Trwa ładowanie...
d137hg7

Jak spędzić noc w luksusowym hotelu za darmo? Oto kilka sposobów

Luksus nie musi być drogi. Ba, może być nam ofiarowany zupełnie za darmo. Wystarczy poznać kilka zasad i stosować się do nich, by spędzić bezkosztowo noc w luksusowy hotelu. Jak to zrobić radzi Rafał Zatorski z serwisu Hotelspotter.pl, specjalizującego się w wyszukiwaniu wyjątkowych promocji.
Share
Jak spędzić noc w luksusowym hotelu za darmo? Oto kilka sposobów
Źródło: TristanBM / Shutterstock.com
d137hg7

*Luksus nie musi być drogi. Ba, może być nam oferowany zupełnie za darmo. Wystarczy poznać kilka zasad i stosować się do nich, by spędzić bezkosztowo noc w luksusowym hotelu. Jak to zrobić radzi Rafał Zatorski z serwisu Hotelspotter.pl, specjalizującego się w wyszukiwaniu wyjątkowych promocji. *

WP:
Nocleg w luksusowym hotelu za darmo? Wielu osobom wydaje się to niemożliwe, a jednak to całkiem realne. O jakiej najwyższej pobyt udało ci się spędzić bezkosztowo? Krótko mówiąc, ile najwięcej zaoszczędziłeś?

Najwięcej do tej pory zaoszczędziłem na jednej nocy w pięciogwiazdkowym, berlińskim InterContinentalu. W bardzo obleganym terminie, bo w trakcie targów turystycznych, za luksusowy pokój z dostępem do saloniku Club Lounge (czyli w tym przypadku ze śniadaniem, lunchem oraz kolacją, z napojami i piwem przez cały dzień oraz szerokim wyborem alkoholi wieczorem) musiałem zapłacić prawie 400 euro. Opłata ta została mi jednak w całości zwrócona, bo wcześniej na innej niż oficjalna strona hotelu znalazłem ten sam pokój w nieznacznie niższej cenie. Zgodnie z warunkami gwarancji najlepszej ceny w sieci IHG pierwsza noc (która równie dobrze może być jedyną) jest wtedy darmowa. Każdy może z tego skorzystać, chociaż wbrew pozorom nie jest tak łatwo znaleźć gdzieś indziej niższą cenę spełniającą wszystkie warunki gwarancji.

d137hg7

WP:
Od czego warto zacząć, jeśli nie dysponujemy zbyt dużą gotówką, a marzy się nam od czasu do czasu spędzenie nocy w pięciogwiazdkowym hotelu?

Myślę, że warto śledzić promocje chociażby w kilku największych sieciach hotelowych. Ceny w hotelach Accor czy Hilton potrafią być obniżone wtedy nawet o 50 proc. Opłaca się także uczestniczyć w programach lojalnościowych, nawet jeśli nie korzystamy zbyt często z pobytów w nich. Dzięki stałym promocjom, takim jak Accelerate w IHG Rewards Club, nawet za 2-3 noce w niedrogich hotelach jesteśmy w stanie uzbierać całkiem pokaźną liczbę punktów lojalnościowych, które potem wymienimy na darmowe noclegi. W zeszłym roku w tej promocji nowi członkowie programu za zaledwie dwa pobyty, nawet w najtańszych hotelach sieci IHG (czyli gdzieś od 150 zł za noc), otrzymywali voucher na darmową noc w dowolnym hotelu IHG na świecie. Bez ograniczeń co do jego kosztu, a nie jest trudno znaleźć InterContinentale za tysiąc czy nawet dwa tysiące złotych za noc.

WP:
Gdzie najlepiej szukać okazji? Internet wydaje się najodpowiedniejszym miejscem, ale czy tylko?

Najlepiej szukać okazji właśnie przez internet, chociaż często też można liczyć na jakieś indywidualne zniżki przy bezpośrednim kontakcie z hotelem. Pomija się wtedy pośredników, którzy pobierają od hotelu niemałe prowizje.

d137hg7

WP:
Porozmawiajmy o programach lojalnościowych. Sama rejestracja w takim programie jest darmowa, ale żeby ze zniżek skorzystać, trzeba trochę zainwestować. Ile?

