Trwa ładowanie...
dbp33dw

"Czy Jezus pozował do Piety Michała Anioła?". Najdziwniejsze pytania zadawane przez turystów w Rzymie

Podobno nie ma głupich pytań. Czy aby na pewno? Doświadczenia przewodników w Rzymie i Watykanie pokazują, że kiedy nie ma się podstawowej wiedzy, lepiej trzymać język za zębami.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Według przewodników turyści przyjeżdżający do Włoch często wykazują się ogromną ignorancją
Według przewodników turyści przyjeżdżający do Włoch często wykazują się ogromną ignorancją (Shutterstock.com, Fot: Maridav)
dbp33dw

Niektórzy cudzoziemcy zwiedzający bazylikę Świętego Piotra uparcie szukają tam "Ostatniej wieczerzy" Leonarda da Vinci, bo nie wiedzą, że ten słynny fresk znajduje się w Mediolanie. Ale to według autorów rankingu najdziwniejszych pytań pierwszeństwo należy do turysty z Australii, który chciał dowiedzieć się, gdzie w Wiecznym Mieście można zobaczyć starożytnych Rzymian i czy tak jak Aborygeni zostali oni umieszczeni w rezerwatach.

   Shutterstock.com

Jedna z przewodniczek powiedziała dziennikowi "Corriere della Sera", że turyści przyjeżdżający do Włoch często wykazują się ogromną ignorancją. "Kiedyś zaprowadziłam grupę uczestników rejsu statkiem wycieczkowym do Kaplicy Sykstyńskiej, gdzie usłyszałam pytanie: czemu tu jesteśmy?" - opowiada kobieta. Jej zdaniem przeciętny Amerykanin nie wie, gdzie jest, a Australijczycy nie zdają sobie sprawy z tego, że historia może sięgać 3 tys. lat. "Czasem odbiera nam mowę ze zdumienia" - wyznała.

dbp33dw

Przewodnicy dowiadują się także, że niektórzy w osobliwy sposób przygotowują się do przyjazdu do Rzymu. Grupie uczniów przed wycieczką nauczyciel poradził przeczytać sensacyjne powieści Dana Browna.

Najgorzej przewodnicy oceniają Amerykanów i Australijczyków, lepiej Japończyków i Koreańczyków, których uważają za miłośników sztuki. Chińczycy przyjeżdżają ze swoimi opiekunami i to z nimi zwiedzają Wieczne Miasto, obsesyjnie robiąc zdjęcia - dodaje dziennik.

   Shutterstock.com

Najbardziej przewodnicy lubią pokazywać Rzym i jego zabytki Europejczykom ze względu na wspólną historię. Rosjanie - jak zauważają - mają zazwyczaj dużą wiedzę.

dbp33dw

Na łamach dziennika przytoczono opinię archeologa, który ocenia, że wraz z rozwojem masowej turystyki w ostatnich latach dla wielu uczestników takich wycieczek liczy się tylko to, by mogli pochwalić się krewnym i znajomym, że byli w Rzymie, bo ich na to stać.

"Dla takiego turysty nie liczy się w ogóle kultura kraju, w którym się znajduje i odjeżdża z niego dokładnie z taką samą zerową wiedzą, z jaką przyjechał, ale za to z setkami zdjęć" - powiedział cytowany na łamach włoskiej gazety archeolog.

   Shutterstock.com

Inna przedstawicielka branży turystycznej zauważyła z kolei, że takie zjawisko dotyczy także tych turystów, którzy zatrzymują się w pięciogwiazdkowych hotelach.

dbp33dw

"Gardło zdarłem sobie, opowiadając o bazylice Świętego Piotra, a kiedy z niej wyszliśmy zapytano mnie, co to za budynek" - opowiedział gazecie jeden z przewodników. Od jego koleżanki uczestnicy wycieczki chcieli się zaś dowiedzieć, "ile brutalnych zbrodni popełniono w Watykanie".

Wakacyjny urlop. Jak skutecznie odpocząć?

dbp33dw

Podziel się opinią

Share

dbp33dw

dbp33dw