kobiecie jest ciężej czy lżej, ale na pewno jest inaczej. Wokół kobiet często pojawiają się mężczyźni i musimy umieć wyraźnie stawiać granice, choć może to bywać męczące, bo ileż razy można mówić "nie"? - powiedziała Marta Nowak, twórczyni internetowa podróżująca solo.

- Kobiecie jest o wiele trudniej podróżować solo niż mężczyźnie - stwierdziła z kolei stanowczo Patrycja. - Na przykładzie mojej ostatniej solo podróży po Ameryce Środkowej - rozmawiałam z innymi podróżniczkami w Nikaragui i wszystkie niestety doświadczyły niepochlebnych spojrzeń i gwizdów od przechodniów. Samotnie podróżujący mężczyźni nie musieli się z tym zmagać - powiedziała.

- Siedzenie samej w restauracji czy wieczorny spacer po mieście mogą być nie tyle niebezpieczne, co opacznie odebrane. Niestety nadal w wielu kulturach samotna kobieta to zaproszenie, a mężczyzna odbierany jest częściej jako zagrożenie. Ale też nie zawsze. Jest wiele miejsc na świecie, gdzie nie ma to znaczenia i bez obaw kobiety solo mogą podróżować z taką samą łatwością jak mężczyźni - powiedziała Paula Ostalska, znana w mediach społecznościowych jako @solotrip_girl.

Paula Ostalska pokazuje, jak podróżować w pojedynkę
Paula Ostalska pokazuje, jak podróżować w pojedynkę © Instagram @solotrip_girl

Od czego zacząć?

Jak zgodnie twierdzą Polki, najtrudniej jest podjąć pierwszą decyzję. Oczywiście większość marzy o dalekich krańcach Azji i Afryki, jednak w praktyce nie warto rzucać się na głęboką wodę. Każdy mały krok ma wielkie znaczenie, a z czasem, nabierając doświadczenia, podróżuje się znacznie śmielej.

- Nie trzeba od razu ruszać na koniec świata. Mamy szczęście, mieszkając w Europie, że po zaledwie dwugodzinnym locie możemy znaleźć się w Hiszpanii albo we Włoszech, gdzie jest kultura odmienna od naszej. Jeśli ktoś się obawia podróży zagranicznych, można spokojnie zacząć od podróży po Polsce. Mieszkając na Mazurach, wybierz się samodzielnie np. w góry. Takie małe wypady pozwolą oswoić się z całym procesem i nabierzesz dzięki temu większej pewności. Zacznij od podróży weekendowych, poszerzając swoją strefę komfortu z każdym następnym wyjazdem. Ważne też, aby być w stałym kontakcie z osobami bliskimi. Często piszę do przyjaciółki "idę na szlak, jak się nie odezwę za 8 godz., podnieś alarm" - mówi w rozmowie z WP Patrycja Galińska.

- Fajnie zarezerwować wcześniej hotel blisko centrum miasta, ułatwi to poruszanie, wieczorne zwiedzanie, wyjście na kolację i inne aktywności. Warto też przed wyjazdem dowiedzieć się czegoś o destynacji, do której się wybieramy, o kulturze, atrakcjach wartych zobaczenia, żeby trochę się z tym miejscem zapoznać i oswoić. Dodatkowo poszukać informacji, czy są takie lokalizacje, których należy unikać. Z taką wiedzą wyjazd nie będzie już tak odległy i przerażający, a my będziemy się czuły bezpieczniej i pewniej - poradziła podróżniczka Paula Ostalska.

Wybrane dla Ciebie
Youtuber odwiedził europejskie miasto. Zdradził, co go zaskoczyło
Youtuber odwiedził europejskie miasto. Zdradził, co go zaskoczyło
Przerażające wideo z Kanarów. Restauracja zawaliła się podczas ulewy
Przerażające wideo z Kanarów. Restauracja zawaliła się podczas ulewy
Ważna decyzja władz Egiptu. Turyści mogą odetchnąć
Ważna decyzja władz Egiptu. Turyści mogą odetchnąć
Przedwojenny pałac znów na sprzedaż. Cena wywoławcza coraz niższa
Przedwojenny pałac znów na sprzedaż. Cena wywoławcza coraz niższa
Pytanie o Disneylandy. Uczestnik wykorzystał koło ratunkowe
Pytanie o Disneylandy. Uczestnik wykorzystał koło ratunkowe
MSZ przestrzega przed wyjazdami. "Zbyt blisko wojny"
MSZ przestrzega przed wyjazdami. "Zbyt blisko wojny"
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
Miała lecieć do Egiptu. Głupi żart przekreślił jej wakacje
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
To już w tym tygodniu. Pamiętaj o ważnej zmianie
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Tam w Niedzielę Palmową biją rekordy. "Wszystkie ręce na pokład"
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Krzyż na Giewoncie zostanie rozświetlony. Jest jeden powód
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Powstają jak grzyby po deszczu. Nowa atrakcja tuż za polską granicą
Jest gigantyczna. To duma mało znanego miasteczka
Jest gigantyczna. To duma mało znanego miasteczka
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