Samo uczestnictwo właściwie we wszystkich programach lojalnościowych jest całkowicie darmowe. "Inwestuje się" spędzając noce w hotelach, a ile trzeba wydać i ile na tym zyskamy, to już zależy od konkretnej sieci czy promocji. Na początku może się to wydawać skomplikowane i może niewarte zachodu, ale jak już się trochę rozeznamy i będziemy korzystać z promocji, z których rzeczywiście warto korzystać, to może się okazać, że zyskamy nawet więcej niż zainwestowaliśmy. Przy większej liczbie pobytów ciężko by było taką tendencję utrzymać. W końcu to nie jest sposób na pomnażanie kapitału, tylko na jego oszczędzanie, ale oszczędności te potrafią być znaczne. Nawet i bez jakichś promocji warto się zapisać do programów i zbierać w nich punkty, bo nic nas to dodatkowo nie kosztuje. Ale nie tylko zbieranie punktów się opłaca. Czasem warto je po prostu kupić. Hotele mają przeważnie dwie ceny - jedną w walucie danego kraju, która zależy od wielu czynników, a także drugą - w punktach, która jest raczej stała. Zdarzają się
przy tym spore rozbieżności i może się okazać, że bardziej się opłaca kupić punkty tylko po to, żeby od razu je wymienić na darmową noc niż zapłacić aktualną cenę danego hotelu. Szczególnie, jeśli akurat trwa jakaś promocja na ich zakup lub interesuje nas jakiś popularny termin (np. Sylwester), w którym standardowa cena hotelu mocno wzrosła.

WP:
Jakie haczyki mogą mieć programy lojalnościowe?

Jedyny haczyk w hotelowych programach lojalnościowych, jaki mi przychodzi do głowy to ten, że przeważnie trzeba chociażby raz w roku odbyć jakiś nocleg w hotelu danej sieci, żeby nie stracić uzbieranych punktów. Jeśli zależy nam na uzyskiwaniu wysokich statusów, a dzięki temu otrzymywaniu różnych przywilejów typu darmowe śniadanie czy podniesienie standardu pokoju, to takich pobytów, rok do roku, musi być oczywiście więcej. Haczykiem może być więc też nasze uzależnienie się od danej sieci czy w ogóle od hoteli sieciowych.

d137hg7

WP:
Kiedy już znajdziemy nocleg w wymarzonym hotelu, czasem mogą nas zaskoczyć tzw. ukryte opłaty serwisowe. Jakie?

W hotelowych programach lojalnościowych jest o tyle dobrze, że właściwie nie ma jakichś ukrytych dopłat, jeśli chcemy zgromadzone punkty zamieniać na darmowe noclegi. Szczególnie pozytywnie wypadają one w porównaniu do lotniczych programów lojalnościowych, w których różne podatki i dopłaty paliwowe potrafią być bardzo wysokie. Ogólnie jeśli chodzi o hotele, to mogą zdarzać się niewliczone podatki miejskie, opłaty klimatyczne i tym podobne. Podczas dokonywania rezerwacji powinno być to jednak wyraźnie zaznaczone.

WP:
Powoli kończy się lato. Czy po sezonie łatwiej jest o pokój w dobrym hotelu?

Na pewno po sezonie jest łatwiej, bo mniejsze obłożenie przeważnie oznacza też i niższą cenę. Jesienią i zimą organizowane są też korzystniejsze promocje, zarówno cenowe jak i punktowe. Wszystko po to, by zachęcić gości do odwiedzin, żeby było jak najmniej pustych pokoi, bo na nich hotele najwięcej tracą.

d137hg7

WP:
A dni tygodnia mają znaczenie?

Tak. Często hotele są tańsze w weekendy niż w środku tygodnia. Szczególnie jeśli chodzi o dobre hotele w miastach, bo są one głównie zajmowane przez klientów biznesowych. Od piątku więc ceny spadają, a najtańsza noc to przeważnie ta z niedzieli na poniedziałek.

Rozmawiała Marta Legieć

  • Więcej szczegółów na stronie prowadzonej przez Rafała Zatorskiego hotelspotter.pl
d137hg7

Podziel się opinią

Share
d137hg7
d137hg7