WP

W podróż dookoła świata małym samolotem. To się nazywa wyprawa!

Louis Cole oraz Juan-Peter Schulze wymarzyli sobie podróż dookoła świata. Potem przyszedł czas poszukiwania sposobów jego realizacji oraz planowanie wyprawy. Niedawno udało im się osiągnąć cel - okrążyli świat, poruszając się niewielkim samolotem.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Plan zakładał, że w czasie trwającej 90 dni wyprawy dotrą do 22 krajów położonych na 6 kontynentach
Plan zakładał, że w czasie trwającej 90 dni wyprawy dotrą do 22 krajów położonych na 6 kontynentach (Louis Cole)
WP

Louis Cole nie jest postacią anonimową. To twórca popularnego kanału FunForLouis, który śledzi w serwisie YouTube ok. 2 mln internautów. Brytyjczyk nie ukrywa, że jest osobą, która nie potrafi usiedzieć w miejscu. Ciągle przychodzą mu do głowy nowe pomysły, uwielbia podróżować i jest uzależniony od przygód. Do tego wszystkiego jest jeszcze filmowcem z głową pełną różnych idei.

Pojawienie się pomysłu odbycia podróży dookoła świata było tylko kwestią czasu. Mężczyzna nie byłby jednak sobą, gdyby zrobił to w sposób konwencjonalny. Postanowił przemierzyć glob niewielkim, czteromiejscowym samolotem. Towarzyszem jego wyprawy został Juan-Peter Schulze – jego przyjaciel, doświadczony pilot i filmowiec.

WP

Projekt "Beyond Borders", czyli celebrując globalną różnorodność

Idea pojawiła się na początku 2015 r., kiedy Cole i Schulze podróżowali małym samolotem po RPA. To była jeszcze do niedawna ich największa przygoda.

Niewielkim, dwumiejscowym samolotem pokonali w ciągu kilku tygodni ponad 8 tys. km. To rozbudziło ich apetyt. I też wtedy zapadła decyzja, że niewielką Cessną odbędą podróż dookoła świata. Mężczyźni od pomysłu szybko przeszli do czynów. Zaczęli od zbiórki środków na wyprawę za pośrednictwem platformy crowdfundingowej. Zgromadzone środki miały pomóc nie tylko w pokryciu kosztów samej podróży. Vloger poinformował także, że poza zwyczajowymi, krótkimi filmami na YouTube, w ramach projektu, ochrzczonego mianem "Beyond Borders", powstanie również film dokumentalny. Planowane 100 tys. funtów udało się zebrać jeszcze przed przewidywanym terminem zakończeniem zbiórki.

Harmonogram zakładał, że w czasie trwającej 90 dni wyprawy dotrą do 22 krajów położonych na 6 kontynentach. W sumie do pokonania mieli ponad 40 tys. km. Cała trasa została podzielona na kilkadziesiąt etapów. Aby wyprawa stała się w ogóle możliwa, konieczne było wykonanie przeróbek w samolocie. Zamontowany został większy zbiornik paliwa, pozwalający na jednorazowe pokonanie większego dystansu.

WP
google maps
Podziel się

Trasa ich przelotu była imponująca. Na ich drodze znalazły się m.in.: Kanada, Islandia (dotarli do niej z międzylądowaniem na Grenlandii), Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Austria, Chorwacja, Grecja, Egipt, Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Oman, Indie, Tajlandia, Malezja, Indonezja czy Australia.

Za najtrudniejszy etap podróżnicy uznali ostatni odcinek swojej wyprawy, wiodący z Hawajów do Kalifornii. Był to nie tylko jeden z najdłuższych odcinków, jaki mieli do przebycia, ale też pozbawiający ich szans na lądowanie awaryjne, gdyby w trakcie lotu doszło do technicznych problemów z maszyną.

WP

Ostatecznie udało im się odnieść sukces. Cole i Schulze od początku byli pewni swego. Jeszcze przed rozpoczęciem wyprawy zajęli się organizacją wielkiego przyjęcia, którym chcieli uczcić swój triumf. Zostało zorganizowane dokładnie 12 tygodni po rozpoczęciu przez nich rajdu. Nie mogli sobie zatem pozwolić na żadne nieprzewidziane przestoje. Jeszcze przed startem wszystko musiało być dopięte na ostatni guzik. Z perspektywy czasu, już po zakończeniu podróży, obaj jednak stwierdzili, że planując podobną wyprawę jeszcze raz, daliby sobie więcej czasu.

– Gdybym zrobił to raz jeszcze, nie ustalałbym daty powrotu i zostawił sobie znacznie więcej czasu. Moglibyśmy odbyć podobną podróż i mogłaby nam zająć rok – wyjaśnia Louis cytowany przez dziennik "The Daily Telegraph".

WP

Inni, a jednak tacy sami

Podróżnicy przyznali, że w całej wyprawie nie chodziło wyłącznie o to, by coś sobie udowodnić. Nadrzędnym celem projektu "Beyond Borders" jest realizacja dokumentu. Będzie to filmowa relacja z wyprawy, a jednocześnie obraz współczesnego świata, który jest różnorodny i bogaty pod względem kulturowym.

To, co ich zdaniem zasługuje na podkreślenie, to fakt, że pod każdą szerokością geograficzną można liczyć na olbrzymie wsparcie ze strony napotkanych ludzi. Ich inicjatywa ma być też świadectwem tego, że niezależnie od regionu świata i mimo różnic kulturowych, ludzie wszędzie są tacy sami. Ale nie oznacza to, że brakuje problemów, którym należy stawić czoła.

Louis Cole
Podziel się

– Mimo globalizacji, pozwalającej na otwartość i integrację, świat niestety jest nieco podzielony. Wciąż znaleźć można takich ludzi, którzy zachęcają do nienawiści, często z powodu braku zrozumienia oraz strachu. To właśnie dlatego powołana została idea "Beyond Borders". Nie ma lepszego czasu, by wyprodukować film, który obejmuje i celebruje różnice, a także promuje zrozumienie i empatię – wyjaśnił Louis Cole.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Własny biznes na Filipinach. Tak Polak spełnia marzenia

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP