Trwa ładowanie...

Internauci oburzeni. Nadleśnictwo pospieszyło z wyjaśnieniami

Rezerwat przyrody Białe Ługi znajduje się w województwie świętokrzyskim. Ze względu na specyfikę tego miejsca, czyli torfowisko, naukowcy od lat pracują nad ochroną tego wspaniałego rezerwatu. Konieczne okazuje się radykalne działanie, co oznacza usuwanie niepotrzebnych roślin, które pobierają znaczne ilości wody. Niektórzy internauci zdają się nie rozumieć problemu.
Share
Torfowisko wymaga odpowiedniej ochrony.
Torfowisko wymaga odpowiedniej ochrony.Źródło: Getty Images
d23q4zd

Coraz częściej słyszymy, że w naszym kraju zostały wycięte drzewa po to, aby stworzyć zabetonowany plac w środku miasta. Wiele osób oburza się na takie działanie i publicznie sprzeciwia podobnych inicjatywom. Niedawno w social mediach pojawiły się wpisy oburzonych internautów, którzy nie rozumieją niektórych działań osób zajmujących się ochroną przyrody.

Nadleśnictwo opisuje ważną sprawę

Miłośnicy polskiej przyrody niedawno zauważyli pewne zmiany w rezerwacie Białe Ługi. Chodzi mianowicie o tzw. obrączkowanie drzew, które wywołało skrajne emocje u niektórych. Na profilu na Facebooku poświęconym Nadleśnictwu Daleszyce pojawiła się bardzo ważna informacja i wyjaśnienie.

d23q4zd

Zobacz też: Koronawirus w Portugalii. "Zawsze robimy dobrą minę do złej gry" 

Jak czytamy w oficjalnym oświadczeniu, w sieci zaczynają pojawiać się zdjęcia pochodzące z rezerwatu, które wywołują wiele emocji. W związku z tym leśnicy zdecydowali się na szczegółowe objaśnienie sytuacji.

"Obniżający się od lat poziom wód gruntowych powoduje, że na dużej części torfowiska postępuje dynamicznie sukcesja naturalna, która dla tych zbiorowisk jest degradująca. Innymi słowy, torfowisko zarasta roślinnością krzewiastą i drzewiastą co dodatkowo potęguje transpirację i pogłębia proces wysychania" - czytamy.

Czytaj: W polskich lasach pojawiły się zaskrońce. "Mamy wiosnę!"

Obrączkowanie drzew w lesie

W związku z próbą ratowania torfowiska podjęło decyzję o obrączkowaniu drzew, które w zaistniałej sytuacji jest naprawdę konieczne. "Nie jest więc aktem wandalizmu, a realizacją przemyślanych działań mających na celu utrzymanie bardzo cennych siedlisk przyrodniczych" - czytamy w dalszej części wpisu.

W jednym z komentarzy Nadleśnictwo Daleszyce dodało również, że nikogo nie obwiniają o złe intencje, ale widok pozbawionych kory drzew mógł wywołać skrajne emocje. Dlatego chcąc uniknąć rozprzestrzenienia się błędnych informacji, przedstawiono wyjaśnienie sprawy.

d23q4zd

Koronawirus w Polsce. Adam Piechnik: ratownicy mogliby szczepić, ale nie mają na to czasu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d23q4zd

Podziel się opinią

Share
d23q4zd
d23q4zd