MiastaKatakumby Paryża - największe miasto umarłych w Europie

Katakumby Paryża - największe miasto umarłych w Europie

Katakumby Paryża - największe miasto umarłych w Europie
Źródło zdjęć: © Steven Bostock - Shutterstock

Paryż to jedno z najliczniej odwiedzanych miast na świecie - co roku przyjeżdża tu około 30 milionów turystów. Katedra Notre Dame, Łuk Triumfalny, Wieża Eiffla, Montmartre czy Luwr to tylko początek długiej listy atrakcji stolicy Francji, która uchodzi także za jedno z najbardziej romantycznych miejsc na świecie. Nazywany "Miastem Świateł" Paryż ma jednak także mroczną stronę. Pod ulicami francuskiej stolicy znajduje się jedna z najbardziej przerażających atrakcji Europy - katakumby, które powstały w sieci korytarzy w dawnych kamieniołomach Denfert-Rochereau, pochodzących z czasów cesarstwa rzymskiego. Chętnych na zwiedzanie podziemnego miasta umarłych jest z roku na rok coraz więcej - w sezonie wakacyjnym na wejście trzeba czekać kilka godzin. Wiele osób robi to także nielegalnie. Co przyciąga tu Paryżan i turystów?

Paryż to jedno z najliczniej odwiedzanych miast na świecie - co roku przyjeżdża tu około 30 milionów turystów. Katedra Notre Dame, Łuk Triumfalny, Wieża Eiffla, Montmartre czy Luwr to tylko początek długiej listy atrakcji stolicy Francji, która uchodzi także za jedno z najbardziej romantycznych miejsc na świecie. Nazywany "Miastem Świateł" Paryż ma jednak także mroczną stronę. Pod ulicami francuskiej stolicy znajduje się jedna z najbardziej przerażających atrakcji Europy - katakumby, które powstały w sieci korytarzy w dawnych kamieniołomach Denfert-Rochereau, pochodzących z czasów cesarstwa rzymskiego. Chętnych na zwiedzanie podziemnego miasta umarłych jest z roku na rok coraz więcej - w sezonie wakacyjnym na wejście trzeba czekać kilka godzin. Wiele osób robi to także nielegalnie i nie zawsze udaje im się wrócić na powierzchnię. Co przyciąga tu paryżan i turystów?

if/udm

1 / 6

Czarna turystyka - Katakumby Paryża

Obraz
© Andrea Izzotti - Fotolia.com

W kamieniołomach, rozciągających się pod ulicami dzisiejszego Paryża, wydobywano wapień, którego używano do budowy miasta. Pod koniec XVIII wieku z powodów sanitarnych do tuneli zaczęto znosić zwłoki z paryskich cmentarzy. Miasto było przeludnione i obawiano się kolejnych epidemii. Szacuje się, że pod ziemią złożono ok. 6 mln osób! Dawne kamieniołomy, które rozciągają się na obszarze ok. 770 hektarów, stały się jednym z największych i najbardziej niesamowitych cmentarzy na świecie. Nie minęło dużo czasu i już w XIX wieku przekształcono go w atrakcję turystyczną. Jeszcze prawie 20 lat temu wejść mógł tu każdy, ale od 1995 roku kanały zostały oficjalnie zamknięte dla turystów z powodu wypadków. Oficjalnie można się po nich obecnie poruszać jedynie wytyczoną trasą turystyczną, która obejmuje niewielką część podziemi.

2 / 6

Czarna turystyka - Katakumby Paryża

Obraz
© Styve Reineck - Shutterstock

Wejście do paryskiego podziemnego świata znajduje się w Muzeum Katakumb. Turystom udostępniono 2 km szczelnie obłożonych kośćmi korytarzy, których przejście zajmuje ok. 45 minut. Koszt takiej wycieczki to 10 euro. Mimo zakazu wstępu do pozostałej części podziemi i wysokich kar pieniężnych, wiele osób wciąż omija oficjalną drogę wejścia do dawnych kamieniołomów. Szacuje się, że co roku 15 tysięcy osób dostaje się na ich teren nielegalnie. Niektórzy zapuszczają się tutaj na sesję zdjęciową, inni żeby wziąć udział w nietypowej imprezie z dreszczykiem. Smaczku takiej wyprawie z pewnością dodaje fakt, że w czasie II wojny światowej katakumby były miejscem konspiracyjnych spotkań członków francuskiego ruchu oporu. Nielegalne wejścia do katakumb niejednokrotnie kończyły się nieprzyjemnie. W 2011 roku trzech nastolatków oddzieliło się od grupy podczas jednej z takich imprez i zgubiło w ciemnych korytarzach. Szukało ich sześć ekip policjantów, którzy zdołali dotrzeć do przerażonych i wyczerpanych
zaginionych dopiero po 2 dniach. Nie wszyscy jednak mieli tyle szczęścia. *Ile osób weszło i nigdy nie wyszło z katakumb? *Nie wiadomo. Nie ma żadnych oficjalnych danych. Biorąc pod uwagę, że tysiące osób rocznie wchodzi do podziemi nielegalnie, ta liczba może być przerażająco wysoka.

