Wiosna w pełnym rozkwicie. Podhale już pokrywa się fioletowym dywanem
Podhale przywitało wiosnę fioletowym dywanem krokusów. Dzianisz i Kościelisko już teraz przyciągają miłośników natury, choć prawdziwe tłumy jeszcze czekają na masowy rozkwit w Dolinie Chochołowskiej.
Wiosenna pogoda przyspieszyła na Podhalu rozkwit krokusów. Pierwsze pojawiają się już w Dzianiszu, gdzie intensywne, fioletowe kolory w pełni pokrywają pola i przydomowe trawniki. To miejsce stało się obowiązkowym punktem dla entuzjastów fotografii z uwagi na niesamowite kontrasty między surową naturą a subtelnością kwiatów.
W Tatrach pojawiły się już pierwsze krokusy
Kościelisko nie pozostaje w tyle z pierwszymi oznakami wiosny. Tamtejsze łąki zaczynają pokrywać się krokusami, chociaż fioletowa fala jest jeszcze w fazie rozkwitu. To doskonały moment dla tych, którzy chcą uniknąć zatłoczonych szlaków i cieszyć się spokojem górskiej przyrody.
Miasto rozbłysło. Europejska stolica przyciąga tłumy turystów i mieszkańców
Mimo że Dolina Chochołowska oraz Kalatówki wciąż czekają na masowy rozkwit, pierwsze kwiaty już się tam pojawiają. Przyrodnicy przewidują, że dzięki obecnym słonecznym dniom masowe kwitnienie może nastąpić w ciągu kilku dni. Choć śnieg stopniał, ziemia wciąż jest wilgotna, co jest decydującym czynnikiem w procesie rozkwitu.
TPN przypomina, aby nie deptać krokusów
Inicjatywa "Ani kroku(s) dalej!" przypomina o ochronie krokusów. Tatrzański Park Narodowy i lokalne władze apelują do turystów o niedeptanie łąk i zabieranie swoich śmieci. Pamiętajmy, że krokusy są pod ochroną i należy fotografować je ze ścieżek.
Czytaj także: Szaleństwo w polskim mieście. Na trzy miesiące przed wydarzeniem brakuje miejsc noclegowych
Alternatywą dla najbardziej popularnych szlaków w Tatrach są obecnie bardziej kameralne spacery po Dzianiszu i Kościelisku. Tam natężenie turystów jest mniejsze, a widoki równie spektakularne.
Prognozy przyrodników pozostawiają nadzieję na najbliższe dni. W Tatrach można spodziewać się tłumów turystów spragnionych wiosennego widoku krokusów w pełni rozkwitu.
Źródło: gazetakrakowska.pl