"Droga śmierci" w Boliwii

"Droga śmierci” – tak nazywa się szosa znajdująca się w rejonie Yungas w Boliwii. Zabójcza serpentyna o długości ok. 80 km, zbudowana w latach 1932-1935 przez paragwajskich więźniów wojennych, łączy La Paz z Coroico. Stworzono ją, aby połączyć wyżyny Altiplano z nizinami Amazonii. Przez wiele lat była to jedyna droga łącząca północ kraju stolicą.

Obraz
Źródło zdjęć: © screen

"Droga śmierci" - tak nazywa się szosa, znajdująca się w rejonie Yungas w Boliwii. Zabójcza serpentyna o długości ok. 80 km, zbudowana w latach 1932-1935 przez paragwajskich więźniów wojennych, łączy La Paz z Coroico. Stworzono ją, aby skomunikować wyżyny Altiplano z nizinami Amazonii. Przez wiele lat była to jedyna droga łącząca północ kraju ze stolicą.

Droga prowadzi przez strome góry i nad przepaściami. Dawniej nie było tam asfaltu, barierek ochronnych ani systemu odwadniania, przez co stawała się jeszcze bardziej niebezpieczna w porze deszczowej. Ponadto trasa była stroma, wąska i mierzyła tylko 3,2 m szerokości. Za każdym zakrętem kryła niespodziankę i powodowała nagły skok adrenaliny w organizmie kierowcy. Różnica wysokości między najniższym a najwyższym punktem to niemal 3,5 km. Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ginęło tam nawet 300 osób rocznie.

To właśnie na tej drodze miał miejsce najtragiczniejszy wypadek w historii Boliwii. W 1983 r. autobus wypełniony po brzegi pasażerami spadł w przepaść. Śmierć poniosło wtedy ponad 100 osób. Nic dziwi więc fakt, że w 1995 r. Międzyamerykański Bank Rozwoju nazwał tę trasę „najbardziej niebezpieczną na świecie”.

Jednak od tamtej pory wiele się zmieniło. W 2006 r. zakończył się remont, dzięki któremu pojawił się drugi pas, asfalt i barierki. Ponadto powstał nowy odcinek drogi, pozwalający ominąć ten najbardziej niebezpieczny. Dzięki temu ginie tam teraz dużo mniej osób, ale trasa wciąż wzbudza postrach wśród ludzi. Co ciekawe "droga śmierci" cieszy się powodzeniem wśród turystów - w La Paz funkcjonuje kilka agencji, oferujących zjazd rowerem z przełęczy La Cumbre do Coroico. Życie traci tam co roku kilka osób.

wg

Wybrane dla Ciebie
Gigantyczna inwestycja. Chodzi o jedną z największych zapór w kraju
Gigantyczna inwestycja. Chodzi o jedną z największych zapór w kraju
Wyjątkowe zjawisko w Dolinie Śmierci. Nie widzieli tego od 10 lat
Wyjątkowe zjawisko w Dolinie Śmierci. Nie widzieli tego od 10 lat
Niedoceniane góry w Polsce. Brak tłumów i sielankowe widoki
Niedoceniane góry w Polsce. Brak tłumów i sielankowe widoki
Natychmiastowy efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie. Polacy już rezerwują
Natychmiastowy efekt konfliktu na Bliskim Wschodzie. Polacy już rezerwują
Zaczyna się inwazja. "Byle się najeść po zimowej głodówce"
Zaczyna się inwazja. "Byle się najeść po zimowej głodówce"
Pracownicy lotniska przecierali oczy ze zdumienia. Chciał przemycić dwa tys. mrówek
Pracownicy lotniska przecierali oczy ze zdumienia. Chciał przemycić dwa tys. mrówek
Chce odczarować Bieszczady. "Istne szaleństwo"
Chce odczarować Bieszczady. "Istne szaleństwo"
Najdłuższy lot świata. Pasażerowie zobaczą dwa wschody słońca
Najdłuższy lot świata. Pasażerowie zobaczą dwa wschody słońca
W Egipcie coraz gorzej. "Rezerwacje spadły o 80 proc.". Samoloty wstrzymane
W Egipcie coraz gorzej. "Rezerwacje spadły o 80 proc.". Samoloty wstrzymane
Zdemolował restaurację w Tajlandii. Sprawca jest znany z różnych wybryków
Zdemolował restaurację w Tajlandii. Sprawca jest znany z różnych wybryków
Badania potwierdziły. W Tatrach dokonano dużego odkrycia
Badania potwierdziły. W Tatrach dokonano dużego odkrycia
Spektakularne nagranie z Watykanu. Piorun uderzył w kopułę słynnej bazyliki
Spektakularne nagranie z Watykanu. Piorun uderzył w kopułę słynnej bazyliki
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