3 / 6

Czarna turystyka - Katakumby Paryża

Obraz
© Andrea Izzotti - Fotolia.com

- Tzw. "czarna turystyka" przyciąga ludzi w miejsca związane z tragediami - mówi psycholog Maciej Jesionowski. - Z jednej strony kusi nas wieczny temat tabu - fizyczny aspekt śmierci. W takich miejscach uruchamia się nasza ciekawość, dotycząca tego, co stało się fizycznie z ciałem. Z drugiej strony jesteśmy też ciekawi życia tych osób i tego, jaka jest historia danego miejsca bądź osoby zmarłej. Jest to nic innego jak obcowanie ze śmiercią w sposób fizycznie i emocjonalnie bezpieczny - bo nie dotyczy nas samych - wyjaśnia Jesionowski.

- Problem z tanatoturystyką *jest taki, że z jednej strony budzi moralny sprzeciw, a z drugiej jest elementem powszechnym i obecnym w naszej kulturze od wieków. Sprzeciw moralny budzą przynajmniej dwie kwestie. Po pierwsze uleganie *fascynacji złem - obawy wzbudza przede wszystkim karmienie obrazami w stylu _ macabra _ "ciemnej strony" ludzkiej natury. Drugą, bardziej jeszcze przerażającą kwestią, jest w tym wszystkim konsumpcjonizm, wykorzystujący emocjonalne reakcje zwiedzających - komentuje zagadnienie pastor i historyk kościoła dr hab. Wojciech Gajewski.

4 / 6

Czarna turystyka - Katakumby Paryża

Obraz
© Wyatt Rivard - Shutterstock

- Fascynacja śmiercią i makabrą, obecna w naszej kulturze od dawna, nie jest wynalazkiem naszych czasów. Średniowieczne tańce śmierci, barokowe rozmowy zmarłych czy kaplice czaszek wzbudzały przerażenie, ale i nomen omen żywe zainteresowanie - mówi historyk Agnieszka Tarasiuk. - W XXI wieku narosło zainteresowanie tzw. dark tourism’em - zwiedzanie wszelkich makabrycznych miejsc, schodzenie do grobowców czy katakumb stanowi niezmiennie atrakcję turystyczną. Z czego to wynika? To odwieczna próba oswojenia śmierci, poznania niepoznawalnego. Te wszystkie zabiegi mają sprawić, że "druga strona" nie jest już obca, straszna. W dobie makabrycznych gier komputerowych, horrorów i filmów gloryfikujących przemoc, wizyta w podziemiach czy oglądanie z bliska kościotrupów albo mumii nie wywołuje przerażenia, a już tylko ciekawość. Ma to jednak wciąż źródło w odwiecznej potrzebie oswojenia śmierci, a co za tym idzie - również gloryfikacji życia - bo MY żyjemy, a ONI już nie - dodaje Tarasiuk.

5 / 6

Czarna turystyka - Katakumby Paryża

Obraz
© observe.co - Shutterstock

W 2004 roku policja odkryła w jednej z sal katakumb podziemne kino mogące pomieścić ok. 30 osób. Cały obiekt działał dzięki pirackiej sieci elektrycznej, podłączono tu także trzy linie telefoniczne oraz system ochrony. Krążyły plotki, że mają tu swoje tajne miejsce spotkań francuscy ekstremiści, stowarzyszenie prawicowe lub anarchiści. Jak się później okazało, miejsce zajmowała grupa odkrywców podziemnego Paryża, którzy nazywali siebie LMDP. To oni zbudowali kino i przez ponad 18 miesięcy urządzali tu darmowe imprezy. Mówi się także, że pod ulicami Paryża regularnie odprawia się czarne msze, po korytarzach błąkają się narkomani, a pod osłoną nocy schodzą do katakumb artyści - natchnienia szukają tu zarówno malarze, jak i poeci.

6 / 6

Czarna turystyka - Katakumby Paryża

Obraz
© Andrea Izzotti - Fotolia.com

Katakumby są zresztą nie od dziś częstym motywem w literaturze i kinematografii. Już Victor Hugo umieścił tu akcję "Nędzników". Anne Rice, autorka cyklu powieści "Kroniki wampirów", ulokowała w katakumbach pod nieistniejącym już Cmentarzem Niewiniątek rezydencję klanu paryskiego, któremu przewodził Armand. W 2007 roku w Paryżu kręcono inspirowany faktami amerykański horror "Katakumby", w którym zagrała piosenkarka Pink. W tym roku powstał natomiast "Jako w piekle, tak i na Ziemi", w którym dwójka archeologów poszukuje w paryskich podziemiach zaginionego skarbu.

if/udm

paryżmiastakatakumby

Wybrane dla Ciebie

Komentarze (0)